Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Rynek walutowy czeka na RPP

źródło: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers Dom Maklerski S. A.

  • 8 stycznia 2013
  • 13:52
  • 0
  • Tagi: akcje biznes gospodarka handel NBP PLN RPP waluty
  • Powiększ tekst

We wtorek złoty lekko traci na wartości do głównych walut, czekając na wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej oraz nowe impulsy z rynków globalnych. O godzinie 12:20 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1234 zł wobec 4,1172 zł w poniedziałek na koniec dnia. USD/PLN rośnie natomiast do 3,1428 zł z 4,1360 zł. Zmienność na obu parach jest wyraźnie mniejsza niż w pozostałych dniach tego roku.

W dniu dzisiejszym rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Jego wyniki poznamy w środę około południa. Rynek nie ma najmniejszych wątpliwości, że Rada zdecyduje się obniżyć stopy procentowe. Opowiadają się za tym nawet członkowie RPP o jastrzębich poglądach. Można się natomiast zastanawiać, czy koszt pieniądza zostanie obcięty tradycyjnie o 25 punktów bazowych (pb)? Czy może jednak Rada zdecyduje się na bardziej odważny krok, tnąc go o 50 pb? Wydaje się, że zwycięży zachowawcza postawa Rady i cięcie będzie jednak o 25 pb. Takiego zdania są też analitycy ankietowani przez agencję Reutera.

Inną niewiadomą związaną z rozpoczynającym się posiedzeniem jest to jaki komunikat będzie towarzyszył obniżce stóp? Czy będzie on gołębi, co będzie sygnalizowało kolejne cięcie w lutym? Czy może jednak bardziej stonowany, co kazałoby zakładać obniżkę dopiero w marcu? Złoty może być wrażliwy na treść komunikatu i na to co jutro na konferencji po posiedzeniu powiedzą członkowie Rady.

Rynek zakłada, że w I kwartale stopy w Polsce zostaną w sumie obniżone o 50 pb, a w II kwartale jeszcze o 25 pb. Takie są też nasze oczekiwania. Zakładamy cięcie w lutym/marcu, a później w maju. To sprowadziłoby stopę referencyjną do 3,5% i byłby to kres obniżek. Podwyżki stóp prognozowane są w II kwartale 2014 roku.

Złoty może stabilizować się do końca dnia w oczekiwaniu na wyniki posiedzenia RPP, jeżeli tylko z rynków globalnych nie napłyną nowe impulsy. To o tyle realne, że światowe giełdy czekają na start sezonu publikacji raportów kwartalnych w USA, a popołudniowe kalendarium makroekonomiczne jest praktycznie puste.

Komentarze