Analizy

Roboty uderzają w giełdę

Ryszard Rusak

Ryszard Rusak

Dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI

  • 13 lutego 2018
  • 11:40
  • 0
  • Tagi: akcje biznes giełda notowania SA spółki
  • Powiększ tekst

Mimo, że spółki podają dobre wyniki, na giełdach jest nerwowo. Korekta napędzana szybkimi pieniędzmi z algorytmów. Polskie spółki produkcyjne wyceniane nisko, Orlen pod presją, szansa w sektorze bankowym

Przecena na rynkach finansowych, którą rozpoczęły spadki na amerykańskiej giełdzie, nie ma uzasadnienia w wynikach firm notowanych w Nowym Jorku. Fundamenty nadal pozostają mocne. Opublikowane dotychczas wyniki finansowe około 80 proc. spółek przewyższyły oczekiwania analityków. To efekt niemal historyczny, choć mimo wszystko indeksy zaliczały spadki niespotykane od czasu światowego kryzysu finansowego.

Przyczyn tego zjawiska może być kilka. To pierwsze od dłuższego czasu pojawienie się zmienności, podczas gdy inwestorzy na świecie od niemal dekady przyzwyczajeni są do trendu wzrostowego. Przez ten czas udział akcji w portfelach dużych inwestorów wyraźnie wzrósł. Pierwszy sygnał korekty mógł być sygnałem do realizacji zysków i skierowania strumienia pieniędzy w stronę bardziej bezpiecznych aktywów. Dużą rolę miała skala inwestycji w fundusze tzw. odwróconej zmienności, czyli XIV (VIX – indeks zmienności). Niespodziewany wzrost indeksu zmienności przecenił niemal do zera otwarte pozycje obstawiające dalsze wzrosty, co boleśnie odczuli nawet duzi instytucjonalni gracze.

Nie bez znaczenia jest także handel automatyczny, kierowany przez komputerowe algorytmy. Zachowanie indeksów na początku lutego mogło wskazywać na to, że giełdowe roboty reagowały równocześnie i składały podobne zlecenia. Niewiadomą, jest to, jak wiele pieniędzy wciąż pozostaje w funduszach, którymi rządzą algorytmy zakładające pesymistyczne scenariusze.

Polskie indeksy podążały za światowymi giełdami, ale nie pogłębiały spadków. Ciekawie zaczynają wyglądać wyceny polskich spółek produkcyjnych, które przez kilka ostatnich kwartałów zmagały się z rosnącymi kosztami pracy i spadającymi marżami. Wyceny niektórych takich firmą są niskie, na poziomach niewidzianych od wielu lat. Pod presją jest również wycena PKN Orlen. Zmiana zarządu firmy zbiegła się w czasie z korektą na giełdach, jednak paliwowy gigant tracił dużo więcej niż rynek. Rosną obawy, że spółka ta zacznie zwiększać zadłużenie i poważnie pochyli się nad planem wejścia w energetykę atomową, co będzie kosztować firmę miliardy złotych.

Na polskiej giełdzie nadal korzystnie wyglądają banki. Ich akcje cały styczeń wyraźnie rosły, a podczas ostatniej korekty zachowywały się stabilnie.

Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI

Komentarze