Analizy

Złoty w trendzie bocznym

Roman Ziruk, Ebury

  • 23 lutego 2018
  • 12:49
  • 0
  • Tagi: biznes finanse waluty
  • Powiększ tekst

Ostatnie kilka dni nie było zbyt dobrych dla polskiego złotego, mimo, iż złoty rozpoczął tydzień umocnieniem. Dość duże wahania na polskiej walucie można powiązać przede wszystkim z czynnikami zewnętrznymi: złoty reagował głównie na ostatnie, gwałtowne zmiany kursu EUR/USD

Na tle innych walut CEE polski złoty wyróżniał się dużą zmiennością. Po ostatnich, relatywnie większych wzrostach przyszły odpowiadające im, większe spadki. Złoty w parze z euro znajduje się obecnie w okolicy górnych poziomów kanału 4,13 - 4,20, w którym utrzymuje się od dwóch miesięcy.

Wczoraj nastrojów inwestorów względem polskiej waluty zdecydowanie nie poprawiły “minutki” z ostatniego spotkania Rady Polityki Pieniężnej. Większość członków Rady stwierdziła, iż w kolejnych kwartałach prawdopodobnym scenariuszem jest stabilizacja kosztów pieniądza. Część z nich uznała, iż “jeśli napływające w kolejnych kwartałach dane i prognozy wskazywałyby na silniejsze od obecnie oczekiwanego nasilenie presji inflacyjnej, uzasadnione może być rozważenie podwyższenia stóp procentowych w kolejnych kwartałach”, co potwierdza wagę wyczekiwanej przez nas marcowej projekcji inflacji. Komentarz jednego z członków RPP odbiegał od reszty. Poinformował on, iż w przypadku zaistnienia określonych warunków, konkretnie: “osłabienia się wskaźników aktywności gospodarczej połączonego z wyraźnym pogorszeniem się nastrojów konsumentów i przedsiębiorstw”, zasadnym może być rozważenie obcięcia stóp.

O ile obniżka stóp procentowych nie wchodzi obecnie w grę, o tyle gołębie sygnały z banku centralnego powinny przesuwać w przyszłość oczekiwania analityków i rynku względem pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce. Biorąc pod uwagę retorykę RPP oraz obecne prognozy inflacji prawdopodobieństwo, że do zmiany kosztów pieniądza dojdzie przed końcem roku w naszej opinii jest dość ograniczone.

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek umocnił się o 0,2%, wahając się w widełkach 4,17 - 4,19. Wspólna europejska waluta zyskiwała wczoraj również w relacji do głównych walut, zyskując w szczególności do dolara amerykańskiego.

“Minutki” z ostatniego spotkania Europejskiego Banku Centralnego miały dość mieszany, jednak raczej gołębi wydźwięk. Niektórzy członkowie EBC wprawdzie uznali, że z komunikacji warto pozbyć się stwierdzenia o potrzebie utrzymywania luźnej polityki monetarnej, a sama polityka ulegnie zmianie w przyszłości, ogólnie członkowie jednak potwierdzają, iż jest jeszcze za wcześnie na dostosowanie tzw. “forward guidance” (komunikacji kroków Banku w nieco dłuższym horyzoncie czasowym).

Zgodnie z oczekiwaniami, dzisiejsza rewizja styczniowych odczytów inflacji dla krajów strefy euro nie przyniosła zmian. Dynamika CPI w styczniu wyniosła 1,3% w ujęciu rocznym, inflacja bazowa rosła z kolei o 1% rok do roku.

GBP

Kurs GBP/PLN w czwartek umocnił się o 0,2%, wahając się w widełkach 4,72 - 4,74. Umocnienie funta brytyjskiego w parze ze złotym jest kontynuowane, na co pozwala przede wszystkim ostatnia słabość polskiej waluty. Funt brytyjski w pierwszej części wczorajszego dnia tracił jednak z powodu słabszej publikacji dotyczącej wzrostu gospodarczego w końcówce ubiegłego roku. Dynamika brytyjskiego PKB w czwartym kwartale spowolniła do 1,4% w ujęciu rocznym, obniżając również średnioroczną dynamikę PKB w 2017 r. Tym samym, zeszłoroczny wzrost gospodarczy w Wielkiej Brytanii był najsłabszy od pięciu lat.

USD

Kurs USD/PLN w czwartek osłabił się o 0,3%, wahając się w widełkach 3,38 - 3,41. Środowe ”minutki” z ostatniego spotkania FOMC wsparły amerykańską walutę, zmiana rynkowych nastrojów była jednak dosyć nietrwała, a inwestorzy już następnego dnia wyprzedawali dolara. Kurs EUR/USD wprawdzie już dwukrotnie nie był w stanie przebić oporu w okolicy 1,25, od miesiąca odbija się jednak również od wsparcia na 1,225.

Końcówka tygodnia nie przyniesie istotnych danych makro ze Stanów Zjednoczonych. Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem przemówień reprezentantów amerykańskiego banku centralnego, których większość będzie miała miejsce w godzinach wieczornych.

Komentarze