Analizy

Trump grozi kolejnymi cłami

Roman Ziruk

Roman Ziruk

analityk walutowy

  • 11 lipca 2018
  • 12:58
  • 0
  • Tagi: cło Donald Trump EUR finanse PLN USD waluty
  • Powiększ tekst

Kolejny krok USA w celu wywołania wojny handlowej. Niepokojące wieści nadchodzą także z Europy, m.in. z Niemiec. A jak wygląda sytuacja na złotym?

Administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych podjęła kolejne kroki na drodze ku faktycznej wojnie handlowej, publikując listę chińskich dóbr, na które USA ma zamiar nałożyć nowe opłaty celne. Donald Trump już wcześniej sugerował nałożenie 10-procentowej taryfy na import z Chin o równowartości 200 miliardów dolarów, obecnie jednak perspektywy zaognienia konfliktu wzrosły. Jeżeli wspomniane środki wejdą w życie, oznaczałoby to dodatkowe opodatkowanie niemal połowy towarów eksportowanych z Chin do Stanów Zjednoczonych. Na tym etapie ciężko stwierdzić, jak na tę informację zareagują Chiny – niemniej, w oświadczeniu wydanym przez ministerstwo handlu padła deklaracja podjęcia środków odwetowych. Rynki zareagowały na te wieści kolejną wyprzedażą ryzykownych aktywów, na czele których stały azjatyckie indeksy giełdowe oraz juan chiński.

Słabnie sentyment ekonomiczny w strefie euro

W trakcie europejskiej sesji nadeszło osłabienie euro – wyprzedaż wspólnej europejskiej waluty wyprzedziła publikację indeksów sentymentu ekonomicznego ZEW dla Niemiec oraz strefy euro. Wskaźniki rozczarowały. W Niemczech sentyment ekonomiczny spadł z czerwcowego poziomu -16,1 do -24,7 w lipcu i znalazł znacznie poniżej oczekiwanego przez konsensus poziomu -18,0. Niemiecki indeks ZEW jest tym samym najsłabszy od 2012 roku. Kurs pary EUR/USD uległ poprawie w dalszej części dnia, niemniej obecnie znajduje się on poniżej poziomu z początku tygodnia i kieruje się w dół.

Pozytywnym zaskoczeniem były natomiast dane dla Stanów Zjednoczonych. Liczba wolnych miejsc pracy wprawdzie obniżyła się z rekordowo wysokiego poziomu notowanego w kwietniu, niemniej wciąż jest ona wysoka, a dane lepsze od poziomu oczekiwanego przez konsensus. Co więcej, liczba pracowników dobrowolnie rezygnujących z pracy wzrosła w maju do poziomu najwyższego od 17 lat. Oznacza to, że Amerykanie mają duże zaufanie do rynku pracy, co powinno przekładać się na utrzymanie wyższego poziomu płac.

Funt odrabia straty z początku tygodnia

Funt brytyjski doświadczył istotnych spadków w poniedziałek, jednak od tego czasu zdołał przynajmniej częściowo odzyskać zaufanie inwestorów. Utwierdzili się oni w przekonaniu, że pozycja Theresy May w brytyjskim rządzie nie jest zagrożona. Zawiodły co prawda dane liczbowe dotyczące produkcji w Wielkiej Brytanii, jednak istotnie nie zaszkodziło to szterlingowi.

Polski złoty względnie stabilny mimo wzrostu ryzyka, dziś RPP

Polska waluta w relacji zarówno do dolara amerykańskiego, jak i euro zakończyła wczorajszy dzień w okolicy poziomów, na których go rozpoczęła. Złoty osłabił się nieco w parze z funtem brytyjskim, co było związane ze wspomnianym wyżej odrabianiem strat z poprzedniego dnia przez GBP.

Dziś złoty traci nieco od rana, co związane jest z pogorszeniem sentymentu do aktywów ryzykownych w następstwie informacji o nowych cłach z USA i spadkach na parze EUR/USD, skala wyprzedaży PLN jest jednak dość ograniczona, przynajmniej w momencie pisania. Może to świadczyć o tym, że inwestorzy czekają na informacje o chińskiej odpowiedzi na amerykańskie groźby, nie chcą pozycjonować się, w obawie, że znajdą się po złej stronie rynku. Kwestia wojny handlowej dodatkowo zdaje się już nie budzić takich emocji jak jeszcze tydzień temu.

Dzisiaj nie poznamy żadnych kluczowych danych makroekonomicznych z głównych gospodarek świata, opublikowany zostanie jedynie odczyt inflacji PPIUSA w czerwcu. Środa będzie natomiast obfitować w wypowiedzi członków banków centralnych. Najważniejsze przemówienie wygłosi prawdopodobnie przewodniczący Banku Anglii, Mark Carney. Dziś odbędzie się również spotkanie Rady Polityki Pieniężnej. Nikt nie spodziewa się zmiany stóp procentowych w lipcu, jednak w tym kontekście, jak zawsze warto będzie obserwować konferencję prasową banku.

Abstrahując od powyższych kwestii, inwestorzy powinni wyczekiwać informacji dotyczących perspektywy kolejnych zmian w relacji handlowych między Chinami a Stanami Zjednoczonymi oraz informacji ze szczytu NATO, w którym udział bierze Donald Trump.

Komentarze