Analizy

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Czy to koniec wojny handlowej?

Arkadiusz Balcerowski Makler Papierów Wartościowych Analityk Rynków Finansowych XTB

  • 26 lipca 2018
  • 09:24
  • 0
  • Tagi: akcje Biznes CHF EBC EUR euro Facebook GBP Giełda gospodarka LNG PLN USA USD
  • Powiększ tekst

Kiedy Jean-Claude Juncker zmierzał na wizytę z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie oczekiwania inwestorów na jakiekolwiek porozumienie w sprawie handlu były nikłe.

Mimo wszystko liderom udało się wypracować pewne ustalenia, które przynajmniej na jakiś czas mogą ograniczyć ryzyko dalszej eskalacji wojny handlowej między USA a Unią Europejską. Czy to jednak punkt przełomowy? Z takim osądem wydaje się, że trzeba jeszcze poczekać. Tymczasem kapitalizacja Facebook’a zmniejszyła się we wczorajszym handlu posesyjnym o ponad 130 miliardów USD po publikacji wyników za drugi kwartał.

Jednym z najważniejszych punktów, jakie zostały ustalone przez obydwu liderów, była zgoda UE na niemalże natychmiastowe zwiększenie importu amerykańskiej soi oraz gazu LNG, a także redukcja ceł w sektorze przemysłowym (na razie jednak z wyłączeniem branży motoryzacyjnej). Informacja jest przede wszystkim korzystna dla notowań soi, której ceny podczas nocnego handlu odbiły o ponad 2%. Warto dodać, że wcześniej w tym tygodniu amerykański Departament Rolnictwa ogłosił pakiet pomocowy dla tamtejszych rolników dotkniętych wojną handlową z Chinami. Zauważmy, że coraz większa “troska” administracji Trumpa o tą grupę społeczną wynika z faktu, iż stanowi ona pokaźną część elektoratu, co ma spore znaczenie przed jesiennymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu. W zasadzie są to najbardziej jasne informacje płynące z wczorajszej konferencji prasowej po spotkaniu obydwu oficjeli. Oprócz tego nie zabrakło rzecz jasna górnolotnych słów, jakoby relacje między obydwiema stronami weszły w nową fazę. Dodajmy, że poza wymienionymi wyżej ustaleniami Trump i Juncker ustalili, że nie będzie dalszej eskalacji wojny handlowej, a to oznaczać ma koniec z nakładaniem kolejnych ceł i wspólną pracę nad zniesieniem obecnie istniejących barier handlowych. Na razie są to rzecz jasna tylko słowa (jeszcze przed kilkoma tygodniami Trump nazywał Unię Europejską wrogiem, teraz wpada w uściski przewodniczącego Komisji Europejskiej) i wydaje się, że wciąż zbyt wcześnie, by ogłaszać koniec tarć na tle polityki handlowej między obydwiema gospodarkami. Tak czy inaczej, jest to krok we właściwym kierunku, co powinno spotkać się z dużą aprobatą europejskich inwestorów. Pamiętajmy jednak, że Unia Europejska to jedna strona medalu, drugą stronę stanowią Chiny, gdzie podobnej wagi porozumienie z USA na ten moment wydaje się mało realne.

Abstrahując od wątku wojen handlowych, warto również rzucić okiem na akcje Facebook’a, które w wczoraj w posesyjnym handlu traciły zdecydowanie powyżej 20% w odpowiedzi na wyniki finansowe za drugi kwartał. Wprawdzie na poziomie zysku na akcję możemy mówić o lepszym od oczekiwań wyniku (choć tylko nieco), to pozostałe dane nie wyglądają już tak dobrze. Firma przedstawiła zarówno niższe od konsensusu przychody, jak i ilość aktywnych użytkowników dziennie. To nie koniec niekorzystnych informacji, gdyż dyrektor finansowy Facebook’a przedstawił relatywnie słabą wizję na przyszłość. Według niego akcjonariusze powinni spodziewać się spadku dynamiki wzrostu przychodów w dwóch pozostałych kwartałach tego roku. Ponadto, spadać ma również marża na poziomie operacyjnym, którą firmą estymuje na okolicę trzydziestu kilku procent. W drugim kwartale marża EBIT spadła do 44% z nieco ponad 45,5%. Na koniec warto wspomnieć, że skumulowana wartość sprzedanych akcji przez Zuckerberg’a stale rośnie, co z pewnością nie dodaje optymizmu akcjonariuszom społecznościowego giganta.

Czwartkowa sesja skupi się przede wszystkim na posiedzenie EBC, gdzie nie oczekuje się żadnych zmian w ustawieniach polityki pieniężnej. W godzinach popołudniowych z USA poznamy jedynie wstępny odczyt zamówień na dobra trwałe. Złoty skorzystał na wyraźnym osłabieniu dolara (wzrost apetytu na ryzyko w następstwie porozumienia wypracowanego w Waszyngtonie), a zyski są wciąż utrzymywane o poranku. Krótko po godzinie 9:00 za dolara trzeba zapłacić 3,6635 złotego, za euro 4,2967 złotego, za funta 4,8354 złotego, a za franka 3,6920 złotego.

Arkadiusz Balcerowski

Makler Papierów Wartościowych

Analityk Rynków Finansowych XTB

Komentarze