Analizy

Parkiet w Seulu dziś lekko zniżkował / autor: fot. PAP/EPA/JEON HEON-KYUN
Parkiet w Seulu dziś lekko zniżkował / autor: fot. PAP/EPA/JEON HEON-KYUN

Sezon wynikowy w USA udany, ale…

Patryk Pyka, Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 14 sierpnia 2018
  • 19:50
  • 4
  • Tagi: finanse giełda kursy akcji rynki
  • Powiększ tekst

Kurz po zamieszaniu tureckim nieco opadł, nie oznacza to jednak, że zagrożenia płynące z tego kraju wygasły.

Wtorkowa sesja w Azji przebiegała w sposób mieszany – z jednej strony obserwowaliśmy wzrost japońskiego indeksu Nikkei o +2,3%, natomiast z drugiej Hang Seng stracił -0,7% a chiński Shanghai Composite -0,2%. Warto wspomnieć, że opublikowane we wtorek dane z gospodarki Państwa Środka wypadły gorzej od oczekiwań - lipcowa dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 6% r/r (konsensus: 6,3% r/r), a sprzedaż detaliczna wzrosła w ujęciu rok do roku o 8,8% (konsensus: 9%). Dane poniżej prognoz wpisują się w realizację scenariusza zagrożeń, które ciążą na gospodarce Chin i są efektem protekcjonistycznych działań USA.

Tymczasem za oceanem sezon wynikowy zmierza ku końcowi i wygląda na to, że ponownie jest to powód do świętowania. Roczna dynamika wzrostu zysków spółek przekroczyła 24%, natomiast popularny wskaźnik forward P/E (cena do zysku prognozowanego) jest nieznacznie powyżej 5-letniej średniej i wynosi 16,6. Choć w stopniu zagregowanym obecny sezon wynikowy jest świetny i nie odbiega znacząco od poprzednio, to jednak byliśmy świadkami kilku spektakularnych potknięć wśród gigantów technologicznych (Facebook, Netflix). To co wydaje się być kluczowe, to słabsze prognozy (na 74 opublikowanych tylko 19 można uznać za pozytywne). Pomimo wrażenia, że także na rynku amerykańskim zbliża się korekta uważamy, że w komponentach akcyjnych portfeli nadal powinien on pozostać pierwszym wyborem. Zwracamy jednak uwagę na to, że rozwiązania bardziej zdywersyfikowane mogą zachowywać się przez resztę roku lepiej niż inwestujące przede wszystkim w FAANGs.

Z opublikowanych dziś krajowych danych makro warto zwrócić uwagę na wstępny odczyt dynamiki PKB za drugi kwartał. Zgodnie z szacunkiem flash polskie PKB wzrosło o 5,1% r/r wobec 5,2% r/r w pierwszym kwartale. Pamiętamy, że dane za pierwszy kwartał choć na pierwszy rzut oka wyglądały świetnie, to już po publikacji szczegółowej struktury nie zachwycały. Niepokojąco wysoka okazała się być kontrybucja zapasów (wkład 1,9 pp do wzrostu w 1Q2018 vs 0,1 pp w 4Q2017). Stosunkowo duży wkład najbardziej niestabilnego komponentu PKB przy jednocześnie gorszej dynamice wzrostu inwestycji był wówczas negatywną informacją i postawił perspektywę utrzymania tempa wzrostu w kolejnych kwartałach powyżej 5% r/r pod dużym znakiem zapytania. Tymczasem dane o szczegółowej strukturze za drugi kwartał poznamy dopiero 31 sierpnia. Wiele wskazuje na to, że do silnej konsumpcji ponownie dołączyły inwestycje publiczne. Mogłoby się zatem zdawać, że szanse na wzrost „na piątkę” w 2018 r. wciąż jest realny, niemniej jednak warto poczekać na wspomniane dane o komponentach.

WIG20 przez połowę sesji utrzymywał się wyraźnie powyżej kreski, przy czym niskie obroty już od początku wskazywały, że przy słabszej kondycji parkietów europejskich wystarczy tylko chwila, by znaleźć się poniżej poziomów neutralnych. Tak też się stało - w okolicach godziny trzynastej wyceny akcji większości spółek wchodzących w skład polskiego indeksu blue chipów zanurkowały w dół, a WIG20 zaświecił się na chwilę na czerwono. W ostatecznym rozrachunku WIG20 odrobił część strat i zyskał +0,5%, mWIG40 +0,1% a sWIG80 +0,3%.

Patryk Pyka, Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze