Analizy

O dzisiejszej sesji na GPW wolelibyśmy zapomnieć

Patryk Pyka analityk Xelion

  • 17 sierpnia 2018
  • 18:17
  • 4
  • Tagi: energetyka finanse GPW ropa rynek kapitalowy surowce
  • Powiększ tekst

Piątkowa sesja na GPW należy do tych, które raczej wolelibyśmy zapomnieć. WIG20 po neutralnym otwarciu, w kolejnych godzinach sesji pogrążał się w coraz to większej niemocy. Wśród polskich blue chipów na miano lidera spadków zapracował sobie KGHM, który stracił -4,6 proc. - publikacja raportu kwartalnego tej spółki wyraźnie nie przypadła do gustu inwestorów.

Trudno jednak zrzucać całą winę na miedziowego giganta, podczas gdy ponad 2-proc. spadki obserwowaliśmy również na takich spółkach jak: PKO BP, PZU czy PKN Orlen. Minorowe nastroje na Starym Kontynencie powróciły wraz kolejną odsłoną problemów Turcji oraz kontynuacją depracjacji tureckiej liry.

W czwartek zauważalną poprawę nastrojów wywołały pogłoski o tym, jakoby pod koniec sierpnia strona amerykańska ponownie miała przystąpić do rozmów z Chinami. Przyzwyczailiśmy się jednak do tego, że w tym kontekście sytuacja potrafi zmieniać się bardzo dynamicznie – tak też było i tym razem. Najnowsze doniesienia z Białego Domu wskazują na to, że Stany Zjednoczone są gotowe nałożyć na Państwo Środka w listopadzie sankcje w związku z importowaniem irańskiej ropy. Przypomnijmy, że już od pewnego czasu sygnalizowaliśmy istnienie „wspólnej osi” w temacie negocjacji handlowych oraz irańskiej ropy.

Pod koniec czerwca administracja D. Trumpa poinformowała, że wszystkie firmy powinny wstrzymać import irańskiej ropy wraz z upływem 180 dniowego okresu od momentu podpisania sankcji. W praktyce oznacza to, że w listopadzie spółki importujące surowiec najprawdopodobniej zostaną zmuszone do rezygnacji ze współpracy z Iranem pod groźbą nałożenia kar przez Biały Dom. Biorąc pod uwagę fakt, że w chwili obecnej Chiny importują ponad jedną trzecią irańskiej ropy, podporządkowanie się żądaniom Białego Domu wydaje się dość wątpliwym scenariuszem. Z drugiej strony znamy determinację i nieustępliwość amerykańskiego prezydenta we wszelkiego rodzaju negocjacjach. Jedno jest pewne – kolejny temat sporny w relacjach amerykańsko-chińskich na pewno nie ułatwi osiągnięcia kompromisu w najbliższym czasie.

Z opublikowanych dziś danych makro, warto zwrócić uwagę na krajowe dane z rynku pracy. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lipcu o 7,2% r/r i było niższe niż czerwcowa dynamika na poziomie 7,5% r/r. Natomiast wzrost zatrudnienia obniżył się do poziomu 3,5% r/r (z 3,7% w czerwcu) i wydaje się, że przy rekordowo niskiej stopie bezrobocia i stopniowo zmniejszających się zasobach siły roboczej osiągniecie wyższej dynamiki jest przy obecnych warunkach dość trudnym zadaniem. Patrząc na odczyty z kilku poprzednich miesięcy można stwierdzić, że w gospodarce polskiej nie widać narastającej presji płacowej (dynamika płac utrzymuje się od niemal roku w okolicach 7%).

Jest to oczywiście znakomita wiadomość dla gołębio nastawionej Rady Polityki Pieniężnej, która nie widzi potrzeby podwyższania stóp procentowych do końca 2018 r., a nawet 2019 r. Trudno bowiem wyobrazić sobie lepszego scenariusza niż dynamiczny wzrost gospodarczy i umiarkowana inflacja. Szkoda tylko, że rzeczywista struktura polskiej gospodarki nie jest odzwierciedlona na GPW, co po części tłumaczy zjawisko, w którym nasz rynek pozostaje w ogonie Europy, podczas gdy dynamika wzrostu PKB stawia nas w pierwszym szeregu.

WIG20 zakończył ostatecznie piątkową sesję spadkiem o -2%. Natomiast o wiele lepiej prezentowała się sytuacja w drugiej i trzeciej linii spółek – mWIG40 zamknął dzień neutralnie, a sWIG80 zyskał +0,1%.

Komentarze