Analizy

Rozpad brytyjskiego rządu

Kamil Cisowski, dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 15 listopada 2018
  • 21:09
  • 3
  • Tagi: Brexit finanse funt Londyn May polityka UE Unia Europejska
  • Powiększ tekst

Po ogłozeniu planu Brexitu planu Brexitu, w Londynie rozpoczął się exodus urzędników wysokiego szczebla z rządu. Funt traci dzisiaj do dolara i euro po około -1,7%

Giełda amerykańska po raz kolejny nie zdążyła wybronić wczoraj wzrostów, na które wydawała się mieć szanse na początku sesji. Wiele wskazuje jednak na to, że etap, gdy reszta światowych rynków panikowała na widok nawet niewielkich spadków na Wall Street, mamy już za sobą. Japońskie Nikkei spadło dziś o zaledwie -0,2%, a giełdy w Hong Kongu i Szanghaju wzrosły o odpowiednio +1,8% oraz +1,4%. Można przypisać to informacjom o wznowieniu rozmów handlowych z USA na wysokim szczeblu, ale trzeba zauważyć, że na inwestorach w Nowym Jorku te same informacje nie robią dzisiaj wrażenia.

Dzień w Europie popsuło dzisiaj coś innego. Pomimo wczorajszych zapewnień premier May, która twierdziła, że zapewniła sobie poparcie gabinetu dla przygotowanego pod jej szyldem planu Brexitu, dziś rozpoczął się prawdziwy exodus urzędników wysokiego szczebla. Rezygnację złożył Dominic Raab, minister ds. Brexitu, a także Esther McVey, minister pracy (w jej przypadku ruch był bardziej oczekiwany). Do tej pory poszło za nimi pięciu urzędników nieco niższego szczebla.

Funt traci dzisiaj do dolara i euro po około -1,7%, a wypowiedzi Angeli Merkel i Donalda Tuska sugerują, że Unia nie zamierza się ugiąć i wrócić do stołu negocjacyjnego. Jednym z punktów zapalnych umowy jest brak wprowadzenia „twardej granicy” pomiędzy Irlandią, a Irlandią Północną, co część brytyjskich polityków widzi jako zamach na integralność Wielkiej Brytanii.

Za oceanem publikowano dziś dane o sprzedaży detalicznej, która okazała się nieco lepsza od oczekiwań (gdy uwzględni się ujemną rewizję za ostatni miesiąc) i wzrosła o 0,8% m/m. Istotna „bazowa” sprzedaż wzrosła o 0,7% m/m przy konsensusie 0,5% m/m, ale najwęższy publikowany odczyt (wyłączający paliwa) był najsłabszy od kwietnia. Solidną publikację popsuł podawany w tym samym czasie odczyt tzw. Philly Fed Manufacturing Index, który spadł z 22,2 pkt. do 12,9 pkt., co jest drugim najniższym poziomem od początku 2017 r.

Giełdy europejskie tracą obecnie od -0,6% do -1,4%, podobnie wyglądała jeszcze pół godziny temu aktualna sytuacja w USA, ale NYSE silnie odbija i zredukowało spadki. Słabym sentymentom nie oparł się WIG20, który stracił na zamknięciu -1,3%. sWIG80 i mWIG40 wahały sie symbolicznie, odpowiednio o +0,1% i -0,1%. Stopa zwrotu z głównego indeksu ukrywa bardzo dobre zachowanie spółek energetycznych – PGE zyskała +4,9%, a Tauron +3,6% po informacjach o złożeniu wniosków taryfowych i wynikach aukcji na rynku mocy. Solidne zyski nie uchroniły przed spadkiem PZU (-1,1%). O tytuł najgorszej spółki WIG20 walczyły mBank i CD Projekt, w końcówce sesji znacznie gorzej zachowywała się ta druga, która spadła o -5,8% i kosztuje już poniżej 140 zł. -19,2% stracił znacznie mniejszy Farm51, który podał znacznie gorsze od oczekiwań dane o sprzedaży gry WW3. Wciąż jest to jednak tegoroczny lider segmentu gier, od początku roku wartość spółki wzrosła czterokrotnie.

Kamil Cisowski, dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze