Analizy

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Słabość europejskiej gospodarki uderza w WIG20

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 7 lutego 2019
  • 17:47
  • 0
  • Tagi: Biznes giełda gospodarka handel USA Wall Street
  • Powiększ tekst

Wczorajsze zamknięcie giełdy w Nowym Jorku na minusach zapowiadało, że rynki europejskie znajdą się dzisiaj pod presją, ale ostatecznym ciosem okazały się dla nich pogarszające się dane i prognozy wzrostu na ten rok.

Niemiecka produkcja przemysłowa spadła w styczniu o -0,4% m/m przy konsensusie na poziomie 0,8% m/m i nawet bardzo silna rewizja w górę danych za poprzedni miesiąc (z -1,9% m/m do -1,3% m/m) nie zmienia interpretacji tych informacji jako bardzo złych. Opublikowane przez Komisję Europejską prognozy wzrostu na ten rok nie pozostawiają złudzeń co do perspektyw poważnego spowolnienia na kontynencie w 2019 r. Wzrost w roku 2018 najprawdopodobniej obniżył się do 1,9%, podczas, gdy jeszcze jesienna projekcja zakładała dynamikę na poziomie 2,1%. W tej chwili KE zakłada, że w ciągu tego roku kalendarzowego nastąpi dalsze spowolnienie do poziomu 1,3%, a co jest szczególnie martwiące z polskiego punktu widzenia, największą ujemną kontrybucję względem wcześniejszych założeń wniosą Niemcy. W Polsce Komisja przewiduje wzrost na poziomie 3,5%, zbieżny ze wcześniejszymi prognozami banku Pekao. Warto zwrócić uwagę, że w odróżnieniu od poprzedniego roku, gdy założenia budżetowe były bardzo ostrożne, w tym istnieje bardzo poważne ryzyko, iż okażą się nadmiernie optymistyczne, co utrudni osiągnięcie zakładanych w budżecie dochodów.

Tygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy także okazały się słabsze od oczekiwań, liczba nowych wniosków o zasiłek spadła do zaledwie 234 tys., podczas gdy konsensus zakładał jej normalizację na około 220 tys.

Giełdy europejskie silnie spadają, DAX traci -2,0%, a pozostałe giełdy, z wyjątkiem brytyjskiej, notują co najmniej jednoprocentowe zniżki. Warszawskie indeksy rozpoczęły dzień na minusach, a skala spadków powiększała się z każdą godziną, aż do amerykańskiego otwarcia. Ostatecznie WIG20 stracił -1,8%, mWIG40 -0,9%, a sWIG80 -0,5%. Sytuacja techniczna na dużych spółkach wygląda coraz gorzej. Drugi nieudany atak na poziom 2420 pkt. sprawił, że obecnie wydaje się na wykresie rysować formacja podwójnego szczytu, której ostatecznym potwierdzeniem byłby spadek poniżej 2350 pkt., po którym następne silne wsparcie znajdzie się dopiero sto punktów niżej. Od ostatniej sesji z naprawdę dużymi obrotami minęły już dwa tygodnie, szansę na pojawienie się popytu zagranicznego daje jednak koniec obchodów chińskiego Nowego Roku i powiązany z tym wzrost aktywności na rynkach wschodzących. Sytuacji nie poprawia duże wykupienie na amerykańskiej giełdzie i rozbieżności, które już od kilkunastu sesji widoczne są pomiędzy poziomami indeksów za oceanem, a danymi o napływach, czy pogarszającymi się przewidywaniami odnośnie zysków spółek w 1Q2019. Ewentualna korekta w Nowym Jorku mogłaby w krótkim terminie okazać się katalizatorem dalszej przeceny na GPW, w której od dużych lepiej powinny zachowywać się średnie, a w szczególności małe spółki. Główną nadzieją rynku na brak spadków w lutym jest obecnie powrót na amerykańską giełdę popytu związanego z dokonywanymi przez spółki buybackami oraz porozumienie handlowe pomiędzy USA a Chinami.

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze