Analizy

Niełaskawe wiedźmy

Kamil Cisowski Xelion

  • 20 września 2019
  • 18:04
  • 0
  • Tagi: biznes finanse gospodarka rynek kapitałowy sprzedaż detaliczna waluty
  • Powiększ tekst

Trzeci piątek miesiąca jest zazwyczaj tym z najuboższym kalendarzem publikacji makroekonomicznych, ale cztery razy w roku wiąże się z uwagi na zapadalność kontraktów futures i opcji z bardzo zazwyczaj ciekawą sesją.

Jedyną istotniejszą publikacją były dzisiaj informacje o sierpniowej sprzedaży detalicznej w Polsce. Odczyt na poziomie 6,0% r/r okazał się o 0,5pp niższy od oczekiwań i wraz z wczorajszą bardzo słabą publikacją informacji o produkcji przemysłowej rysuje jasny obraz spowolnienia w polskiej gospodarce w 3Q2019. Wszystko wskazuje na to, że recesja w Niemczech w końcu uderzyła w zaskakująco dotychczas wytrzymałe na nie kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Dane zbiegają się z nowymi prognozami OECD, w których zrewidowano oczekiwania co do globalnego wzrostu w tym i przyszłym roku. Na poziomie całego świata oznacza to zejście poniżej bariery 3%, a najsilniejsza rewizja dotyczy właśnie naszego zachodniego sąsiada. Kanclerz Merkel poinformowała tymczasem, że nie zamierza zmieniać polityki utrzymywania nadwyżki budżetowej. Trudno zrozumieć, jakie przesłanki stoją za tak restrykcyjną polityką fiskalną w kontekście olbrzymiej słabości niemieckiej gospodarki, ale jeżeli jest to wiara w skuteczność polityki monetarnej w Europie (której łagodzeniu notabene sprzeciwia się J.Weidmann, szef Bundesbanku), prawdopodobnie mamy do czynienia z poważną pomyłką.

Euro przekreśliło po południu wzrosty z godzin porannych, a kurs EURUSD ponownie znalazł się niewiele powyżej bariery 1,10. Skala spadków na głównej parze to zaledwie namiastka około procentowego osłabienia PLN, które do wspólnej waluty traci niemal procent, a do pozostałych więcej. Polskie 10-latki kończą tydzień 13 pb poniżej poniedziałkowych szczytów, z rentownościami niewiele ponad poziomem 2%.

Pomimo lekkich wzrostów na kontynencie, WIG20 od godziny 14 znajdował się pod presją, która znacznie wzrosła po otwarciu w USA, gdy błyskawicznie stracił około 15 punktów, przełamując z biegu wsparcie na poziomie 2180 pkt. Wyprzedawane były właściwie wszystkie ważniejsze spółki poza Orlenem i KGHM, szczególnie silnie podaż uderzyła w końcówce sesji w PKO BP. WIG20 stracił ostatecznie na zamknięciu 0,9%, ale bardzo źle wyglądał mWIG40, który spadek o 1,9% „zawdzięczał” przede wszystkim pięcioprocentowym przecenom Millenium i Famuru, niewiele mniejszej Azotów oraz słabości Asseco.

W USA indeksy znajdują się lekko nad kreską, a S&P500 wydaje się zachowywać relatywnie bezpieczny dystans od bariery 3000 pkt., ale z uwagi na bardzo duże podobno wolumeny zapadających dziś opcji wokół tego poziomu, także za oceanem możemy się spodziewać większej nerwowości w ostatnich godzinach. Analitycy z niepokojem obserwują sytuację na rynku pieniężnym, która zmusiła Rezerwę Federalną do kolejnego zastrzyku płynnościowego, a Bloomberg szacuje, że po kolejnej aukcji amerykańskich obligacji skarbowych w systemie finansowym może zabraknąć około 45 mld USD gotówki.

Komentarze