Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Brexit – finałowy odcinek?

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • 21 października 2019
  • 09:13
  • 0
  • Tagi: Biznes Brexit giełda gospodarka NASDAQ UE USA
  • Powiększ tekst

Nie najlepiej rozpoczęta piątkowa sesja (PKB w Chinach wzrósł w 3q2019 O 6,0% r/r, 0,1pp poniżej konsensusu i najmniej w „nowożytnej” historii pomiarów) nie przyniosła inwestorom wielu emocji. Z uwagi na znaczenie zbliżającego się głosowania w brytyjskim parlamencie aktywność w Europie była wyraźnie stłumiona. Indeksy traciły od 0,2% (DAX) do 0,7% (CAC40). WIG20 spadł o 0,4%, mWIG40 o 0,9%, a sWIG80 o 0,03%. Słabe były banki, szczególnie te z drugiego szeregu. Przecena Millenium i Citi Handlowego przekraczała wyraźnie trzy procent.

Za oceanem mieliśmy do czynienia z dość nietypową sytuacją, gdzie zarówno DJIA (-1,0%), jak i NASDAQ (-0,8%) były wyraźnie słabsze niż szeroki rynek (-0,4%). W przypadku spółek przemysłowych głównym winowajcą był Boeing, którego akcje spadły o 6,8% po tym, jak Washington Post ujawnił, że pracownicy firmy już w 2016 r. przesyłali sobie informacje o usterkach samolotów 737 MAX. Już wówczas identyfikowali wyraźnie nieprawidłowe działanie systemu MCAS, które było prawdopodobną przyczyną katastrof w Indonezji i Etiopii. W przypadku NASDAQ niemal tyle co Boeing tracił Netflix, którego notowania są już wyraźnie powyżej poziomu sprzed publikacji wyników, na które akcje spółki pierwotnie reagowały dwucyfrowymi wzrostami, ale pod presją były także akcje spółek z ekspozycją na Chiny (m.in. Micron, Baidu), Amazon i Microsoft.

Brytyjscy politycy po raz kolejny nie zdołali podjąć decyzji w sprawie Brexitu, co osłabia funta. Kurs GBPUSD jednak wciąż oscyluje wokół 1,29, ponad 2% powyżej poziomów z początku ubiegłego tygodnia. Premier Johnson został w sobotę zmuszony przez parlament do wystosowania do przedstawicieli UE słynnego już niepodpisanego listu, w którym prosi o trzymiesięczne wydłużenie terminu przeprowadzenia wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Jednocześnie napisał drugi list, tym razem opatrzony nazwiskiem, w którym ocenia jakiekolwiek przesunięcie terminu jako szkodliwe, w kolejnych trzech pismach tłumacząc Donaldowi Tuskowi, do czego zmuszało go prawo.

Wprawdzie na pozór mamy do czynienia z kolejnym patem, ale wyniki sobotniego głosowania (322 do 306) za poprawką zmuszającą premiera do całej tej twórczości epistolograficznej i liczne komentarze brytyjskich polityków sugerują, że poparcie dla planu premiera jest większe niż posiadane kiedykolwiek przez T.May. Głosowanie za umową zapowiada między innymi A.Rudd (była minister, lider frakcji 21 Konserwatystów wyrzuconych z partii za próbę zablokowania „twardego Brexitu”), czy O. Letwin (autor sobotniej poprawki). Akcje azjatyckie w momencie pisania komentarza w większości drożeją, co jest w części zasługą piątkowego komentarza prezydenta Trumpa, który stwierdził, że porozumienie handlowe między USA a Chinami może zostać podpisane nawet podczas szczytu w Chile w dniach 16-17 listopada. Inną istotną kwestią jest modyfikacja reguł zasad inwestowania w spółki z dual-listingiem w Hong Kongu i Chinach kontynentalnych dla krajowych inwestorów (częściowe otwarcie dla nich dostępu do rynku akcji na terytorium autonomii). Kontrakty futures wskazują na lekki optymizm przed rozpoczęciem sesji europejskiej, który mógłby wybuchnąć w kolejnych dniach, gdyby udało się sfinalizować umowę Brexitową przed końcem października, na co widzimy realną szansę. Byłoby to również bardzo znaczące dla rynku walutowego – umacniający się funt ma pozytywny wpływ na euro i mógłby położyć kres aprecjacji dolara. Wśród dzisiejszych publikacji wynikowych najistotniejszą będzie raport SAP, najważniejszej europejskiej spółki technologicznej. W USA znacznie ważniejsza będzie druga część tygodnia, w środę poznamy wyniki Microsoftu, a w czwartek Amazona.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze