Złoty ostatnio osłabił się w stosunku do głównych walut. Z prognoz wynika, że nie jest to przejściowa sytuacja. Niepewność na rynkach sprawia, że do końca przyszłego roku złoty pozostanie słabszy w stosunku do euro niż obecnie

EURPLN: 4,50 Polityka polskiego rządu zakładająca obniżenie wieku emerytalnego oraz wypłatę nowych dodatków na dzieci osłabi budżet już w przyszłym roku, a dalszy negatywny wpływ tych kroków na finanse państwa będzie odczuwalny w 2018 i późniejszych latach. Po wielu latach poprawy, wygląda na to, że w 2017 deficyt budżetowy wzrośnie, prawdopodobnie w kierunku poziomu 3%, który jest unijnym limitem (choć może zostać on podwyższony w kolejnych latach). Pojawiły się także sygnały wskazujące na spowolnienie wzrostu inwestycji w polskich firmach a także segmencie budowlanym – trendy te należy także połączyć z działaniami nowego rządu. Europę czeka seria politycznych testów od początku do połowy 2017 – jeszcze w grudniu tego roku będziemy świadkami referendum konstytucyjnego we Włoszech, a w przyszłym roku odbędą się wybory w kilku europejskich państwach. Można spodziewać się nasilenia niepewności w związku z pogarszającą się sytuacją banków we Włoszech, a nawet w Niemczech – nadchodzące działania naprawcze mogą jeszcze długo nie poprawić nastrojów. Zawirowania te wskazują na osłabienie walut silnie powiązanych z kursem euro, takich jak PLN, przynajmniej w pierwszej połowie przyszłego roku. Kurs EURPLN może okresowo wzrosnąć powyżej 4,50, ale prawdopodobnie zakończy rok nieco poniżej swoich szczytów.

EURUSD: 1,00 Na początku 2017, kurs EURUSD może spaść poniżej poziomu parytetu, jeśli rynek w końcu wliczy w pełni w ceny bardziej agresywną politykę Rezerwy Federalnej (Fed) USA, ECB będzie nadal opierać się na QE a w Europie wzrośnie niepewność polityczna związana z referendum we Włoszech oraz wyborami w Holandii, Francji i Niemczech. Europę prawdopodobnie czeka głęboka reforma kluczowych unijnych instytucji, ale czynnikiem, który ją wywoła, będzie pewnego rodzaju kryzys. Może do niego dojść z powodu rosnącej popularności ruchów populistycznych, których siłę odczuliśmy podczas referendum w sprawie Brexitu oraz wyborów prezydenckich w USA wygranych przez Donalda Trumpa. Jednak do końca 2017 okaże się, że nadzieje związane z odbiciem w USA są zbyt wygórowane i euro zacznie odrabiać straty z obszaru poniżej poziomu parytetu.

EURCHF: 1,10

Nie spodziewamy się żadnego dramatu w przypadku EURCHF, nawet biorąc pod uwagę fakt, że Europę czekają zawirowania natury politycznej, tak jak wspomnieliśmy w komentarzu do EURUSD. Frank charakteryzuje się już bowiem istotnym premium w stosunku do euro. A z uwagi na fakt, że w przyszłym roku stopy mogą wzrosnąć, inwestorzy nie będą już tak silnie zainteresowani walutami państw z ujemnymi stopami, w tym frankiem. SNB będzie nadal interweniować przeciwko umocnieniu franka, który posiada status bezpiecznej przystani. Kurs EURCHF nadal może spaść w kierunku 1,0500 – nawet mimo możliwej interwencji SNB na początku roku, gdy Europa znajdzie się w politycznych tarapatach, a ECB będzie nadal w trybie QE. Jednak, ECB może ograniczyć kupno aktywów od drugiego kwartału przyszłego roku, a sytuacja na europejskiej scenie politycznej może stopniowo stabilizować się (w drugiej połowie roku), co mogłoby doprowadzić do odbicia kursu euro wobec większości walut.

EURRUB: 75,0

Rubel jest przewartościowany pod koniec 2016, ponieważ ceny ropy naftowej znajdują się znacznie poniżej poziomów potrzebnych do stabilizacji rosyjskiej gospodarki. Rubel otrzymał nieco wsparcia od rosnących cen innych surowców, których notowania pociągnęły w górę możliwości produkcyjne Chin – jednak nie przełoży się to w najbliższym czasie na znaczny wzrost obrotów eksportowych. Rubel może okazać się nawet słabszy niż wskazujemy w naszej prognozie. Nie spodziewamy się zwyżki cen ropy poza zakres z 2016, ponieważ członkowie OPEC i producenci spoza OPEC mogą mieć trudności z trzymaniem się niższych kwot produkcji. A to właśnie znaczne ograniczenie podaży ropy jest niezbędne, by ustabilizować sytuację na rynku tego surowca.

EURGBP: 0,7800

Ryzyko związane z Brexitem zostało już w pełni wliczone w ceny. Naszym zdaniem, funt osiągnął już w 2016 swój dołek. Być może pozostanie nieco niepewności wokół brytyjskiej waluty na początku 2017, ale z czasem powinna ona zacząć zyskiwać na wartości. Przede wszystkim, konserwatywny kandydat we francuskich wyborach prezydenckich - Francois Fillon – który ma szanse na wygraną, jest Anglofilem skłonnym do współpracy z Londynem. W przeszłości wyrażał się on także krytycznie wobec takich unijnych instytucji jak Komisja Europejska, która reprezentuje twarde stanowisko w negocjacjach dotyczących Brexitu. Część osłabienia funta należy tłumaczyć problemami strukturalnymi, ale większość jest wywołana obawami przed izolacją UK po Brexicie oraz osłabieniem brytyjskiego sektora usług finansowych. Jednak obawy te są przesadzone.

John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych w Saxo Banku