Rajd dolara w tym roku wytracił impet. Dobry nastrój na giełdach, krzepiące nastroje umocnienie CNY, 5 – procentowe wzrosty cen miedzi sprawiają, że najsilniejszy jest dolar australijski. Wyraźnie zyskują też CAD i NZD.

Wyhamowanie zwyżek rentowności długu USA podcięło skrzydła USD/JPY. Jedyną tracącą do USD walutą G-10 jest funt, który znów znajduje się pod presją obaw związanych z Brexitem.

Dane z rynku pracy, szczególnie w zakresie wysokiej dynamiki wynagrodzeń spokojnie mogły stać się przesłanką do próby wykrzesania kolejnego impulsu umacniającego dolara. Rynek znalazł się położeniu, w którym na poszczególnych parach G-10 ważne dla kontynuacji trendu umocnienia dolara poziomy stają się zagrożone. Należy przy tym pamiętać, że dolar stał się zdecydowanie najbardziej przewartościowaną walutą w świetle teorii fundamentalnych, np. odchylenia realnego efektywnego kursu od długoterminowej średniej.

W przypadku EUR/USD bariery powstrzymujące większą korektę to 1,0650 – 70. USD/JPY przed zejściem niżej chroni dołek w okolicach 115,00. AUD/USD jest najbliżej otworzenia sobie do silniejszego odreagowania, ponieważ już testuje kluczową barierę 0,74.

Szansą dla dolara jest dzisiejsza konferencja Donalda Trumpa, która powinna rozpocząć się około 17:00 polskiego czasu. Nie jest znany temat wystąpienia, ale należy monitorować wzmianki o polityce handlowej, podatkowej oraz przede wszystkim fiskalnej. Jeśli Trump przedstawi wiarygodne plany stymulacji fiskalnej i podatkowej, które będą dominować w programie pierwszych stu dni jego prezydentury to rynek powinien zareagować wzrostami indeksów, wyprzedażą obligacji USA i umocnieniem dolara. Rozczarowanie pozostawi rajd dolara w trudnym położeniu i może zachwiać wiarą w perspektywy amerykańskiej waluty.

Dzisiejsze posiedzenie RPP nie przyniesie zmian kosztu pieniądza. Podwyżki stóp spodziewamy się dopiero w trzecim kwartale, gdy przyśpieszy wzrost gospodarczy i odbiją inwestycje. W pierwszym półroczu dynamika PKB pozostanie poniżej 3 proc. rok do roku. Rada będzie też chciała zaczekać na ewidentne dowody krzepnięcia presji cenowej. Dynamiczne odbicie CPI do 0,8 proc. r/r w świetle naszych prognoz powinno jeszcze przyśpieszyć. Wstępnie spodziewamy się, że w bieżącym miesiącu dynamika cen konsumenckich podskoczy ponad 1,5 proc. rok do roku! Złoty czeka też na piątkowe decyzje agencji ratingowych, ale nie spodziewamy się powtórki z ubiegłorocznego szoku. Mimo to, w najbliższych dniach spodziewamy się osłabienia złotego i powrotu EUR/PLN ponad 4,40.