Świąteczna atmosfera nie łagodzi napięć na międzynarodowej arenie politycznej, które w ostatnich tygodniach ponownie stały się głównym motorem napędowym dla rynku walutowego. Demonstracje siły ze strony USA oraz śmiałe zapowiedzi Korei Północnej napędzają awersją do ryzyka, na której korzystają tak zwane bezpieczne przystanie.

Stany Zjednoczone wczoraj zrzuciły w Afganistanie najmocniejszą w swoim arsenale (poza ładunkami jądrowymi) bombę, a Korea Północna zapowiada, że przeprowadzi kolejną próbę jądrową. Pjongjang w sobotę 15 kwietnia będzie świętować urodziny Kim Il-sunga, ojca założyciela państwa i dziadka obecnego przywódcy, Kim Jong-una. Z tej okazji może dojść do prowokacji z użyciem broni nuklearnej, aby pokazać, że Korea Północna nie obawia się twardych komentarzy ze strony Białego Domu. Dlatego też po przerwie świątecznej może dojść do rozrostu awersji do ryzyka. Wprowadza to sporą nerwowość, co widzieliśmy, chociażby poprzez spadki na wczorajszej sesji na Wall Street oraz umocnienie się takich walut jak jen, oraz frank, które uznawane są za bezpieczne przystanie. Niemniej jednak wydaje się, że niepokoje są przejściowe. Trudno sobie wyobrazić, aby Stany Zjednoczone weszły w otwarty konflikt z Koreą Północną, szczególnie że Chiny naciskają na mediację i pokojowe rozwiązanie. Dlatego też za kilka tygodni sytuacja raczej się ustabilizuje i kolejne dobre dane z amerykańskiej gospodarki powinny wywołać większy popyt na dolara oraz osłabić waluty Japonii, oraz Szwajcarii, na co zresztą liczą tamtejsze władze monetarne.

Choć wiele rynków będzie w poniedziałek jeszcze zamkniętych, to start nowego tygodnia może być ekstremalnie burzliwy dla tureckiej waluty. W weekend w Turcji odbędzie się referendum konstytucyjne, która ma oficjalnie przyznać pełnie władzy prezydentowi Erdoganowi. Co prawda takie rozwiązanie nie powinno być odczytywane przez inwestorów za pozytywny sygnał dla tamtejszej gospodarki oraz waluty. Jednak w przypadku fiaska głosowania mogłoby dojść do eskalacji napięć politycznych, gdyż Erdogan będzie chciał i tak postawić na swoim. Dlatego też przyjęcie systemu prezydenckiego raczej powinno sprzyjać lirze.

Z okazji Wielkiego Piątku większość giełd w Europie (w tym w Polsce) oraz w Stanach Zjednoczonych będzie zamknięta. Należy jednak pamiętać, że pomimo braku sesji na Wall Street poznamy ważne dane z USA: inflacja oraz sprzedaż detaliczna. Obydwa raporty były ostatnio mocne i dalsza poprawa oznaczałaby dodatkową presję na Fed. Odczyty poznamy o godzinie 14:30. Pomimo pewnej nerwowości na globalnych rynkach złoty pozostaje względnie stabilny. Co prawda polska waluta nieco się osłabiła w ostatnich dniach, ale wciąż pozostaje relatywnie mocna w porównaniu do poziomów z poprzednich kilkunastu tygodni. Przed godziną 9:10 za euro płaciliśmy 4,2446 zł, za dolara: 3,9989 zł, za funta: 5,0023 zł, za franka: 3,9772 zł.