Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Kto nowym szefem Komisji Europejskiej? Spore szanse ma Martin Schulz

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 28 lutego 2014
  • 15:55
  • 2
  • Tagi: Bruksela Komisja Europejska ludzie Parlament Europejski Parlament Europejski - błąd Unia Europejska
  • Powiększ tekst

W sobotę na kongresie w Rzymie Partia Europejskich Socjalistów (PES) oficjalnie wskaże przewodniczącego PE Martina Schulza jako swojego kandydata na szefa Komisji Europejskiej w nowej kadencji. Ma także przyjąć swój manifest wyborczy.

W obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego PES ma drugą co do wielkości frakcję polityczną. Według sondaży europejscy socjaliści mają szansę na najwięcej mandatów w Parlamencie Europejskim po majowych eurowyborach. Z ostatniej analizy opracowanej przez London School of Economics i Trinity College w Dublinie wynika, że frakcja Socjalistów i Demokratów (S&D) w PE uzyska 221 mandatów, o 27 więcej niż obecnie i będzie największą grupą polityczną w europarlamencie.

Oznacza to, że europejscy socjaliści będą mieli szansę obsadzenia stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej. Zgodnie z Traktatem Lizbońskim wyniki wyborów do europarlamentu będą musiały być brane pod uwagę przez szefów rządów, którzy zaproponują eurodeputowanym nominację na nowego przewodniczącego KE.

W Rzymie około 4,5 tys. delegatów skupionych w PES ma wskazać Schultza na nowego szefa Komisji. Jego wystąpienie będzie głównym punktem sobotnich obrad kongresu. Tuż przed nim głos zabierze nowy premier Włoch Matteo Renzi. Ponadto występować mają m.in. szef PES, Bułgar Sergej Staniszew, a także szefowie rządów Austrii, Malty, Finlandii i Belgii.

Schulz postuluje m.in. więcej demokracji w Europie i koniec z prowadzeniem polityki za zamkniętymi drzwiami. "Koniec z prowadzeniem polityki europejskiej za zamkniętymi drzwiami, polityka w Europie powinna być tworzona razem z obywatelami w przyszłorocznym procesie wyborczym do Parlamentu Europejskiego" - mówił w ubiegłym roku przewodniczący PE m.in. podczas spotkań z polskimi politykami.

Jak deklaruje, jego celem jest "sprawienie, że wybory europejskie będą prawdziwie europejskie", czyli uświadomienie wszystkim obywatelom UE, że podczas wyborów do europarlamentu "będą mieli po raz pierwszy w historii szansę podjąć decyzję, w którą stronę pójdzie Europa".

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego ma być także główną twarzą ogólnoeuropejskiej kampanii PES. Będzie podróżować po krajach Unii, wspierając partie centrolewicowe. Planowanych jest około 25 wizyt. Polskę odwiedzi najprawdopodobniej na początku maja. Będzie też reprezentował PES w debacie głównych liderów partii europejskich planowanej przez Europejską Unię Nadawców.

W Rzymie europejscy socjaliści mają również przyjąć swój program wyborczy. Ma on koncentrować się wokół trzech zagadnień: walki z bezrobociem wśród ludzi młodych, inwestycji oraz włączenia obywateli w proces decyzyjny UE. W przygotowanym manifeście wyborczym deklarują m.in. wprowadzenie ogólnoeuropejskiej płacy minimalnej, a także działania na rzecz obniżenia kosztów dostaw energii oraz walkę z oszustwami podatkowymi i uchylaniem się od płacenia podatków.

Podkreślają ponadto, że PE i parlamenty narodowe muszą zachować suwerenność, a konkretne decyzje muszą zapadać na właściwym szczeblu - lokalnym, krajowym lub europejskim.

W kampanii PES chce też skupić się na mobilizacji wyborców i zachęcać ich do wzięcia udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W ramach akcji "Knock the vote" socjaliści tworzą grupę aktywistów, którzy będą prowadzić kampanię "door to door", czyli odwiedzać wyborców w domach. Chcą ich przekonywać, że ich głos się liczy i będzie miał wpływ na to, kto będzie następnym szefem KE. Pomysł został zaczerpnięty m.in. z kampanii prezydenckich Baracka Obamy i Francois Hollande'a. Socjaliści chcą w ten sposób dotrzeć m.in. do młodych ludzi.

Podczas rzymskiego kongresu do grupy PES ma dołączyć włoska Partia Demokratyczna, z której wywodzi się nowy premier Włoch. Włoscy socjaldemokraci do 2009 roku są we frakcji Socjalistów i Demokratów w PE.

Z polskich partii do PES należą Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unia Pracy.

(PAP)

ajg/ jhp/ kar/

Komentarze