Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Luksusowy Lech Wałęsa i jego dawni koledzy żyjący w nędzy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 24 kwietnia 2014
  • 11:51
  • 2
  • Tagi: bieda gospodarka Lech Wałęsa ludzie luksusowe artykuły PRL Solidarność
  • Powiększ tekst

Lech Wałęsa pławi się w luksusach i bryluje na salonach. Co więcej, uwielbia się tym chwalić i do Internetu regularnie trafiają zdjęcia z jego zagranicznych wojaży oraz pobytów w ekskluzywnych hotelach. O takim życiu jego byli koledzy w walce o wolność mogą tylko pomarzyć.

Im pozostają głodowe renty i patrzenie, jak powodzi się byłemu przywódcy strajku w Stoczni Gdańskiej, który całkowicie o nich zapomniał.

Jako przykład „Fakt” opisuje warunki życia Tomasza Serafina (76 l.), który pracę w stoczni rozpoczął jako 17-latek. Szybko zaczął działać w podziemiu, co przypłacił ciężkimi szykanami.

Dla stoczni i wolności stracił zdrowie – brutalnie go pobito, wybito mu niemal wszystkie zęby, złamano szczękę i zakrwawionego wrzucono do przydrożnego rowu

— czytamy w dzienniku.

Dziś pan Tomasz mieszka w starej kawalerce, w której nie ma ciepłej wody, lodówki ani pralki. Meble zastępują mu kartony. ZUS wypłaca mu rentę w wysokości 780 zł, za co musi się utrzymać i - będąc bardzo schorowanym człowiekiem - kupić leki.

W Fundacji Centrum „Solidarności” nie chciano mu pomóc i odsyłano go od jednego okienka do innego. Były opozycjonista postanowił więc szukać ratunku u swoich dawnych kolegów, w tym u Lecha Wałęsy.

Wysyłałem listy też do Borowczaka, Borusewicza. Prosiłem o pomoc. Opisywałem, w jakich warunkach przyszło mi dziś żyć. Niestety, nie raczyli nawet odpowiedzieć. Ludzi takich jak ja jest wielu. Zupełnie o nas zapomniano. Nikt o nas nie walczy i nikt nie chce nam pomóc

— skarży się pan Tomasz.

Czyżby Lech Wałęsa nie zdawał sobie sprawy, że chełpiąc się swoim dostatnim życiem przysparza tylko cierpień swoim egzystującym w nędzy kolegom? Bo nawet nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że robi to specjalnie…

zz/ fakt.pl/ wPolityce.pl/ as/

Komentarze

Przeczytaj również