Informacje

Papierosy w Polsce nie zdrożeją (nawet do 2018 roku). Powód: coraz większa szara strefa

Longina Grzegórska-Szpyt

  • 21 października 2014
  • 14:46
  • 6
  • Tagi: akcyza Ministerstwo Finansów papierosy tytoń
  • Powiększ tekst

Resort finansów nie podniesie w przyszłym roku akcyzy na papierosy, bo cierpi na tym budżet (Polacy palą coraz więcej "na czarno").

Ministerstwo ogłosiło, że w 2015 roku akcyza na wyroby tytoniowe nie wzrośnie. Wszyscy amatorzy papieroska na pewno się ucieszą. Z kolei przemytnicy i nielegalni producenci papierosów działający w szarej strefy cieszą się od dawna, bo Ministerstwo Finansów zdążyło im napędzi klientów, kiedy w ubiegłym roku wykorzystało całą pulę podwyżkową zaplanowaną do 2018 roku (do akcyzowego minimum zgodnie w wytycznymi UE). Efekt, spadek wpływów z podatków od tytoniu do budżetu państwa. W 2013 roku wpływy z akcyzy były mniejsze niż w roku 2012 o grubo ponad 350 mln zł. Do tego należy doliczyć mniejsze wpływy z podatku VAT, bo płaci się go od papierosów z akcyzą, czyli kolejne kilkaset milionów złotych.

Tych strat nie spowodowało bynajmniej masowe rzucania nałogu przez Polaków, a odpływ do szarej strefy, która rośnie wraz z każdymi podwyżkami legalnych produktów. Dziś, według oficjalnych wyliczeń szara strefa stanowi 25 proc. rynku. Ale obok tradycyjnych metod, czyli przemytu i produkcji podróbek, tanie palenie umożliwiają różne wybiegi prawne. Najpopularniejsze to skręty, czyli samodzielne skręcanie papierosów z suszu sprzedawanego w torebkach, lub tzw. cygara imprezowe innym słowy wielkie papierosy, które rozrywa się, tnie tytoń (np. w niszczarce do papieru) i skręca z niego małe papierosy, nawet 20 sztuk. Przez preferencyjną stawkę akcyzy takie palenie kosztuje ok.6 zł, a nie 13 zł, jak z legalnie w kiosku zakupionych papierosów. Póki co, wolne od akcyzy są e-papierosy, pytanie jak długo skoro ich popularność szybko rośnie.

Pełnych danych za 2014 rok nie ma, ale prognozy nie są optymistyczne. Dlatego podwyżki w 2015 nie będzie – zdecydował Minister finansów, bo jak tłumaczy dalsze podwyżki będą powodowały kolejne uszczuplenia wpływów. Takiej decyzji spodziewali się analitycy z portalu Bankier.pl. Przy czym zakładali jeszcze dwa scenariusze, tyle że gorsze dla budżetu. Po pierwsze wzrost akcyzy o wskaźnik inflacji i kolejny odpływ palaczy do szarej strefy, po drugie: zmniejszenia podatku akcyzowego do poziomu wymaganego przez UE. Tak zmniejszenia. Ponieważ polskie ministerstwo finansów podnosząc akcyzę w tym roku spełniło wymagania Unii dotyczące struktury i wysokości opodatkowania sięgające aż do roku 2018, a więc z dużym wyprzedzeniem - ku radości przemytników i producentów papierosowych podróbek.

Komentarze