Informacje

Minister Cyfryzacji w "Gazecie Bankowej": państwo polskie zinformatyzowało się tylko teoretycznie

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • 28 stycznia 2016
  • 18:56
  • 5
  • Tagi: Anna Streżyńska biznes Cyfrowa Polska finanse Gazeta Bankowa ludzie Ministerstwo Cyfryzacji Polska Roman Kluska Rząd
  • Powiększ tekst

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska w rozmowie z Wojciechem Surmaczem, redaktorem naczelnym "Gazety Bankowej", mówi o tym, jakie porządki zastała w resorcie cyfryzacji w spadku po ministrze z PO, o rozgardiaszu w planach informatycznych państwa i o skandalicznych okolicznościach, w jakich upadały projekty cyfrowego VAT, które mogły zapobiec wyciekaniu z kasy państwa dziesiątków miliardów złotych rocznie.

- Teoretycznie państwo się zinformatyzowało. Wydajemy kupę forsy na urzędników i informatyzację chorych procedur, ale jak się popatrzy na efekty, to zysk jest zerowy – mówi Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, w okładkowym wywiadzie najnowszego lutowego wydania „Gazety Bankowej”

Jej zdaniem realizacja hasła „Cyfrowa Polska” jest priorytetem.

- Procesy cyfryzacyjne, jeśli spojrzeć na wszystkie obszary państwa, mają bardzo transformacyjny wpływ na gospodarkę, życie społeczne, polityczne i w ogóle na aktywność obywateli. Cyfryzacja zmienia rzeczywistość i daje ludziom zupełnie nowe szanse na rozwój - podkreśla Anna Streżyńska na łamach „GB”.

W „Gazecie Bankowej” zabiera głos także Roman Kluska, guru polskiego biznesu. Założyciel Optimusa, współtwórca Onet.pl, a dziś rolnik i szef firmy Prawdziwe Jedzenie mówi w rozmowie z Jackiem Krzemińskim o swoim marzeniu: „Marzę o tym, żeby w Polsce był znów wolny rynek. Dziś go nie mamy. Jego przywrócenie to jedyna szansa na kolejny skok gospodarczy naszego kraju. Biznes jest u nas tak uciemiężony przez coraz bardziej rozrastającą się biurokrację, a polska gospodarka tak przeregulowana, że to je paraliżuje, dławi, że przestają się z tego powodu rozwijać”. Roman Kluska twierdzi, że „biurokrację mamy już większą niż za PRL. Szacuję, że 20 proc., a niektórzy oceniają, że jeszcze więcej, czasu i energii przedsiębiorców pożerają urzędowe procedury, które na domiar złego bardzo zwiększają koszty firm” (...) „Przez nadmiar przepisów i ich skomplikowanie stajemy się biedakami i wasalami innych krajów”. Jednym z ruchów, które Kluska rekomenduje każdej ekipie próbującej reformować kraj są radykalne zmiany systemu podatkowego, by podatki były „proste i bezdyskusyjne”.

Jacek Krzemiński w tekście „Kapitał informacyjny” zajmuje się perspektywami repolonizacji polskich mediów. Bierze pod lupę branża po branży, od internetu, przez prasę, po media elektroniczne, analizuje, jaki udział ma w nich kapitał zagraniczny i jakie pole manewru ewentualnych zmian własnościowych w sytuacji, gdy „wśród 10 największych w Polsce grup medialnych 6-7 to firmy kontrolowane przez kapitał zagraniczny”. Krzemiński stwierdza m.in. „kluczowe i najbardziej perspektywiczne są media internetowe, w których palmę pierwszeństwa oddaliśmy na razie firmom z kapitałem zagranicznym. I trudno będzie to zmienić”. Jednak zdaniem autora państwo dysponuje, zwłaszcza w przypadku prasy i telewizji, mechanizmami ekonomicznymi które mogą zainicjować powrót wydawców i nadawców w polskie ręce.

W „Gazecie Bankowej” polecamy też tekst Longiny Grzegórskiej-Szpyt „Dzika prywatyzacja”. Autorka wskazuje, że „Po 70 latach od nacjonalizacji nieruchomości i przedsiębiorstw prywatnych, spadkobiercy dawnych właścicieli wciąż czekają na jasne reguły zwrotu zagrabionego przez PRL mienia.”. Ta sytuacja od lat jest źródłem patologicznych sytuacji, wykorzystywania luk prawnych przez rozmaite grupy, czasem wręcz przestępcze, i stawiania władz i spadkobierców przed faktami dokonanymi.

Nowy numer miesięcznika „Gazeta Bankowa” w sprzedaży od czwartku 28 stycznia, także w formie e-wydania. Szczegóły na http://www.gb.pl/e-wydanie-gb.html

Komentarze