Informacje

fot. FreeImages/mokra
fot. FreeImages/mokra

Panama Papers pokazuje, że unikanie podatków to globalne wyzwanie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 5 kwietnia 2016
  • 12:00
  • 1
  • Tagi: biznes gospodarka Mossack Fonseca Panama Papers raj podatkowy unikanie opodatkowania
  • Powiększ tekst

Unikanie podatków poprzez transfer pieniędzy do rajów podatkowych, którego skalę ujawnił wyciek "Panama Papers", to problem globalny, który można rozwiązać tylko na szczeblu międzynarodowym - pisze brytyjski dziennik "Independent".

"Independent" pisze o "kontraście między podejmowanymi przez rzekomo potężnych wybranych przywódców żałosnymi próbami rozwiązania sprawy unikania opodatkowania, a górą dokumentów z kancelarii prawniczej pokazujących, jak łatwo uniknąć podatku". I zauważa w tytule: "+Panama Papers+ pokazują bezsilność naszego rządu".

"Unikanie opodatkowania albo ucieczka od płacenia podatków dzieje się na skalę globalną i jedynym skutecznym sposobem zaradzenia temu są środki podjęte na szczeblu międzynarodowym. Wielka Brytania jest żywym dowodem, że potrzebna jest globalna odpowiedź. Wielu (brytyjskich) ministrów finansów bezskutecznie usiłowało rozwiązać tę sprawę samodzielnie" - pisze gazeta.

Czytaj więcej: Afera Panama Papers: Putin, Messi i Polacy. Jak znani i bogaci ukrywają majątki w rajach podatkowych

Nawiązuje też do zbliżającego się, czerwcowego referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Zdaniem gazety skala unikania podatków pokazuje, że pewnych problemów nie da się rozwiązać w skali tylko jednego kraju. "To żywa ilustracja tego, że dla średniej wielkości mocarstwa gospodarczego działanie w pojedynkę nie jest rozwiązaniem - pisze dziennik. - Rządy muszą działać wspólnie na wielu frontach, w tym także zapewniając, że superbogaci będą płacili swoją część".

"Nic nie przyczyniło się do naruszenia świata rajów podatkowych offshore bardziej niż +Panama Papers+. Wszczynane na skutek tych rewelacji dochodzenia o zasięgu światowym mogą (...) jeszcze bardziej ograniczyć atrakcyjność rajów podatkowych w oczach tych, którzy uważali je za objęte tajemnicą" - pisze we wtorek "Guardian". Także ten dziennik wzywa do reformy prawodawstwa dotyczącego firm typu offshore, ale podkreśla stanowczo: "Raje podatkowe nie potrzebują reformy, one muszą być zakazane".

"Guardian" pisze, że "Panama Papers" dostarczyło dowodów na to, że z firmami obsługiwanymi przez kancelarię Mossack Fonseca w różny sposób związane były co najmniej 22 osoby objęte sankcjami przez Unię Europejską albo USA. W dokumentach są też wzmianki o co najmniej 24 firmach objętych sankcjami. Jest wśród nich firma DCB Finance Limited, założona przez brytyjskiego bankiera Nigela Cowie, która ma służyć Korei Północnej do sprzedaży broni, a także do rozwijana jej wojskowego programu nuklearnego.

Z kancelarii Mossack Fonseca w Panamie wyciekły miliony dokumentów, które pokazują, jak znani i bogaci ukrywają przed fiskusem pieniądze w rajach podatkowych.

Mossack Fonseca należy do największych na świecie placówek oferujących klientom zakładanie i prowadzenie firm offshore w tzw. rajach podatkowych. Panamska kancelaria założyła dotąd ponad 200 tys. takich fasadowych firm (shell companies), które jedynie zarządzają włożonymi pieniędzmi, ukrywając, kto jest ich właścicielem. Ich dane przeciekły do mediów i zostały ujawnione w niedzielę m.in. dzięki Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ).

(PAP)

Zobacz też: Piskorski, Walter, Profus... Polacy zamieszani w aferę Panama Papers?

Komentarze