Informacje

Myśliwiec J-35 dla izraelskich sił powietrznych, fot. PAP/EPA/JIM HOLLANDER
Myśliwiec J-35 dla izraelskich sił powietrznych, fot. PAP/EPA/JIM HOLLANDER

Donald Trump skrytykował czołowy koncern zbrojeniowy USA za nadmierne koszty programu supermyśliwca F-35

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 grudnia 2016
  • 21:44
  • 1
  • Tagi: biznes Donald Trump Izrael Lockheed Martin samolot wojskowy USA
  • Powiększ tekst

Prezydent elekt USA Donald Trump zakwestionował w poniedziałek jako zbyt wysokie koszty budowy najnowocześniejszego amerykańskiego samolotu myśliwskiego Lockheed Martin F-35, postulując jednocześnie ograniczenie funduszy na ten program.

"Program F-35 i jego koszty wymknęły się spod kontroli. Miliardy dolarów można zaoszczędzić i zaoszczędzi się na zakupach dla wojska (oraz innych) po 20 stycznia" - napisał Trump na Twitterze, wymieniając datę inauguracji swej prezydentury.

Tydzień przed wygraniem 8 listopada wyborów prezydenckich przez Trumpa Pentagon i Lockheed Martin doszły po 14 miesiącach negocjacji do porozumienia w sprawie dziewiątego już kontraktu na F-35, obejmującego tym razem 90 samolotów za łącznie 7,18 mld dolarów.

W trakcie kampanii wyborczej Trump obiecywał ukrócenie marnotrawstwa w wydatkach budżetowych. W ubiegłym tygodniu również użył Twittera, by zarzucić dominującemu obok Lockheed Martin w sektorze aerokosmicznym USA koncernowi Boeing, że "stracił kontrolę" nad kosztami zleconej mu budowy nowych samolotów prezydenckich, znanych jako Air Force One. Wezwał jednocześnie obecne władze USA, by anulowały to zamówienie.

Reagując na krytykę Trumpa szef programu F-35 w Lockheed Martin Jeff Babione oświadczył, iż koncern rozumie zaniepokojenie wywołane opóźnieniami w dostawach myśliwców i zainwestował miliony dolarów na rzecz obniżenia ich ceny.

Jednocześnie w poniedziałek Izrael otrzymał pierwsze dwa najnowocześniejsze amerykańskie myśliwce F-35. W uroczystości na terenie bazy lotniczej Newatim uczestniczył premier Izraela Benjamin Netanjahu i minister obrony USA Ash Carter.

Izraelskie siły powietrzne kupują w sumie 50 tych maszyn. Myśliwce F-35 "stanowią kolejny element zachowania przewagi w powietrzu w naszym regionie" - podkreślił minister obrony Izraela Awigdor Lieberman.

Carter eksponował zalety F-35 - technologię stealth (zapewniającą trudną wykrywalność przez radary), zdolności bojowe, prędkość ponaddźwiękową, przydatność do misji w zakresie obrony powietrznej, zwiadu lotniczego, atakowania celów naziemnych.

Przemawiając na krótko przed lądowaniem F-35 w bazie Newatim, premier Netanjahu wyeksponował znaczenie sojuszu USA z Izraelem, podziękował Carterowi i prezydentowi Barackowi Obamie, a jednocześnie przestrzegł wrogów Izraela przed atakowaniem państwa żydowskiego. "Historia uczy nas prostej rzeczy: słabe państwa nie przetrwają" - powiedział.

Reuters zwraca uwagę, że oczekuje się, iż Izrael będzie pierwszym po Stanach Zjednoczonych krajem z "operacyjną eskadrą" F-35.

PAP, sek

Komentarze