Informacje

PWPW pamięta o Cichociemnych

Ewa Wesołowska

Ewa Wesołowska

Dziennikarka tygodnika wSieci

  • 16 grudnia 2016
  • 16:47
  • 0
  • Tagi: II wojna światowa ludzie Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych żołnierz
  • Powiększ tekst

Wizerunek ostatniego z żyjących uczestników desantu spadochronowego z 1944 roku Aleksandra Tarnawskiego ps. Upłaz znalazły się m.in. w okolicznościowym "Paszporcie Cichociemnego" wydanym przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Ten unikatowy dokument wydaliśmy w 100 egzemplarzach, po to by uczcić pamięć żołnierzy polskich szkolonych w Wielkiej Brytanii do zadań specjalnych, spadochroniarzy Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej - mówił prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych Piotr Woyciechowski.

Paszport upamiętnił 316 Cichociemnych AK, którzy wylądowali na terenie Polski przewożąc prawie 41 mln zł, ponad 26 mln dolarów, ponad 3,5 mln marek niemieckich oraz 360 ton sprzętu bojowego, co było ogromnym wsparciem dla walczącej Polski. W lutym minęło 75 lat od pierwszego spadochronowego zrzutu tych żołnierzy na teren okupowanej Polski, a rok 2016 Sejm RP ustanowił rokiem Cichociemnych.

Kapitan Aleksander Tarnawski, który użyczył PWPW swojego wizerunku, skończył specjalistyczny kurs w Szkocji.

Dzień zaczynaliśmy od skoku z pierwszego piętra, potem był tor przeszkód, następnie uczyliśmy się walki wręcz. Odbyliśmy jeszcze szkolenie ze skoków spadochronowych, musieliśmy nauczyć się na pamięć swoich życiorysów – wspominał legendarny Cichociemny.

Dzień skoku, czyli 16 kwietnia 1944 roku, jest wybitą w paszporcie datą urodzin Tarnawskiego. Cel zrzutu, czyli Baniocha, miejscem urodzenia.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w swoim życiu był sparaliżowany strachem. Nawet w bardzo trudnych sytuacjach analizowałem, starałem się znaleźć wyjście – powiedział skoczek, zapytany czy podczas akcji odczuwał lęk.

Przyznał też, że po wojnie przetrwał m.in. dlatego, że nigdy o sobie nic nie mówił. Jak powiedział, nawet ludzie, z którymi pracował do emerytury, nie znali jego przeszłości.

Przy produkcji paszportów PWPW wykorzystała kilka unikatowych technik. Np. dzięki tzw. technice mikrotekstu w niewielkim dokumencie udało się umieścić nazwiska wszystkich 316 Cichociemnych. Projekt graficzny dokumentu jest krótkim opisem ich historii. Każda strona wizowa jest inna i opowiada o losach innego ze skoczków. Znajdziemy tam wizerunki Cichociemnych, daty i kryptonimy wszystkich lotów nad tereny Polski, zdjęcia ośrodków, wizualizacje czterech używanych do zrzutów samolotów, wieży spadochronowej, wyposażenia i ekwipunku.

Jedną z ciekawszych jest strona dedykowana gen. Elżbiecie Zawackiej "Zo", znanej w całej Europie kurierce, jedynej kobiecie wśród Cichociemnych. W dokumencie znalazły się też typowe dla paszportu zabezpieczenia np. znak wodny, nitka zabezpieczająca czy numeracja perforowana laserowo - powiedziała zastępca dyrektora Biura Badań, Rozwoju i Innowacyjności PWPW Anna Wieszczycka.

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych angażowała się także w wiele innych akcji poświęconych Cichociemnym, takich jak konferencje naukowe, filmy dokumentalne czy reportaże.

Komentarze