Informacje

Szczyt w Davos potrwa do 20 stycznia, fot. PAP/ EPA/LAURENT GILLIERON
Szczyt w Davos potrwa do 20 stycznia, fot. PAP/ EPA/LAURENT GILLIERON

Paweł Borys, prezes PFR w Davos: postęp technologiczny to wielkie wyzwanie polskiej gospodarki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 stycznia 2017
  • 21:10
  • 1
  • Tagi: 2017 Davos Paweł Borys polityka Polski Fundusz Rozwoju technologia
  • Powiększ tekst

Davos to dobra okazja do promowania polskiej gospodarki; w tym roku mówi się o nowych wyzwaniach rozwojowych, które stoją zarówno przed naszą gospodarką, jak i globalną - powiedział PAP obecny w Davos prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

PFR organizował środowe spotkania wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego z inwestorami podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Szef PFR wskazał, że ich cel to rozmowy, zarówno o nowych oraz istniejących, inwestycjach zagranicznych w Polsce, ale także o potencjale Polski do budowania łańcuchów kooperacyjnych - włączania polskich firm do współpracy np. w obszarze nowych technologii, badań i rozwoju, włączania ich do udziału w różnego typu kontraktach.

"Uważam, że to jest zawsze dobra okazja, żeby promować polską gospodarkę, mówiąc o tym, co jest dobre, że ma duży potencjał rozwoju i mimo minicyklu spowolnienia wzrostu wierzę, że w tym i przyszłym roku będzie on przyspieszał" - ocenił Borys.

Jego zdaniem zmianę powinniśmy zauważyć wyraźnie od drugiego kwartału tego roku. "Wydaje mi się, że stopniowo będziemy dochodzili do poziomu ok. 3,5 proc. wzrostu w 2018 r., może nawet bliżej 4 proc." - uważa Borys.

Według niego Davos to także okazja, by mówić o wyzwaniach rozwojowych, które są aktualne zarówno dla globalnej gospodarki, jak i polskiej. Borys uważa, że jednym z najważniejszych są przyspieszające zmiany technologiczne.

"Dlatego dużo uwagi w Davos poświęca się czwartej rewolucji przemysłowej, która nie oznacza tylko zmiany w technologiach informacyjnych w przemyśle, ale ma także bardzo duży wpływ generalnie na społeczeństwo i całą gospodarkę" - powiedział.

Zwrócił uwagę, że chodzi nie tylko o cyfryzację, ale także automatyzację, robotyzację, nanotechnologie, biotechnologie, czy tzw. block chain - technologię informatyczną zapewniającą bardzo bezpieczne realizacje transakcji, co może mieć zastosowanie w bardzo wielu obszarach i zrewolucjonizować sektor finansowy.

"Widać, że zmiany technologiczne powodują wzrost nierówności, w wielu krajach wyżej rozwiniętych jest mniejsze zapotrzebowanie na pracę, na czym korzystają właściciele kapitału, którzy uzyskują z niego większą efektywność. W Davos dyskutuje się nad związanym z tym potężnym wyzwaniem społecznym, że produktu wzrostu i innowacji technologicznych rozkładają się później bardzo nierówno, tworząc wygranych i przegranych" - powiedział.

Dodał, że w Europie te nierówności nie rosną tak szybko, jak w Stanach Zjednoczonych, w których w ostatnich latach nawet się pogłębiły.

"W Stanach Zjednoczonych dochody 1 procenta najbogatszych wzrosły o 30 proc., podczas gdy pozostałych 99 proc. wzrosły o pół procenta w ostatnich pięciu latach. To gigantyczne wyzwanie" - ocenił Borys.

Według niego wyzwaniem - także dla Polski - jest, aby wzrost był inkluzywny, czyli żeby społeczeństwo było w stanie wyciągnąć z niego korzyści. Borys uważa, że nie chodzi jednak o to, by zabrać bogatym i dać biednym.

"To oznacza właściwy system edukacji, zdolność do wspierania ludzi, aby byli w stanie łatwo przyswajać nowe technologie i zdobycze z nich wynikające. Polska gospodarka będzie rosła, jeśli nasze społeczeństwo w jak największym zakresie będzie w stanie nauczyć się adaptowania do zmieniających się warunków" - powiedział.

Wskazał też na raporty Światowego Forum Ekonomicznego dotyczące globalnych ryzyk dla wzrostu gospodarczego. Koncentrują się one wokół spraw związanych z nierównościami i napięciami politycznymi. "Niestety wśród tych globalnych ryzyk znalazły się też zagrożenia dla bezpieczeństwa, kwestie ochrony klimatu, energetyki. To tak samo ryzyka dla Polski, dla UE, jak i reszty świata"- dodał.

"Moim zdaniem warto te trendy zrozumieć, a dla Polskiego Funduszu Rozwoju ważne jest, aby być w awangardzie wzrostu, myśleć dwa kroki do przodu o tym, co z perspektywy polskiej gospodarki jest istotne i jakie instrumenty rozwojowe w związku z tym powinniśmy dostarczyć, aby zmierzyć się z tymi trendami i zminimalizować negatywne konsekwencje, a wzmocnić pozytywne" - powiedział.

Dodał, że dlatego z końcem zeszłego roku PFR utworzył największą w naszej części Europy platformę finansowania innowacji, która ma w najbliższych latach zwiększyć skalę inwestycji w badania i rozwój, innowacje, transfer technologii do przemysłu na rynku polskim.

"Wartość tych środków, które mamy zgromadzone w pięciu utworzonych funduszach to 2,8 mld zł" - przypomniał szef PFR. Dodał, że realizowane są także programy, w ramach których wybiera się konsorcja firm, których zadaniem jest zaoferowanie wsparcia dla małych firm w tym, aby przeskoczyły do kolejnego etapu rozwoju - dojrzałych firm (programy akceleracyjne).

Powiązanym z tym elementem jest nowy model wsparcia na rynkach zagranicznych m.in. poprzez Polską Agencję Inwestycji i Handlu.

PAP, sek

Komentarze