Informacje

Fot. MON

Budujemy bezpieczeństwo Polski

---

  • 24 lutego 2017
  • 15:39
  • 0
  • Tagi: biznes polityka Polska Grupa Zbrojeniowa Polska Zbrojeniowa przemysł zbrojeniowy zbrojeniówka

Polska Grupa Zbrojeniowa ma za sobą rok, który był rekordowy pod wieloma względami. Ale wyzwania stojące przed sektorem zbrojeniowym są poważne. – Będziemy modernizować polską armię w skali, jaka nie miała precedensu w historii Polski. To wiele korzyści gospodarczych i społecznych, lecz przede wszystkim odpowiedzialna misja, powierzona nam przez resort obrony – podkreśla Maciej Lew-Mirski, wiceprezes PGZ

Świetny okres dla polskiej zbrojeniówki – tak krótko można ująć to, co w 2016 r. wydarzyło się w przemyśle obronnym, skonsolidowanym w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, która skupia 60 kluczowych spółek i zatrudnia ok. 20 tys. specjalistów.

Współpraca pomiędzy stroną wojskową a przemysłem układa się tak pomyślnie jak nigdy dotąd. To efekt fundamentalnej zmiany, jaka pod koniec 2015 r. dokonała się w systemie zarządzania przemysłem obronnym. Mam na myśli objęcie nadzoru właścicielskiego nad Polską Grupą Zbrojeniową przez ministra Antoniego Macierewicza. To zmiana, która otworzyła przed nami nowe możliwości i perspektywy, a jej pierwsze efekty, bardzo pozytywne, są już widoczne. Podpisane kontrakty mówią same za siebie. Na tym nie koniec, bo w najbliższej przyszłości w przemyśle obronnym dokona się skok technologiczny, który zrewolucjonizuje nasze możliwości przemysłowe i zmieni oblicze branży – podkreśla Maciej Lew-Mirski, członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

W grudniu ub.r. została podpisana umowa, którą dziennikarze określili mianem „artyleryjskiego kontraktu stulecia”. Chodzi o największe zamówienie, jakie kiedykolwiek zostało skierowane do polskiego przemysłu obronnego. To umowa na produkcję czterech dywizjonowych modułów ogniowych o kryptonimie Regina, w skład których wejdzie aż 96 nowoczesnych armatohaubic Krab. To sztandarowy produkt Huty Stalowa Wola – jednego z wiodących zakładów Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wartość tego kontraktu to niemal 5 mld zł.

W ub.r. Polska Grupa Zbrojeniowa pozyskała też inne umowy na dostawę uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP. W listopadzie podpisano wart prawie 750 mln zł kontrakt dotyczący produkcji przeciwlotniczego systemu rakietowo-artyleryjskiego bardzo bliskiego zasięgu o kryptonimie Pilica. To nowoczesna bateria przeciwlotnicza, która przeznaczona jest do obrony obiektów wojskowych i cywilnych przed atakami z powietrza z odległości do 5 km. Pod koniec ub.r. została podpisana inna ważna umowa – tym razem dotycząca przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych o kryptonimie Piorun. Kontrakt wart jest prawie miliard złotych, a same zestawy „Piorun” (przeznaczone do zwalczania m.in. wrogich śmigłowców, samolotów i bezzałogowców) to idealna broń zarówno dla wojsk operacyjnych, jak i dla nowo formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej.

To bardzo ważny element naszej myśli strategicznej. Polska jest krajem pokojowym, Polska nikomu nie zagraża, ale Polska będzie się zdecydowanie broniła i każdy agresor musi mieć świadomość, że napotka nie tylko jednostki operacyjne, lecz także Wojska Obrony Terytorialnej, mające najnowocześniejsze obronne wyposażenie – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas podpisywania umowy na dostawę zestawów rakietowych Piorun.

To tylko trzy przykłady zamówień, które zrealizuje polski przemysł i które istotnie podniosą sprawność operacyjną polskiej armii. W ub.r. wiele kontraktów podpisała też, należąca do Grupy PGZ, radomska Fabryka Broni „Łucznik”. W 2016 r. zakład uzyskał największy przychód od roku 2000. Na tym nie koniec, bo Łucznik jest w trakcie negocjacji gigantycznego zamówienia, dotyczącego dostawy 54 tys. karabinków Beryl i 5 tys. karabinków Mini-Beryl. Szacunkowa wartość tego kontraktu wynosi ok. 350 mln zł. Jeżeli dojdzie do jego realizacji, będzie to największe zamówienie dla radomskiego zakładu w ostatnim ćwierćwieczu. Broń, o którą chodzi, ma trafić na wyposażenie wojsk operacyjnych oraz do żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Maciej Lew-Mirski podkreśla, że kluczowe wyzwania związane z modernizacją techniczną armii dopiero się zbliżają. To m.in. projekty dotyczące Marynarki Wojennej RP, w ramach których polska flota wojenna zostanie powiększona o nowoczesne okręty (także podwodne), czy planowany zakup przeciwlotniczego systemu rakietowego średniego zasięgu o kryptonimie Wisła. Podkreśla również, że ambicją PGZ jest zabezpieczenie udziału krajowych zakładów przemysłu obronnego we wszystkich programach modernizacyjnych. W niektórych przypadkach możliwości technologiczne polskich fabryk są niewystarczające do samodzielnej realizacji projektów.

Dlatego PGZ jest aktywna na międzynarodowym rynku zbrojeniowym. Już w 2017 r. zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej zawarł wiele porozumień strategicznych z partnerami zagranicznymi, m.in. z francuskim koncernem morskim DCNS, międzynarodowym koncernem MBDA czy amerykańską firmą Northrop Grumman. Każde z tych porozumień otwiera przed polskim przemysłem możliwość transferu innowacyjnych technologii oraz zabezpiecza udział krajowych zakładów w realizacji kluczowych projektów, np. dotyczących budowy nowych okrętów dla Marynarki Wojennej RP.

Swoisty benchmark w rozmowach z partnerami stworzyliśmy podczas negocjacji z amerykańskim koncernem Raytheon. Podpisaliśmy z nim porozumienie, które gwarantuje, że jeśli państwo polskie wybierze system Patriot w programie „Wisła”, 50 proc. produkcji i pieniędzy trafi do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Ale rozmawiamy z wieloma partnerami i spotykamy się z pełnym zrozumieniem stawianych przez nas warunków. Przy negocjacjach otrzymujemy silne wsparcie ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej. Jestem przekonany, że już w najbliższym okresie nasza praca przyniesie wymierne efekty. Mam na myśli nie tylko wiele nowych miejsc pracy w przemyśle dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów, lecz przede wszystkim skok technologiczny, który polski przemysł wyniesie do ligi światowej. To wszystko z kolei, korespondując z działaniami podejmowanymi przez ministra Antoniego Macierewicza, zapewni realizację podstawowego celu działalności Grupy PGZ. A jest nim bezpieczeństwo Polski – mówi Maciej Lew-Mirski, członek zarządu PGZ.

Komentarze