Polska będzie dążyć do wycofania z unijnych propozycji zapisów o przeniesieniu odpowiedzialności za system energetyczny z poziomu krajowego na regionalny - zapowiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski

Zapis o wprowadzeniu tzw. Regionalnych Centrów Operacyjnych, które miałyby prowadzić analizy bezpieczeństwa i nabywać rezerwy mocy na potrzeby regionu, znalazł się w tzw. pakiecie zimowym. Pakiet pod koniec listopada ub. roku przedstawiła Komisja Europejska. Bruksela zaproponowała w nim zmiany na rynku energetycznym UE tak, by dopasować go do potencjału sektora źródeł odnawialnych.

Jak mówił w piątek Naimski, propozycja Regionalnych Centrów Operacyjnych jest jednym z najważniejszych zagrożeń - z punktu widzenia funkcjonowania krajowego systemu elektroenergetycznego - jakie znalazły się w zapisach pakietu zimowego.

Jego zdaniem, gdyby weszły one w życie, doszłoby do "strategicznej zmiany", która dotknie nie tylko kwestii energetycznych, ale bezpośrednio politycznych.

Pozbawienie rządu kraju członkowskiego gestii nad krajowym systemem energetycznym powoduje, że w konsekwencji nie bardzo wiadomo, jak rząd ma realizować swą odpowiedzialność za bezpieczeństwo dostaw - mówił Naimski.

Czytaj też Naimski: O dywersyfikację dostaw gazu musimy zadbać sami

Zapowiedział, że w tej sprawie Polska jest zdecydowana przekonywać autorów tego pomysłu, by się z tego wycofać. Naimski uważa, że nie ma sposobu, by suwerenność decyzyjną Krajowej Dyspozycji Mocy przenieść do centrów regionalnych, bez konsekwencji politycznych.

Jak wyjaśniał, zaproponowana w pakiecie zimowym regionalizacja rynków, a docelowo ujednolicenie europejskiego systemu elektroenergetycznego, mogłoby posłużyć "formułowaniu politycznej nadbudowy". Podobnie - w jego ocenie - dzieje się w przypadku strefy euro, w której od dłuższego czasu pojawiają się postulaty, by wspólnota ta miała wymiar polityczny.

Naimski podkreślił, że Polska chce zachować Krajową Dyspozycję Mocy, która znajduje się w gestii polskiego operatora sieci przesyłowych - Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

Do propozycji powołania Regionalnych Centrów Operacyjnych krytycznie odniósł się wcześniej prezes PSE Eryk Kłossowski. Jak mówił, głównym niebezpieczeństwem dla użytkowników krajowego systemu elektroenergetycznego będzie wprowadzenie elementu licytacji.

Bezpieczniej będzie miał ten, kto wyżej wyceni swoje bezpieczeństwo. Zatem polski konsument, jeśli zostanie zestawiony z konsumentem niemieckim, będzie musiał zapłacić więcej za swoje bezpieczeństwo, inaczej nie uzyska takiego poziomu bezpieczeństwa, jak niemiecki - tłumaczył.

Zdaniem Kłossowskiego powołanie centrów oznaczałoby "deprecjację" roli narodowych operatorów systemów przesyłowych i "całkowitą" zmianę myślenia o bezpieczeństwie elektroenergetycznym.

PAP, MS