Powołanie Krajowej Administracji Skarbowej miało być remedium na różne interpretacje podatkowe - niestety nie jest.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" obecnie nawet eksperci ds. podatków nie są pewni przeciwko komu składać skargę do sądu, jeśli podatnik nie jest ukontentowany otrzymanym wyjaśnieniem.

Niejasne przepisy w tym zakresie wywołały wiele pytań. Kogo należy skarżyć, jeśli interpretacja była wydana przed 1 marca, czyli dniem, w którym reforma weszła w życie, a kogo, gdy dokument wydany został po tym terminie? Czy sąd odrzuci skargę, jeśli podatnik popełnił błąd i pozwał niewłaściwy organ?

KAS wcale wątpliwości nie wyjaśnia, bowiem od 1 marca tego roku organem właściwym do wydawania interpretacji jest dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stając się automatycznie stroną w ewentualnym sporze dotyczącym wyjaśnienia wydanego po 1 marca. Podatnik chcąc zaskarżyć interpretacje wydane przez dyrektora izby skarbowej natrafia na kolejne koleiny. Dyrektor bowiem dotychczas wydawał dokumenty, działając z upoważnienia ministra finansów jednak ta konstrukcja budziła spory. Problem pogłębiały sprzeczne wyroki sądowe i przepisy wprowadzające KAS sprawy nie uporządkowały. Obecnie jednak podatnicy nie mają pewności względem którego organu składać skargę w wypadku niezgadzania się z interpretacją. Mimo to eksperci uspokajają, jak choćby Dariusz Malinowski, doradca podatkowy z KPMG:

Nie sądzę, aby odrzucały skargi z powodu ewentualnej pomyłki. To byłby nadmierny formalizm.

Wskazuję, że najprawdopodobniej postępowania będą po prostu trwały dłużej. Jednak Agnieszka Tałasiewicz z EY wskazuje, iż bałagan legislacyjny może spowodować, iż podatnik składając skargę do sądu za pośrednictwem niewłaściwego organu będzie skazany na jego łaskę bądź niełaskę.

W takim razie podatnik będzie na łasce bądź niełasce niewłaściwego organu. Od tego, kiedy on przekaże skargę, zależeć będzie, czy zostanie ona rozpatrzona.