Informacje

Komisja Europejska zapowiada projekt w sprawie swobodnego przepływu danych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 10 maja 2017
  • 15:40
  • 0
  • Tagi: biznes dane informatyzacja Komisja Europejska PKB start-up
  • Powiększ tekst

Komisja Europejska zapowiedziała w środę przedstawienie propozycji zmiany prawa w sprawie transgranicznego swobodnego przepływu danych. Liberalizacji tego rynku domagała się m.in. Polska.

Do tej pory KE wstrzymywała się z proponowaniem przepisów umożliwiających powstanie wspólnego, unijnego rynku danych. Obecnie przez ograniczenia wprowadzane przez niektóre kraje rynek ten jest sfragmentaryzowany. Zdaniem KE liberalizacja mogłaby dodać do unijnego PKB 8 mld euro rocznie.

Zapowiedź inicjatywy ustawodawczej, o którą do KE apelowało 15 krajów członkowskich, w tym Polska, pojawiła się w środę w ramach publikacji przeglądu strategii jednolitego rynku cyfrowego (Digital Single Market Strategy - DSM).

Wkraczamy w kluczową fazę dla jednolitego rynku cyfrowego, w której podjętych zostanie wiele bardzo ważnych decyzji - mówił na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE ds. jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip.

Zwrócił uwagę, że wartość sektora unijnej gospodarki związanego z danymi zostanie podwojona do 2020 roku z 300 mld euro w roku 2016. Inicjatywa w sprawie "transgranicznego swobodnego przepływu danych nieosobowych" ma się pojawić jesienią, z kolei na wiosnę 2018 roku KE chce wyjść z propozycją dotyczącą dostępności i ponownego wykorzystywania danych publicznych i finansowanych ze środków publicznych.

Z kierunku, w jakim idzie KE w tej sprawie, zadowoleni są przedstawiciele Polski.

Cieszymy się z tej zapowiedzi, liczymy na to, że Komisja ją zrealizuje, bo już długo na nią czekaliśmy - powiedział PAP jeden z polskich dyplomatów w Brukseli.

Jak przekonuje, dla naszego kraju jest kluczowe, w jaki sposób - a nie gdzie - przechowujemy dane w UE.

Obowiązujące w niektórych krajach unijnych wymogi dotyczące miejsca, gdzie mają być przechowywane dane, już zmuszają dostawców usług w chmurze i europejskie startupy do lokowania się w określonych częściach UE czy przenoszenia centrów gromadzenia danych. Sprawa była dyskutowana już na poziomie ministrów, jednak do tej pory niewiele z tego wynikało. Francja czy Niemcy, które opierają się liberalizacji, boją się, że centra gromadzenia danych wraz ze zmianą przepisów zostaną przeniesione na wschód UE, gdzie mogłyby być prowadzone taniej niż na zachodzie Unii.

Tymczasem koalicja 15 państw opowiadająca się za większą otwartością cyfrowego rynku wskazuje na korzyści, jakie mogłyby odnieść europejskie startupy, czyli raczkujące firmy z sektora nowych technologii.

Szacuje się, że w 2015 roku unijny sektor danych cyfrowych był wart 272 mld euro; jego roczny wzrost jest na poziomie 5,6 proc. Do 2020 roku może on zatrudniać nawet 7,4 mln pracowników. Dane cyfrowe wykorzystywane są w wielu dziedzinach życia: w analizie biznesowej, prognozowaniu pogody, w najnowocześniejszych zastosowaniach medycznych dostosowujących rodzaj opieki do indywidualnych potrzeb pacjentów czy w systemach bezpieczeństwa ruchu drogowego i zarządzania jego natężeniem.

W ramach przeglądu DSM Komisja Europejska zapowiedziała też, że do końca roku przedstawi propozycję, której celem ma być walka z nieuczciwymi praktykami handlowymi czy klauzulami umownymi platform internetowych wobec handlujących przez nie firm.

Ansip zapowiedział ponadto działania dotyczące mowy nienawiści czy gróźb, jakie pojawiają się w mediach społecznościowych.

Chcemy więcej jasności w działaniach i procedurach w tej sprawie przy jednoczesnym zachowaniu wolności wypowiedzi, która jest najważniejsza - podkreślił.

Inne działania KE mają dotyczyć bezpieczeństwa cybernetycznego. Bruksela chce przyjrzeć się unijnej strategii w tym obszarze, a także mandatowi Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA), by dostosować je do nowych unijnych ram dotyczących bezpieczeństwa cybernetycznego.

W ramach przeglądu DSM KE zwróciła się do państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego o wypracowywanie kompromisu w sprawie dotychczas zaprezentowanych projektów.

KE podkreśliła, że od maja 2015 roku zaprezentowała 35 projektów zmiany prawa i inicjatyw politycznych zapowiedzianych w strategii jednolitego rynku cyfrowego i teraz tylko od państw członkowskich i PE zależy, jak szybko zostaną one wdrożone.

Ansip zapowiedział, że po osiągnięciu w UE porozumienia co do wykorzystania częstotliwości 700 MHz na superszybki internet, nadszedł czas na zreformowanie polityki dotyczącej spektrum. KE przedstawiła już propozycję w sprawie aktualizacji unijnych przepisów telekomunikacyjnych, ale uważa, że prace nad nią nie idą zbyt dobrze.

Jest polityczna wola krajów unijnych, by porozumieć się w tej sprawie, ale w praktyce widzę dużo nieusprawiedliwionego oporu. Im dłużej to będzie trwało, tym dłużej Europejczycy będą musieli czekać na 5G - ostrzegał wiceszef KE.

Jak mówił Ansip, takie podejście stwarza ryzyko, że UE będzie przegrywała w światowym wyścigu technologicznym.

Komentarze