Informacje

Ropa: OPEC negocjuje, Ameryka patrzy

Stanisław Koczot

Stanisław Koczot

zastępca Redaktora Naczelnego "Gazety Bankowej"

  • 21 maja 2017
  • 23:51
  • 0
  • Tagi: Arabia Saudyjska cena ropy energetyka OPEC paliwa ropa naftowa USA
  • Powiększ tekst

Najbliższy czwartek będzie kluczowy dla rynku ropy: OPEC podczas swojego spotkania w Wiedniu może podjąć decyzję o wydłużeniu cięć wydobycia. Chyba, że kartel, albo jego sojusznicy, do czwartku zmienią zdanie.

Na razie większość analityków uważa, że OPEC i państwa spoza kartelu nadal będą ograniczać produkcję ropy (podobno nawet o dziewięć miesięcy). Proces cięć zaczął się w styczniu i ma zakończyć się w czerwcu. Umowa objęła w sumie 24 państwa. Do porozumienia przyłączyła się m.in. Rosja, więc skomplikowaną operację wymagającą globalnej koordynacji rynek uznał za sukces. W rezultacie cena ropy wzrosła i utrzymuje się w granicach 50 dol. za baryłkę. W najbardziej śmiałych prognozach pojawiło się 60 dol. ale nawet najwięksi optymiści przyznają, że taką cenę trudno będzie osiągnąć.

Według źródeł OPEC, większość członków kartelu chce przedłużenia cięć. Za jest także Rosja. Podobno w tym samym duchu wypowiada się również Iran, a także Wenezuela. Jeżeli wszystkie największe kraje produkujące ropę podpiszą się pod porozumieniem, rynek ropy czeka kolejny okres wzrostu.

Do czwartku rynek będzie ostro spekulował na ten temat, tak samo zresztą, jak przed zawarciem poprzedniego porozumienia. Wszystkie informacje świadczące o tym, że kolejne kraje popierają przedłużenie porozumienia, będą windowały notowania. Dzień prawdy powinien nastąpić w czwartek, po posiedzeniu kartelu, kiedy okaże się, czy producenci ropy rzeczywiście zdecyduję się na cięcia, i na jak długo. Do końca nie będzie to pewne, zwłaszcza, że kartel już nie raz zgotował inwestorom niespodzianki, a interesy Iranu i Arabii Saudyjskiej wcale nie są zbieżne. O ile Rijad potrafi się ostatnio z Moskwą dogadać w sprawach ropy bez większych problemów, to z Teheranem już niekoniecznie.

Tej grze z zainteresowaniem przygląda się Ameryka. W USA rośnie produkcja ropy, zwiększa się liczba wież wiertniczych. Ewentualna redukcja wydobycia planowana przez kartel nie musi pomów ani jemu, ani Rosji, ale Stanom Zjednoczonym nie zaszkodzi. W globalnej walce o rynek ropy na pewno zwycięzcą będzie Ameryka.

Stanisław Koczot

Komentarze