Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Porozumienie UE - USA

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 1 maja 2013
  • 13:44
  • 0
  • Tagi: biznes gaz gaz łupkowy gospodarka handel handel zagraniczny polityka Polska UE USA
  • Powiększ tekst

Polska chce, by planowane rozmowy o wolnym handlu między UE a USA doprowadziły do zniesienia amerykańskich ograniczeń w eksporcie gazu do Unii. Także Komisja Europejska ma nadzieję na większą konkurencję na rynku energii dzięki umowie handlowej z USA.

W czerwcu mandat do negocjacji z USA ma zostać przyjęty przez rządy krajów UE. Według Komisji Europejskiej, która już przedstawiła projekt mandatu, planowane Transatlantyckie Partnerstwo Handlowe i Inwestycyjne - jak nazywana jest przyszła umowa o wolnym handlu między Unią a USA - powinno także obejmować sektor energii.

"To partnerstwo powinno ułatwić zniesienie istniejących barier w handlu LNG (gazem skroplonym) z UE oraz więcej LNG na globalnym rynku energii powinno pozwolić na większą konkurencję na rynku UE" - powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Marlene Holzner.

Zniesienie restrykcji na eksport nośników energetycznych z USA do Europy, to jeden z polskich postulatów w pracach nad unijnym mandatem do negocjacji handlowych z USA - powiedział eurodeputowany Paweł Zalewski, który jest wiceprzewodniczącym komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim.

Wskazuje, że obecnie cena gazu w Stanach Zjednoczonych jest bardzo niska za sprawą wydobywania gazu z łupków, co z kolei zwiększa konkurencyjność przemysłu amerykańskiego, a szczególnie jego energochłonnych gałęzi. "W USA toczy się dyskusja, czy zliberalizować eksport gazu. Wyrażane są też obawy, że wskutek eksportu ceny na rynku wewnętrznym pójdą w górę" - dodał Zalewski.

Na niedawnym posiedzeniu sejmowej komisji do spraw UE wiceminister gospodarki Andrzej Dycha mówił, że w negocjacjach handlowych z USA powinna zostać poruszona "kwestia dostępu UE do tanich nośników energii, które są obecnie produkowane w Stanach Zjednoczonych".

"Kwestia tego, żeby Polska poprzez swój gazoport miała możliwość zakupu gazu po o wiele niższych cenach w USA, jest sprawą istotną" - powiedział Dycha, według stenogramu z posiedzenia sejmowej komisji z 17 kwietnia.

Obecnie amerykańskie przepisy zezwalają na eksport gazu skroplonego, ale wymaga on uzyskania licencji Departamentu Energii, który podejmując decyzję kieruje się "interesem publicznym". W praktyce, pozwolenia na eksport gazu do krajów, z którymi Stany Zjednoczone mają umowy o wolnym handlu, obejmujące handel LNG, wydawane są od ręki. Gdy takiej umowy nie ma, Departament Energii musi ustalić, czy transakcja jest zgodna z interesem narodowym USA.

Zdaniem eksperta w dziedzinie handlu międzynarodowego, mecenasa Pawła Włostowskiego z kancelarii EUTRADEDEFENCE w Brukseli nie ma przeszkód, by umowa o wolnym handlu między USA a UE obejmowała wolny handel LNG. Jak wskazuje, większość umów o wolnym handlu podpisanych przez USA (np. z Koreą, Australią czy NAFTA - tj. z Meksykiem i Kanadą) taki zapis zawiera.

"Należy pamiętać, że już w chwili obecnej - nawet bez umowy - USA może ten gaz wyeksportować, wymaga to tylko licencji Departamentu Energii. Im bardziej UE będzie się domagała od USA liberalizacji handlu LNG - co jest normalnym, zwyczajnym zapisem w większości amerykańskich umów handlowych i nie powinno wymagać głębszych negocjacji ani ustęp po stronie amerykańskiej - tym wyższą cenę negocjacyjną będziemy musieli zapłacić" - powiedział Włostowski.

Dodał, że polskie firmy muszą się zastanowić, "na ile nasza infrastruktura, reżim prawny i organizacja rynku, pozwolą im z tego taniego amerykańskiego gazu skorzystać. "Oby nie okazało się później, że najbardziej na amerykańskim LNG skorzystają europejscy konkurenci naszych firm, którzy mają infrastrukturę i rynek umożliwiający im tani zakup tego gazu" - ostrzegł ekspert.

W pracach nad mandatem do negocjacji handlowych z USA Polska wskazuje również, że przyszła umowa nie powinna prowadzić do zmiany prawa i polityki UE, związanej z żywnością genetycznie modyfikowaną. Ważne, z polskiego punktu widzenia, jest też to, by umowa z USA nie wprowadziła tylnymi drzwiami kontrowersyjnych postanowień utrąconej w Europie umowy ACTA o walce z naruszaniem własności intelektualnej. "Nie chcemy powtórki z ACTA" - mówią źródła dyplomatyczne w Brukseli.

Najgłośniej o swoich postulatach dotyczących negocjacji handlowych UE ze Stanami Zjednoczonymi mówi Francja, która obawia się zalewu amerykańskich produkcji kultury masowej i domaga się wyłączenia z negocjacji obszaru usług audiowizualnych.

(PAP)

awi/ drag/

 

 

Polecamy w Sklepiku.pl:
"Handel międzynarodowy w warunkach kryzysu gospodarczego"

Głównym celem monografii jest analiza i próba oceny konsekwencji obecnego globalnego kryzysu finansowego dla skali i intensywności międzynarodowej współpracy gospodarczej.

Przejdź do sklepiku

 

Polecamy także najnowszy numer miesięcznika "Na Poważnie"

przejdź do sklepiku

 

Miesięcznik

Komentarze