Wiceminister Finansów Paweł Gruza w Wywiadzie Gospodarczym wPolsce.pl opowiadał o uszczelnianiu systemu podatkowego, różnicy między normalną a agresywną optymalizacją podatkową a także wyższej ściągalności VAT: "Pewne tematy zostały przez poprzednie dwie kadencje odpuszczone".

Podatki to jedna z dwóch pewnych rzeczy w życiu - mówił na wstępie Redaktor Naczelny Gazety Bankowej Maciej Wośko pytając o uszczelnianie systemu podatkowego. Jak wyjaśniał wiceminister Gruza: "Kluczowe były zmiany organizacyjne i informatyczne - każdy nowy przepis i mechanizm (szczególnie VAT) opiera się o postęp technologiczny i wysiłek informatyczny."

Czy więc problemy były tak duże, że należało zmienić przepisy czy też winny był nieporządek?

"Pewne tematy zostały przez dwie kadencje odpuszczone, nie było działań wobec wyraźnej luki i przestępczości VAT. Potrzebne były systemowe rozwiązania. Musimy nadrobić stracone lata" - mówił Paweł Gruza.

Wskazywał też, że nasi sąsiedzi - Słowacja czy Czechy, poradziły sobie z mafiami VATowskimi kilka lat temu poprzez naprawę przepisów, wdrożenie skutecznych narzędzi legislacyjnych. "Jesteśmy zapóźnieni, musimy poradzić sobie z imigracją mafii Vatowskiej do naszego kraju".

"Państwo straciło na wyłudzeniach VAT 200 mld złotych. Tylko w ubiegłym roku luka VAT wyniosła ok. 37 mld złotych" - podkreślał Gruza - "Trudno sobie wyobrazić jak wygląda milion złotych a co dopiero miliard. Tego typu wyliczenia mają uzasadnienie niestety, nie można policzyć jednak tego co do grosza - to szacowana różnica."

Wiceminister odniósł się tym samym do słów wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który mówił, iż "Nie 500 Plus a 5000 Plus można by wprowadzić gdybyśmy poradzili sobie z tym problemem."

Jak podkreślał Gruza o sprawie mówiło się w ostatnich latach o wiele za mało:

Mam żal do mediów, które przez wiele lat pomijały ten problem. Mówiło się o tym otwarcie, mówiły o tym NGO, mówiła o tym część opozycji.

Gruza wskazywał też, iż "zwracano uwagę rządom PO-PSL na problem, np. przy obrocie smartfonami. Dwa lata trwały "konsultacje" a pieniądze wyciekały."

Wiceminister skomentował też argument jakoby notowana nadwyżka w budżecie spowodowana była blokowaniem przez ministerstwo pieniędzy firm: "Wartość niezwróconego VATu jest mniejsza niż rok wcześniej, co pokazuje, że nie ma zatorów ze strony skarbówki. Nie jest prawdą jakobyśmy zawyżali dochody budżetowe z VATu z pieniędzy niezwróconych przedsiębiorcom."

Jak mówił Gruza poprzednia ekipa do tematu VAT i uszczelnienia systemu podatkowego a co za tym idzie - wzrostów przychodów budżetu podchodziła od złej strony: "PO podniosła stawkę podstawową o jeden punkt procentowy, co maskowało brak faktycznych działań uszczelnieniowych a same wyłudzenia stały się bardziej rentowne. Niestety - tak szukano dochodów, zamiast wziąć się do roboty i robić to co my teraz a Słowacy 5 lat temu."

"Obecnie wciąż trwa budowa instrumentów do eliminacji patologii VAT. Trzeba zadać pytanie o to co się działo przez ostatnie dwie kadencje - komisja śledcza mogłaby być tutaj uzasadniona" - mówił Paweł Gruza.

Jednak sami przedsiębiorczy chcą jasnych, klarownych przepisów. Jak wskazywał Gruza:

Idziemy w dobrym kierunku, wzrost budżetowy nie odbywa się kosztem wzrostu gospodarczego.

Wiele też ostatnio mówi się o wpływie funduszy unijnych na polską gospodarkę. "Nie możemy uzależnić rozwoju Polski od funduszy z UE" - mówi Gruza - "Mamy własny potencjał alokowania środków publicznych tam gdzie uważamy to za wskazane." Głośno podnoszony jest przez ministerstwo temat optymalizacji podatkowej. Jak wskazywał Gruza należy rozróżnić normalną i legalną optymalizację, polegającą na szukaniu przez przedsiębiorców rozwiązań korzystnych dla siebie w ramach prawa od tzw. agresywnej optymalizacji podatkowej:

Agresywna optymalizacja jest odwróceniem przyczyny i skutku. Bardzo zabiegamy o to by nie iść w kierunku agresywnej optymalizacji.