Informacje

Zaskakująca prognoza. Kredyty frankowe znikną za parę lat

B R

  • 28 sierpnia 2017
  • 19:10
  • 1
  • Tagi: banki Finanse frank szwajcarski kredyty hipoteczne PKOBP

Szef PKO BP, Zbigniew Jagiełło ocenił, że przy utrzymaniu obecnego trendu, do spłaty walutowych kredytów hipotecznych powinno dojść po 5-7 latach. Potrzeba tylko wprowadzenia odpowiednich zapisów do prezydenckiego projektu o dobrowolnej restrukturyzacji.

Gdyby obecny trend utrzymał się, to spłata kredytów walutowych powinna zakończyć się po 7-10 latach. Projekt dobrowolnej restrukturyzacji powinien zawierać takie zapisy, które skróciłyby ten czas do 5-7 lat w zależności od kursu franka szwajcarskiego – mówił Jagiełło.

Szef banku, odnosząc się do prezydenckiego projektu ustawy w sprawie frankowiczów. Mówił, że projekt ten „z oczywistych względów zamroził prace PKO BP nad realizacją własnych pomysłów”. 

Czekamy na dalsze procedowanie nad projektem prezydenckim i będziemy postępować zgodnie z przyjętym projektem – powiedział Jagiełło konferencji prasowej, podsumowującej wyniki za I półrocze 2017 r.

Czytaj także: Gospodarka sprzyja zyskom PKO BP

Bank informował kilka miesięcy temu, że pracuje nad rozwiązaniem problemu kredytów we frankach szwajcarskich. Zgodnie z tym pomysłem pomoc w spłacie kredytów miały uzyskać osoby, których współczynnik DTI czyli relacja wysokości kredytu do dochodów, wynosi powyżej 65 proc. Jak oceniał prezes PKO BP z oferty tej mogłoby skorzystać 10 proc. klientów.

Zgodnie z założeniami prezydenckiego projektu ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy, zmniejszeniu ma ulec próg, od którego kredytodawca może wystąpić o wsparcie: zamiast obecnych kosztów obsługi przekraczających 60 proc. dochodów miesięcznych osiąganych przez gospodarstwo domowe, projekt przewiduje wskaźnik DTI na poziomie 50 proc.

Ponadto zwiększona ma zostać wysokość możliwego comiesięcznego wsparcia z 1,5 tys. do 2 tys. złotych, wydłużony okres możliwego wsparcia z 18 do 36 miesięcy oraz wydłużony okres bezprocentowej spłaty otrzymanego z Funduszu wsparcia z 8 do 12 lat. Możliwe będzie także umorzenie części zobowiązań z tytułu wsparcia, szczególnie w sytuacji regularnego spłacania rat.

Projekt wprowadza procedurę odwoławczą w przypadku negatywnego rozpatrzenia wniosku przez bank-kredytodawcę. W takiej sytuacji będzie możliwe odwołanie się do Rady Funduszu z prośbą o ponowną weryfikację wniosku. Jeśli wówczas rada przyzna rację kredytobiorcy bank będzie musiał udzielić wsparcia nie z pieniędzy funduszu, tylko z własnych środków. Jednocześnie w noweli wprowadzono przepis, że rozpatrując wnioski klientów banki nie będą mogły żądać innych oświadczeń i dokumentów ponad te oznaczone w ustawie.

Projekt przewiduje też możliwość otrzymania jednorazowej pożyczki na spłatę zobowiązania w przypadku sprzedaży nieruchomości. Jej wysokość może wynieść aż 72 tys. złotych, natomiast zasady spłaty będą analogiczne do tych, które obowiązują przy wsparciu w spłacaniu rat. Pieniądze z Funduszu Wspierającego mają służyć wszystkim kredytobiorcom, zarówno złotowym, jak i walutowym. Z myślą o tych ostatnich projekt wprowadza natomiast inny fundusz - Fundusz Restrukturyzacyjny. Banki, które zdecydują się restrukturyzować kredyty walutowe będą mogły liczyć na zwrot różnic między wartością kredytów przed i po restrukturyzacji.

Zgodnie z zapowiedziami ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2018 r.

Na podst. PAP

Komentarze