Informacje

Mocny dolar ciąży złotemu

Arkadiusz Balcerowski analityk rynków finansowych XTB

  • 14 września 2017
  • 09:18
  • 0
  • Tagi: biznes finanse frankowicze rynki finansowe waluty
  • Powiększ tekst

Choć oczy większości polskich kredytobiorców skupione są dzisiaj na decyzji centralnego banku Szwajcarii, to głównego powodu za osłabieniem się polskiej waluty od początku tygodnia należy szukać gdzie indziej. Złotemu nie pomogły nawet optymistyczne rewizje prognoz ze strony agencji ratingowej Moody’s

Mimo tego, że szwajcarski bank centralny z pewnością nie zmieni stóp procentowych na dzisiejszym posiedzeniu, to pewne zmiany odnośnie do prognoz makroekonomicznym mogą mieć miejsce.

Inflacja w Szwajcarii pozostaje wciąż bardzo stłumiona, niemniej jednak ostatnia deprecjacja franka, jaka miała miejsce względem euro od połowy lipca, może zachęcić członków SNB do lekkiej rewizji szacunków inflacji w górę. Dość istotne mogą być również świeże prognozy w kwestii wzrostu gospodarczego.

Warto zauważyć, że tamtejsza gospodarka rozwija się zdecydowanie poniżej tempa widocznego w strefie euro, stąd ewentualna rewizja prognoz PKB mogłaby sugerować, że tamtejsze władze monetarne poczuły większy oddech po wyraźniejszym osłabieniu się rodzimej waluty. Jeśli chodzi jednak o polski kredytobiorców, to cel dla 3-miesięcznego LIBOR dla depozytów w CHF pozostanie z pewnością na obecnym pułapie.

Ponadto, należy zauważyć, że polska waluta wyraźnie osłabiła się od początku tygodnia. Za dolara jeszcze w poniedziałkowy poranek płacono około 3,53 złotego, podczas gdy obecnie jest to powyżej 3,60 złotego. W dużej mierze to efekt odbicia rentowności obligacji w Stanach Zjednoczonych, w przypadku 10-letniej obligacji jest to już blisko 20 punktów bazowych, co z pewnością napędza wzrosty na dolarze.

Prócz tego, wczoraj amerykańska waluta otrzymała wsparcie z uwagi na doniesienia z Białego Domu, iż prezydent Donald Trump jest wciąż zdeterminowany w kwestii obniżenia stawki podatku CIT. Takie komentarze były wodą na młyn dla indeksów na Wall Street, gdzie odnotowano rekordowe zamknięcia.

Polskiej walucie nie pomogły wczoraj nawet korzystne rewizje prognoz ze strony Moody’s. Agencja podniosło projekcję wzrostu gospodarczego na 2018 rok z 3,1 proc. do 3,5 proc. Ponadto, obniżony został szacunek dla deficytu budżetowego z 2,9 proc. PKB do 2,7 proc. PKB.

Podczas dzisiejszej sesji najważniejszą publikacją będzie z pewnością odczyt amerykańskiej inflacji konsumenckiej. Ewentualne, pozytywne zaskoczenie mogłoby jeszcze mocniej osłabić złotego. Niemniej jednak, patrząc na słabszą dynamikę w przypadku cen producenckich wydaje się, że taki scenariusz jest mniej prawdopodobny. O godzinie 9:07 za dolara płacono 3,6050 złotego, za euro 4,2839 złotego, za funta 4,7620 złotego, a za franka 3,7350 złotego.

Komentarze