Informacje

Rząd Belgii: Już nic nie możemy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 listopada 2017
  • 11:20
  • 0
  • Tagi: Belgia ekstradycja ENA Hiszpania Katalonia polityka prawo premier sąd
  • Powiększ tekst

Minister sprawiedliwości Belgii Koen Geens powiedział, że jego rząd nie ma żadnego wpływu na dalsze losy zdymisjonowanego przez władze w Madrycie premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta po wydaniu przez hiszpański sąd Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Minister Geens podkreślił, że ENA jest „całkowitą procedurą prawną” i inaczej, niż przy normalnej międzynarodowej ekstradycji, „władza wykonawcza nie odgrywa żadnej roli w procedurze ENA. Wszystko odbywa się poprzez bezpośrednie kontakty pomiędzy władzami wymiaru sprawiedliwości”.

Puigdemont i czworo byłych ministrów katalońskiego rządu - Antoni Comin, Clara Ponsati, Meritxell Serret oraz Lluis Puig - wyjechali do stolicy Belgii, Brukseli, po tym gdy zostali pozbawieni władzy przez premiera Hiszpanii Mariano Rajoya w następstwie przyjęcia przez kataloński parlament rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

Całej piątce w Europejskim Nakazie Aresztowania zarzuca się m.in. „rebelię, działalność wywrotową, sprzeniewierzenie środków publicznych i nieposłuszeństwo wobec władz” centralnych w Madrycie.

Nie stawili się oni w czwartek - mimo wezwania - przed madryckim sądem. Do sądu przybyło dziewięcioro innych członków zdymisjonowanego rządu Puigdemonta, z wicepremierem Oriolem Junquerasem na czele. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu ośmiorga na czas śledztwa i ewentualnego procesu. W piątek na wolność wyszedł były minister przedsiębiorczości Santi Vila po wpłaceniu kaucji w wysokości 50 tys. euro. Głównym argumentem na korzyść Vili miał być fakt, że zrezygnował on ze stanowiska w katalońskim rządzie, zanim parlament Katalonii przyjął rezolucję w sprawie niepodległości.

Puigdemont twierdzi, że chce współpracować z belgijskim wymiarem sprawiedliwości i stracił zaufanie do hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości, który - według niego - został upolityczniony.

27 października hiszpański Senat zaaprobował przejęcie przez rząd Mariano Rajoya władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju. Nastąpiło to krótko po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

PAP, MS

Komentarze