Informacje

NBP podniósł dynamikę wzrostu PKB

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 13 listopada 2017
  • 09:49
  • 0
  • Tagi: bezrobocie ceny finanse gospodarka inflacja NBP PKB projekcja
  • Powiększ tekst

Wzrost PKB przyspieszy do 4,2 proc. w tym roku (z 2,9 proc. w ub.r.), a następnie spowolni do 3,6 proc. w 2018 r. i do 3,3 proc. w 2019 r. - wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP), opublikowanej w „Raporcie o inflacji”.

W lipcowym raporcie NBP spodziewał się, że wzrost gospodarczy Polski wyniesie 4 proc. w 2017 r. oraz 3,5 proc. w 2018 r. i 3,3 proc. w 2019 r.

Zgodnie z bieżącą projekcją dynamika PKBII połowie 2017 r. utrzyma się na wysokim poziomie, przekraczającym 4 proc. r/r - powyżej oczekiwań z projekcji lipcowej. Głównym czynnikiem wzrostu w tym okresie pozostanie spożycie indywidualne, co wynika z dalszej poprawy sytuacji na rynku pracy oraz wypłat świadczeń z programu ‘Rodzina 500+’, które pozytywnie wpływają na siłę nabywczą i nastroje gospodarstw domowych. Dodatkowo w II połowie br. nastąpi przyśpieszenie dynamiki nakładów inwestycyjnych, a w szczególności inwestycji publicznych, co powiązane jest z napływem środków z budżetu UE z perspektywy finansowej 2014-2020 - czytamy w raporcie.

Wraz z dalszym wzrostem absorpcji funduszy strukturalnych UE w kolejnych latach perspektywy dla wzrostu popytu inwestycyjnego pozostaną korzystne. Rosnący fundusz płac będzie sprzyjał poprawie sytuacji finansowej gospodarstw domowych, lecz wpływ transferów z programu „Rodzina 500+” na dynamikę konsumpcji będzie stopniowo wygasał, wskazał bank centralny.

Ograniczeniem dla szybszego wzrostu gospodarczego będzie też prognozowane w latach 2018–2019 obniżenie dynamiki PKB w strefie euro w porównaniu z 2017 r. Z kolei korzystnie na popyt krajowy oddziaływać będzie niski poziom stóp procentowych i związane z nim niskie koszty kredytu. Łącznie przełoży się to na stopniowe spowolnienie dynamiki PKB do poziomu zbliżonego do potencjalnego tempa wzrostu - czytamy dalej.

NBP zwrócił uwagę, że od II połowy ub.r. wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych rosną w tempie przekraczającym 4 proc. r/r, na co pozwala korzystna sytuacja na rynku pracy oraz napływ środków z programu „Rodzina 500+”.

Dodatkowe świadczenia wychowawcze, ze względu na mechanizm międzyokresowego wygładzania, przełożyły się na podwyższenie dynamiki konsumpcji nie tylko w 2016 r., ale również w 2017 r. Po wygaśnięciu tego efektu spożycie indywidualne będzie rosnąć w kolejnych latach w nieco wolniejszym tempie. Korzystnie na wzrost konsumpcji wpływać będzie w dalszym ciągu rozwój sytuacji na rynku pracy. Oczekiwane jest obniżanie się stopy bezrobocia oraz przyśpieszenie dynamiki wynagrodzeń, choć siłę nabywczą gospodarstw domowych będzie ograniczać wzrost inflacji. Pozytywnie na skłonność do konsumpcji oddziałują także korzystne nastroje gospodarstw domowych - napisano też w raporcie.

Bank centralny przypomniał też, że odnotowany w 2016 r. spadek inwestycji, podobnie jak w innych krajach regionu, spowodowany był przedłużającym się okresem przejściowym między wykorzystaniem funduszy europejskich z poprzedniej (2007–2013) i bieżącej (2014–2020) perspektywy finansowej.

Obniżenie absorpcji funduszy unijnych wpłynęło najsilniej na inwestycje publiczne, ale przełożyło się również istotnie na inwestycje przedsiębiorstw, w tym zwłaszcza firm będących własnością Skarbu Państwa i samorządów, koncentrując się głównie w sektorze energetycznym, transporcie i branży wodnej - wskazano w dokumencie.

Oczekuje się, że ponowny wzrost liczby projektów inwestycyjnych przedsiębiorstw, które współfinansowane są środkami z budżetu UE, nastąpi jeszcze w 2017 r., a w latach 2018-2019 prognozowane jest dalsze przyśpieszenie napływu tych funduszy. W horyzoncie projekcji następować będzie również wzrost nakładów inwestycyjnych przedsiębiorstw finansowanych ze środków krajowych. Na potrzebę odbudowy zasobu środków trwałych wskazuje niska bieżąca stopa inwestycji, której towarzyszy najwyższy od 2008 r. poziom wykorzystania zdolności produkcyjnych przedsiębiorstw (raportowany zarówno w badaniach NBP, jak i GUS) - napisał dalej bank centralny.

Tempo wzrostu produktu potencjalnego w horyzoncie projekcji nieznacznie przyśpieszy, ale pozostanie na poziomie zbliżonym do 3 proc. r/r, istotnie niższym w porównaniu do wartości sprzed wybuchu światowego kryzysu finansowego, podano także.

W horyzoncie projekcji w większym stopniu niż w latach ubiegłych dynamikę potencjału gospodarczego Polski będzie podnosić wzrost łącznej wydajności czynników produkcji (TFP), spadnie natomiast rola przyrostu akumulacji kapitału produkcyjnego. Pozytywnie na prognozę tempa wzrostu produktu potencjalnego, podobnie jak na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, będzie wpływać dalszy spadek bezrobocia równowagi NAWRU, ale ulegnie on wyhamowaniu - wskazano w raporcie.

Jak podał NBP, inflacja konsumencka wyniesie 1,9 proc. r/r w 2017 r., 2,3 proc. w 2018 r., i przyspieszy do 2,9 proc. r/r w 2019 r. Inflacja CPI w horyzoncie projekcji stopniowo wzrośnie, osiągając poziom nieznacznie powyżej celu inflacyjnego w 2019 r.

W wyniku powyższych uwarunkowań inflacja cen konsumenta w horyzoncie projekcji stopniowo wzrośnie i w 2019 r. ukształtuje się nieznacznie powyżej 2,5 proc. - czytamy w raporcie.

W lipcowej projekcji bank centralny spodziewał się, że inflacja konsumencka wyniesie 1,9 proc. r/r w 2017 r. i 2 proc. 2018 r., i przyspieszy do 2,5 proc. r/r w 2019 r.

Według centralnej ścieżki, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniesie 0,7 proc. w 2017 r., 0,9 proc. w 2018 r. i 2,7 proc. w 2019 r. wobec -0,2 proc. w 2016 r.

W porównaniu do projekcji lipcowej presja inflacyjna narasta nieco szybciej, co jest związane z rewizją w górę ścieżki krajowego wzrostu gospodarczego oraz prognozowanej skali poprawy sytuacji na rynku pracy w Polsce- czytamy dalej.

Stopa bezrobocia będzie obniżać się do 4,7 proc. na koniec tego roku i dalej do 4,1 proc. na koniec 2018 r. oraz do 3,9 proc. rok później (wobec 6,2 proc. na koniec 2016 r.), wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP).

W lipcowej projekcji bank centralny spodziewał się, że stopa bezrobocia na koniec lat 2017-2019 wyniesie odpowiednio: 4,9 proc., 4,3 proc. i 4,1 proc.

Po wysokim wzroście liczby pracujących w I połowie 2017 r. w horyzoncie projekcji oczekuje się wyhamowywania dynamiki zatrudnienia. Wprawdzie uwarunkowania popytu na pracę pozostają korzystne, na co wskazuje m.in. najwyższy od 2007 r. wskaźnik prognoz zatrudnienia przedsiębiorstw ankietowanych przez NBP, ale ograniczeniem dla wzrostu liczby pracujących będzie w coraz większym stopniu podaż pracowników. Zasób osób bezrobotnych, które mogłyby podjąć pracę, jest niewielki, co odzwierciedla rekordowo niska i malejąca stopa bezrobocia BAEL - czytamy w „Raporcie o inflacji”.

Projekcja listopadowa z modelu NECMOD obejmuje okres od IV kw. 2017 r. do IV kw. 2019 r. - punktem startowym projekcji jest III kw. 2017 r. Projekcja została przygotowana z uwzględnieniem danych dostępnych do 18 października 2017 r.

Na podst. ISBNews

Komentarze