Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Stacje kontroli pojazdów włączają się do CEPiK

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 15 listopada 2017
  • 07:54
  • 0
  • Tagi: CEPiK cyfryzacja gospodarka Innowacje Prawo samochód
  • Powiększ tekst

Coraz więcej stacji kontroli pojazdów podłącza się do systemu CEPiK 2.0; na 4,7 tys. wszystkich stacji we wtorek brakowało ponad 1,4 tys. - poinformował rzecznik resortu cyfryzacji Karol Manys.

W poniedziałek ruszyła nowa edycja systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Media donoszą o problemach w jego funkcjonowaniu w wielu regionach Polski. Wyjaśnień w sprawie funkcjonowania nowego systemu chce PO.

Coraz więcej stacji kontroli pojazdów podłącza się do systemu #CEPiK2. Na 4,7 tys. wszystkich stacji wczoraj (poniedziałek) brakowało 2,1 tys. Dziś przyłączyło się ponad 600! Ale ciągle brakuje ponad 1,4 tys.” - napisał Manys we wtorek wieczorem na Twitterze.

Podał też raport z działania systemu (dane na godz. 17. we wtorek); zgodnie z nim zamówiono 28,2 tys. dowodów rejestracyjnych, wydano - 16 tys., pozwoleń czasowych było - 11,3 tys., zaś pozytywnych badań technicznych - 35,9 tys., negatywnych - 1,2 tys.

Podczas pierwszego dnia działania nowego systemu CEPiK wystąpiła jedna awaria; miała miejsce rano i została usunięta w ciągu godziny - wynika z raportu zamieszczonego na stronie ministerstwa cyfryzacji. Nie wystąpiły błędy krytyczne. Jak dodano, w większości starostw awaria była nieodczuwalna, ponieważ rozpoczynają działanie w poniedziałki o godzinie 9.

Z raportu wynika, że pierwszego dnia nowego systemu wykonano 39 tys. operacji na dokumentach w bazie CEPiK 2.0, w tym 15,5 tys. wydań dowodów rejestracyjnych i pozwoleń czasowych - dla porównania tydzień wcześniej było to 21,5 tys. Przeprowadzono też ponad 27,7 tys. badań technicznych pojazdów.

Jak dodano, w porozumieniu z resortem cyfryzacji MSWIA na bieżąco analizowało problemy z połączeniami, wynikające z „telekomunikacyjnej warstwy sieciowej”.

PAP/ as/

Komentarze