Informacje

12 mln ludzi zamieszka blisko CPK

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 16 listopada 2017
  • 20:25
  • 0
  • Tagi: biznes Centralny Port Komunikacyjny inwestycja transportowa inwestycje koleje komunikacja LOT lotnictwo
  • Powiększ tekst

Idea Centralnego Portu Komunikacyjnego jest słuszna, niesie ze sobą olbrzymi potencjał, a szereg okoliczności sprzyja jej skutecznej realizacji - zgodnie oceniali uczestnicy dyskusji o CPK na Kongresie 590 w Rzeszowie.

Podstawą do dyskusji był raport opracowywany przez Instytut Sobieskiego. Pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Mikołaj Wild podkreślił, że z szeregu analiz wynika, iż już za kilka lat warszawskie lotnisko Chopina przestanie nadążać za rozwojem rynku lotniczego. Potwierdzał to dyrektor warszawskiego lotniska Mariusz Szpikowski, przewidując osiągnięcie fizycznych ograniczeń portu.

Wild wskazał, że od pewnego czasu LOT przeżywa okres ekspansji, a nawet staje się integratorem przewozów pasażerskich w regionie. CPK z kolei powinien zintegrować infrastrukturę - ocenił Wild. Dodatkowo, jak zaznaczył, w Polsce obserwujemy odwrócenie się trendu i powrót do podróży koleją, zamiast samochodem.

Jesteśmy w stanie, powinniśmy i chcemy zbudować CPK - stwierdził pełnomocnik.

Prezes LOT Rafał Milczarski oświadczył, że oczekuje od projektantów użycia „skrajnie efektywnych nowych technologii”, a CPK powinien być najbardziej efektywnym portem lotniczym świata, pozwalającym na zarabianie „gigantycznych pieniędzy”.

Jestem przekonany, że będzie to najbardziej atrakcyjny teren inwestycyjny w Europie - dodał.

Uczestnicy dyskusji wskazywali na szeroką zgodę co do pomysłu CPK - chcą go zarówno rząd, jak i LOT oraz koleje. Lotniczy ekspert Marian Konopiński przypomniał, że właśnie brak zainteresowania niemieckich kolei i Lufthansy nowym berlińskim lotniskiem Brandenburg był - obok błędów projektowych - główną przyczyną niezwykle kosztownego fiaska tego wielkiego projektu.

Tymczasem szefowie polskich spółek kolejowych deklarują duże zainteresowanie. Prezes Polregio Krzysztof Zgorzelski podkreślił, że o ile niegdyś był sceptyczny wobec pomysłu CPK, to przekonała go udana ekspansja LOT i dziś szacuje, że jego spółka dzięki centralnemu portowi może nawet podwoić swoje przewozy regionalne. Przy czym, w jego ocenie, będą to nie tylko pasażerowie, ale i pracownicy hubu CPK, który - jego zdaniem - może wygenerować nawet 300 tys. miejsc pracy.

Zgorzelski ocenił, że w odległości poniżej dwóch godzin jazdy koleją od CPK będzie mieszkać nawet 12 mln ludzi.

Zdaniem prezesa PKP PLK Ireneusza Merchla liczba ta może być znacznie większa. Jak tłumaczył Merchel, przy założeniu odpowiedniej modernizacji i budowy tras kolejowych, w ciągu dwóch godzin z CPK będzie można dojechać nie tylko na Śląsk, do Wrocławia i aglomeracji stołecznej, ale nawet do Trójmiasta.

Również prezes Grupy PKP Krzysztof Mamiński widzi kolej w roli głównego integratora w ramach portu komunikacyjnego. Jego zdaniem, w przyszłości możliwe powinno być uruchomienie dla pasażerów np. odprawy już w pociągu zmierzającym na lotniska. Mamiński wskazał też na biznesowe znaczenie połączenia kolejowych i lotniczych przewozów towarowych. Samolotami wozi się towary „cenne”, na których można najwięcej zarobić, kolej mogłaby je szybko dostarczyć do adresata - mówił.

We wrześniu 2017 r. rząd zarekomendował budowę CPK Solidarność w gminie Baranów koło Grodziska Mazowieckiego na południowy zachód od Warszawy. Koszt szacuje się obecnie na 20-30 mld zł, a uruchomienie lotniska miałoby nastąpić ok. 2027-2028 r.

PAP, MS

Komentarze