Informacje

CPK nie gotowy, a Koleje Mazowieckie już chcą tam jeździć

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 21 listopada 2017
  • 14:04
  • 0
  • Tagi: biznes Centralny Port Komunikacyjny kolej Koleje Mazowieckie logistyka lotnisko transport
  • Powiększ tekst

Koleje Mazowieckie są przygotowane do obsługi planowanego Centralnego Portu Komunikacyjnego - poinformował we wtorek dziennikarzy Dariusz Grajda z zarządu spółki.

Jesteśmy do takiej obsługi portu przygotowani, posiadamy właściwe doświadczenie, bo obsługujemy zarówno lotnisko w Modlinie, jak i lotnisko Chopina. Do tego celu możemy przeznaczyć najlepsze pociągi, jakie posiadamy, które przewożą najwięcej pasażerów, czyli wagony piętrowe – powiedział Grajda.

Dodał, że pociągi te są przygotowane do jazdy z prędkością 160 km/h. Pytany, czy taka prędkość nie jest zbyt mała, gdyż według zapowiedzi pociągi jeżdżące do CPK mają rozwijać szybkość 250 km/h, Grajda powiedział, że prędkość 160 km/h za odpowiednią cenę byłaby do zaakceptowania przez podróżnych.

Dodał, że wiele lotnisk w Europie oferuje dojazd zarówno z wyższymi, jak i niższymi prędkościami, „te szybsze są po prostu droższe”.

To lotnisko ma być zlokalizowane prawdopodobnie na terenie Mazowsza, więc wydaje się naturalnym, że włączymy się w coś takiego - powiedział Grajda.

Rząd rekomendował budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Solidarność w gminie Baranów koło Grodziska Mazowieckiego na południowy zachód od Warszawy. Koszt szacuje się na 20-30 mld zł, a uruchomienie portu miałoby nastąpić ok. 2027-2028 r. W listopadzie tego roku rząd przyjął uchwałę w sprawie przyjęcia „Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność - Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej”. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a port ma być budowany przez kolejnych osiem lat.

Grajda mówił także, że Koleje Mazowieckie liczą na wyjazd pierwszego nowego pociągu elektrycznego - z zamówienia na 71 sztuk wartego niemal 1,7 mld zł - jeszcze w 2018 roku.

Chcielibyśmy podpisać umowę niezwłocznie po tym, jak będzie zakończona procedura odwoławcza w Krajowej Izbie Odwoławczej. Czekamy na ten moment z utęsknieniem. Najbliższa rozprawa ma się odbyć 28 listopada. (…) Termin dostawy uzależniony jest od momentu podpisania umowy - powiedział Grajda.

Dodał także, że „w roku 2018 przynajmniej pierwszy skład zostanie dostarczony”.

Wyjaśnił, że pierwszy pociąg w ramach tego kontraktu ma zostać dostarczony w ciągu dziewięciu miesięcy od podpisania umowy.

Grajda przypomniał, że przetarg na dostawę 71 nowych elektrycznych pociągów wartości blisko 1,7 mld zł netto wygrała firma Stadler. Odwołania złożyły dwie pozostałe spółki biorące udział w przetargu, czyli Pesa Bydgoszcz i Newag.

Zakup pociągów ma zostać sfinansowany w połowie ze środków unijnych, a resztę spółka zorganizuje sama, nie wykluczając wsparcia ze strony instytucji finansowych.

Realizacja zamówienia będzie się odbywać w sześciu transzach. Prognozowane terminy realizacji obejmują lata: od IV kwartału 2018 r. do końca II kwartału 2022 r. W ramach zamówienia wykonawca dostarczy 61 składów pięcioczłonowych oraz 10 dwuczłonowych.

Na podst. PAP

Komentarze