Informacje

Marat Nevretdinov, wiceprezes Grupy Ubezpieczeniowej Europa / autor: fot. materiały prasowe
Marat Nevretdinov, wiceprezes Grupy Ubezpieczeniowej Europa / autor: fot. materiały prasowe

Innowacyjna wizytówka Polski

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • 29 grudnia 2017
  • 13:02
  • 0
  • Tagi: cyfryzacja finanse Gazeta Bankowa Grupa Ubezpieczeniowa Europa innowacje InsurTech Marat Nevretdinov polisy Polski Kompas 2017 start-upy ubezpieczenia
  • Powiększ tekst

Choć polskie ubezpieczenia są postrzegane jako tradycyjny, konserwatywny biznes, to ostatnia dekada stała w nich pod znakiem inwestycji w nowe technologie. Polska branża ubezpieczeniowa będąca tak blisko sektora bankowego w ciągu kilku lat ma szansę dołączyć do grona europejskich, a możliwe, że także globalnych innowatorów – pisze w „Polskim Kompasie 2017” Marat Nevretdinov, wiceprezes Grupy Ubezpieczeniowej Europa

Coraz szybszy postęp technologiczny oraz postępujące za nim przemiany społeczne i gospodarcze sprawiają, że innowacyjność – jak nigdy wcześniej – jest kluczem do przyszłości. Modele biznesowe, które przez ostatnie dziesięciolecia determinowały rozwój gospodarek czy pojedynczych przedsiębiorstw, dewaluują się na naszych oczach. Ci, którzy nie odnajdą się w nowych warunkach i nie odważą się na technologiczną transformację, będą zmuszeni stawić czoła stagnacji. Przyszłość należy do podmiotów umiejących nie tylko się dostosować do zmieniającego się otoczenia, lecz także wykorzystać nowe idee w procesie budowy przewagi konkurencyjnej.

W obszarze innowacyjności polska gospodarka ma sporo do nadgonienia. Jeśli spojrzymy na międzynarodowe zestawienia, to Polska jest przeciętnym innowatorem, grającym w drugiej globalnej lidze. Choć pozycja kraju sukcesywnie, z roku na rok się poprawia, zmiany postępują zbyt wolno. Od rozwiniętych gospodarek cały czas dzieli nas znaczny dystans. Do pierwszej ligi może Polskę wprowadzić odpowiednia strategia rozwoju państwa, która będzie stawiała na innowację. Jest nią przyjęta w lutym tego roku przez rząd Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Jej głównym celem jest nie tylko chęć zapewnienia społecznie sprawiedliwego podziału wartości wytworzonej w wyniku rozwoju gospodarczego, lecz również zamiar uniknięcia tzw. pułapki średniego dochodu. Za tym pojęciem kryje się wyczerpywanie się dotychczasowych dźwigni wzrostu i konkurencyjności polskiej gospodarki. Lekarstwem, które ma sprawić, że Polska na stałe dołączy do grona czołowych gospodarek świata i nie utknie w gronie państw zbyt zamożnych na to, by być biednymi i za biednych na to, by być bogatymi, mają być właśnie innowacje.

Jeśli mówimy o polskich innowacjach, najczęściej mamy na myśli osiągnięcia branży technologicznej. Dzieje się to nie bez przyczyny. Przez ostatnią dekadę polski informatyk wyparł z europejskiej świadomości polskiego hydraulika. Choć nie doczekaliśmy się rodzimego odpowiednika szwedzkiego Spotify, czeskiego Avasta czy fińskiego Supercell, to polskim firmom z powodzeniem udaje się prowadzić biznes w wybranych segmentach globalnego rynku. Za przykład mogą posłużyć producenci drukarek 3D czy gier komputerowych, dostawca czatów biznesowych Livechat czy twórca aplikacji do kontaktu z lekarzami Docplanner.com.

Podczas dyskusji o innowacyjności polskiej gospodarki niesłusznie pomija się branżę finansową. Po dwóch dekadach inwestycji w nowe technologie polskie banki znalazły się w gronie najnowocześniejszych na świecie. Czynne całą dobę internetowe systemy transakcyjne, natychmiastowe przelewy on-line, wideorozmowy z pracownikami banku prowadzone z domu czy aplikacje mobilne pozwalające „bankować” z praktycznie każdego zakątka globu stały się nad Wisłą standardem, który zagraniczne banki zaczynają kopiować u siebie.

Od ponad 20 lat sektor bankowy jest głównym partnerem biznesowym Grupy Europa. Dzięki temu mieliśmy okazję z bliska się przyglądać, jak wyglądała ich transformacja technologiczna i jakim wyzwaniem jest proces inwestowania w innowacyjność w dużych, złożonych organizacjach. Te dwie dekady obserwacji i doświadczeń pozwalają nam stwierdzić, że polska branża ubezpieczeniowa będąca tak blisko sektora bankowego, w ciągu kilku lat ma szansę dołączyć do grona europejskich, a możliwe, że także globalnych innowatorów. Choć polskie ubezpieczenia są postrzegane jako tradycyjny, konserwatywny biznes, to ostatnia dekada stała w nich pod znakiem inwestycji w nowe technologie. Miliony złotych zostały zainwestowane w zakup nowych systemów informatycznych, cyfryzację oraz automatyzację procedur i procesów wewnątrz naszych organizacji. Nie chcę wypowiadać się za koleżanki i kolegów z branży, ale sądzę, że ich opinia jest tożsama z moją. Po latach inwestowania w sferę niewidoczną dla klienta jesteśmy gotowi do transformacji zewnętrznych obszarów działalności. To oznacza, że polscy klienci, którzy są przyzwyczajeni do cyfrowego „bankowania”, już niedługo będą mogli także w pełni cyfrowo się ubezpieczać.

To zresztą strategiczny kierunek rozwoju Grupy Europa. Stawiamy na proste i intuicyjne produkty ubezpieczeniowe, dystrybuowane za pośrednictwem nowoczesnych kanałów sprzedaży. Chcemy, by klient mógł je kupić wtedy, gdy ich potrzebuje. To oznacza nie tylko kontekstową sprzedaż, lecz i responsywność wobec klienta. Za tym się kryje konieczność poznania jego potrzeb, przyzwyczajeń i zachowań. Nie jest to możliwe bez zastosowania nowoczesnej analityki opartej na takich rozwiązaniach technologicznych jak Big Data. Za tym wszystkim obowiązkowo musi iść przyjazna i sprawna obsługa posprzedażowa, do której klienci będą mieli dostęp przez każdy wybrany kanał kontaktu.

W ostatnich latach w branży finansowej niezwykłą karierę robi pojęcie „FinTech” oznaczające cyfryzację usług finansowych i przeniesienie ich do świata internetu. W ubezpieczeniach jego odpowiednikiem jest „InsurTech”. W Europie Zachodniej i USA segmenty FinTech i InsurTech są penetrowane przez start-upy, które w technologicznych brakach branży finansowej dostrzegają szansę na otwarcie dla siebie nowego rynku. Ich przewagą nad dużymi organizacjami są zwinność i sprawność podejmowania decyzji oraz znaczący apetyt na biznesowe ryzyko. Startując z tego samego miejsca co tradycyjny bank czy ubezpieczyciel, mogą dotrzeć do klientów szybciej i lepiej.

W Polsce FinTech ogranicza się w dużej mierze do segmentu płatności. Technologiczne zaawansowanie polskich banków czy ubezpieczycieli nie wytworzyło wystarczającej biznesowej przestrzeni do rozwoju finansowych start-upów. Nie oznacza to jednak, że nie są one potrzebne. W Grupie Europa wierzymy, że start-upy mogą być dla nas cennym partnerem biznesowym i doskonałym uzupełnieniem naszego łańcucha wartości. Przez ostatnie 20 lat ściśle współpracowaliśmy z branżą finansową, dziś okrywamy nowe nisze i nic nie stoi na przeszkodzie, by już za chwilę do grona naszych partnerów dołączyły start-upy.

Bliska współpraca cyfrowych ubezpieczycieli, którzy rozumieją świat nowych technologii, z ambitnymi i głodnymi sukcesu młodymi firmami może być niezwykle cenna. Jej potencjał może sprawić, że Polska stanie się „insurtechowym” centrum dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. W efekcie za kilka lat na naszym rynku może powstać ubezpieczeniowo-technologiczny hub generujący olbrzymią wartość dodaną nie tylko dla klientów, lecz również dla polskiej gospodarki.

Marat Nevretdinov, wiceprezes Grupy Ubezpieczeniowej Europa

wrzesień 2017

Publikacje „Polskiego Kompasu – rocznika instytucji finansowych i spółek akcyjnych” od trzech lat spotkają się z ogromnym uznaniem i zainteresowaniem w środowisku finansowym i biznesowym. Pełne wydanie edycji Polskiego Kompasu 2017 w formacie PDF dostępne jest na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

Komentarze