Informacje

Składowisko blach stalowych w Chinach / autor: fot. PAP/ EPA/Linfeng
Składowisko blach stalowych w Chinach / autor: fot. PAP/ EPA/Linfeng

A więc wojna (handlowa)! Trump ogłosi cła za kilka dni

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 marca 2018
  • 20:28
  • 0
  • Tagi: aluminium biznes cła Donald Trump polityka stal USA
  • Powiększ tekst

Amerykański minister handlu Wilbur Ross powiedział w niedzielę w wywiadzie dla programu „This Week” telewizji ABC, że prezydent USA Donald Trump nie przewiduje wyjątków dla wybranych krajów w swym planie nałożenia taryf celnych na import stali i aluminium. Pytany o to, czy Trump oficjalnie poinformuje w nadchodzącym tygodniu o wprowadzeniu taryf celnych, Ross odparł: „Sądzę, że tak”.

Wiem, że (prezydent) rozmawiał z kilkoma światowymi przywódcami” - poinformował Ross. „To będzie oczywiście jego decyzja, ale o ile wiem ma on na myśli szeroko zakrojone (cła). Nie słyszałem, by wspominał o poszczególnych wyjątkach” - dodał.

Pytany o to, czy Trump oficjalnie poinformuje w nadchodzącym tygodniu o wprowadzeniu taryf celnych, Ross odparł: „Sądzę, że tak„.

Minister handlu powiedział, że ewentualne retorsje ze strony UE będą „raczej banalne”. „To jasne, że może być jakiś rodzaj odwetu” ze strony UE - dodał. Agencja AP przypomina, że UE zagroziła nałożeniem ceł na import amerykańskich dóbr o wartości 3 mld dolarów.

Doradca Białego Domu Peter Navarro w wywiadzie dla CNN również powiedział, że Trump na razie nie przewiduje, że jakieś kraje zostaną wyłączone z programu ceł na stal i aluminium. „Jak tylko wyłączy się jakiś kraj, to zaraz potem trzeba wyłączyć następny” - dodał.

Prezydent USA zapowiedział w czwartek, że wprowadzi w przyszłym tygodniu cła na import stali i aluminium; ma to pomóc amerykańskim firmom, które - według Trumpa - ucierpiały przez niesprawiedliwe umowy handlowe. Import stali ma być objęty taryfą w wysokości 25 proc., a aluminium - 10 proc.

W sobotę Trump zagroził UE cłami importowymi na europejskie samochody, jeśli Unia zdecyduje się na odwet za zapowiedziane przez niego wprowadzenie ceł na import stali i aluminium. Trump zarzucił jednocześnie UE, że blokuje sprzedaż amerykańskich aut w Europie. „To wielka nierówność w handlu między nami” - podkreślił prezydent.

Decyzję Trumpa poparli przedstawiciele amerykańskich producentów stali i aluminium, federacja związkowa AFL/CIO oraz niektórzy przedstawiciele lewego skrzydła Partii Demokratycznej.

Krytycznie do planu wprowadzenia taryf odniosła się część Republikanów oraz niektórzy ekonomiści, którzy obawiają się, że cła podbiją ceny metali, a to zaszkodzi gałęziom przemysłu kupującym stal i aluminium, co z kolei zmusi ich do podniesienia cen swych towarów.

»» O wprowadzeniu ceł przez USA czytaj też tutaj:

Wojna handlowa (w słowach) już na całego

USA: Wielki biznes krytykuje Trumpa za cła na stal

UE oznajmiła, że rozważa wprowadzenie taryf odwetowych na amerykańską stal i szereg innych produktów, w tym na produkty rolne. Retorsje rozważają także Meksyk, Brazylia, Kanada i Chiny.

Brytyjska premier Theresa May, która w niedzielę rozmawiała telefonicznie z prezydentem Donaldem Trumpem, wyraziła „głębokie zaniepokojenie” planem nałożenia przez USA taryf celnych na import stali i aluminium - poinformowały służby prasowe Downing Street.

Premier (…) zwróciła uwagę, że tylko wspólne działanie wielu stron może przynieść rozwiązanie problemu globalnej nadpodaży (aluminium i stali) w sposób korzystny dla wszystkich” - głosi komunikat brytyjskiego rządu.

Szef UK Steel, brytyjskiego stowarzyszenia przemysłu metalurgicznego, Richard Warren ostrzegł w piątek, że nałożenie taryf na import tych metali do USA może się niekorzystnie odbić na gospodarce Zjednoczonego Królestwa. Według Londynu brytyjski przemysł metalurgiczny odnotował w 2016 roku zysk w wysokości 1,6 mld funtów.

Chiny nie chcą wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, ale jeśli USA podejmą działania, które zaszkodzą chińskim interesom, to nie będą siedzieć z założonymi rękami - oświadczył w niedzielę w Pekinie rzecznik chińskiego parlamentu. Zhang Yesui spotkał się z dziennikarzami w przeddzień otwarcia dorocznej sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) - chińskiego parlamentu.

PAP, sek

Komentarze