Informacje

W Moskwie będą urabiać ambasadorów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 21 marca 2018
  • 13:26
  • 0
  • Tagi: dyplomacja MSZ polityka próba zabójstwa Rosja skandal Skripal śledztwo Wielka Brytania Zacharowa
  • Powiększ tekst

Rosyjskie MSZ zaprosiło na środę ambasadorów akredytowanych w Rosji w związku ze sprawą Siergieja Skripala. MSZ podało, że celem spotkania jest przedyskutowanie oświadczeń W. Brytanii o zastosowaniu na jej terytorium substancji trujących

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa poinformowała, że ambasadorom zaproponowano spotkanie z ekspertami i kierownictwem resortowego departamentu ds. nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia i kontroli zbrojeń. Celem spotkania jest przedstawienie rosyjskiego punktu widzenia w sprawie zamachu na Skripala, którzy Moskwa już formułowała na szczeblu Rady Bezpieczeństwa ONZ, Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) i OBWE.

Zacharowa oświadczyła, że media publikują wiele ocen i opinii o sprawie Skripala, ale - jej zdaniem - do tej pory nikt nie wie, jakiej dokładnie substancji użyto w Salisbury.

Jak podały w środę rano media rosyjskie, ambasady USA, Francji i Chin, czyli państw, które są stałymi członkami RB ONZ, na razie nie skomentowały zaproszenia na spotkanie w MSZ. W przedstawicielstwie W. Brytanii poinformowano, iż decyzja o udziale w spotkaniu zapadnie w środę.

Do zamachu na Skripala doszło 4 marca w Salisbury, gdzie ów były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który przeszedł na stronę W.Brytanii, został znaleziony nieprzytomny, wraz ze swą córką Julią. Oboje pozostają w stanie krytycznym. Jeden z pierwszych policjantów wezwanych do nieprzytomnych ofiar wciąż jest w stanie ciężkim. W ocenie brytyjskich ekspertów do ataku na Skripala wykorzystano bojowy środek paralityczno-drgawkowy Nowiczok, opracowany w ZSRR.

Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) wysłała do W. Brytanii kilku ekspertów; zapowiedziała we wtorek, że badanie trującej substancji użytej w Salisbury zajmie trzy tygodnie.

PAP, mw

Komentarze