Informacje

Trump żądał od Chin niemożliwego

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 10 kwietnia 2018
  • 16:50
  • 0
  • Tagi: biznes Chiny Liu He nowe technologie Trump USA wojna celna wojna handlowa Xi Jinping
  • Powiększ tekst

Rokowania handlowe między USA a Chinami załamały się w ubiegłym tygodniu, gdy administracja Donalda Trumpa zażądała od Pekinu, aby przestał dotować rozwój wysokich technologii - podał we wtorek Bloomberg, powołując się na anonimowe źródło zbliżone do sprawy

Narastający konflikt handlowy pomiędzy dwiema największymi gospodarkami świata wywołuje obawy przed wybuchem wojny celnej, która mogłaby mieć katastrofalne skutki dla światowej gospodarki. Do niedawna obie strony wspominały o możliwości osiągnięcia ugody, ale w ubiegłym tygodniu chińskie ministerstwo handlu oświadczyło, że żadne negocjacje nie są w tych warunkach możliwe.

Według rozmówcy Bloomberga wicepremier Chin Liu He poinformował w czwartek grupę chińskich urzędników, że Pekin odrzucił zgłaszane przez Waszyngton żądanie, by zaprzestać dotowania branż związanych ze strategią „Made in China 2025”, mającą uczynić z tego kraju światowego potentata w dziedzinie wysokich technologii. USA zarzucają Chinom, że zmuszają zagraniczne firmy do przekazywania swojej własności intelektualnej w takich branżach jak robotyka, lotnictwo czy sztuczna inteligencja.

Wcześniej Pekin oferował Waszyngtonowi zmniejszenie nadwyżki handlowej o 50 mld USD, m.in. poprzez import większej ilości amerykańskiego skroplonego gazu (LNG), płodów rolnych, półprzewodników i towarów luksusowych - powiedziało źródło. Zgodnie z tą propozycją Chiny miałyby również szybciej otwierać swój sektor finansowy i ułatwić dostęp amerykańskich firm do rosnącego rynku e-commerce.

Liu miał przekazać urzędnikom, że prezydent Xi Jinping jest gotowy do stanowczych działań odwetowych, jeśli Trump będzie dążył do wojny celnej. Chiny są skłonne prowadzić negocjacje, ale nie będą ich inicjować - powiedział rozmówca, cytując wicepremiera.

Trump optymistycznie wypowiadał się w poniedziałek na temat możliwości zawarcia umowy z Chinami, oceniając, że prawdopodobnie do tego dojdzie.

Prezydent Xi zapewniał we wtorek, że Chiny znacznie rozszerzą dostęp do swojego rynku, obniżą w tym roku cła na importowane samochody, wzmocnią ochronę własności intelektualnej i jak najszybciej rozluźnią ograniczenia udziałów zagranicznych firm w działających w kraju spółkach produkujących samochody. Przemawiając na gospodarczym Forum Boao dla Azji, ocenił te działania jako nowy etap otwierania się Chin.

Przedstawiciele międzynarodowego biznesu ocenili przemówienie Xi jako zapowiedź ustępstw i wstęp do łagodzenia sporu handlowego. Komentatorzy zwracali jednak uwagę, że większość z tych obietnic padała już wcześniej z ust chińskich dygnitarzy, a zapowiadane reformy nie przebiegają w zadowalającym tempie.

Waszyngton ogłosił niedawno listę ok. 1300 chińskich towarów, których import do USA wyceniany jest na ok. 50 mld USD rocznie, a które zamierza objąć cłami, by ukarać Pekin za stosowanie polityki wymuszania transferu technologii. Władze ChRL odrzucają oskarżenia i obwiniają Trumpa o próby wszczęcia wojny celnej, o protekcjonizm i unilateralizm.

Chiny natychmiast odpowiedziały na tę listę własnym zestawieniem produktów amerykańskich o zbliżonej wartości, które mogą obłożyć taryfami odwetowymi. Trump uznał to za nieuczciwe i zagroził rozszerzeniem ceł na kolejne chińskie towary wyceniane na 100 mld USD rocznie, na co Pekin oświadczył, że będzie bronił swoich interesów bez względu na koszty, i zapowiedział stanowczy odwet.

Na amerykańskiej liście znalazły się towary objęte strategią „Made in China 2025”. W zestawieniu chińskim uwzględniono m.in. produkowane w USA samoloty oraz soję - największy rolniczy towar eksportowy Stanów Zjednoczonych do ChRL. Datę wejścia w życie chińskich ceł odwetowych uzależniono od wprowadzenia taryf amerykańskich, a te z kolei mogą zacząć obowiązywać po upływie 60 dni od publikacji listy.

PAP, mw

Komentarze