Informacje

Mieszkanie plus: czynsze niższe od rynkowych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 19 kwietnia 2018
  • 16:22
  • 2
  • Tagi: biznes czynsz mieszkalnictwo mieszkania Mieszkanie plus rynek mieszkaniowy wynajem
  • Powiększ tekst

W Mieszkaniu plus czynsze nie będą regulowane przez państwo, ale będą niższe niż aktualne na rynku - powiedział Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. Dodał, że obniżenie cen rynkowych będzie możliwe dzięki projektowanej specustawie mieszkaniowej.

W czwartek minister środowiska Henryk Kowalczyk przyznał, że w 2016 roku program Mieszkanie plus miał inny kształt - np. koszt wynajmu mieszkania miał wynosić od 10-20 zł za metr kwadratowy.

Natomiast te zamiary mogłyby się spełnić, jeślibyśmy w to włożyli grunty Skarbu Państwa jako udział w budownictwie - tłumaczył.

Zmieniło się podejście i filozofia programu Mieszkanie plus i będzie on funkcjonował na normalnych warunkach rynkowych, natomiast dla najuboższych planowane są dopłaty do czynszów - powiedział.

Dodał, że „ceny najmu będą cenami rynkowymi”.

Wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń przyznał, że w programie Mieszkanie plus „inwestycje powstają na zasadach rynkowych”. Jak zaznaczył „w tym budownictwie czynsze nie będą regulowane obligatoryjnie przez państwo, ale będą niższe niż aktualne na rynku”. Jako przykład podał cenę najmu w Białej Podlaskiej czy Jarocinie, która wynosi ok. 12 zł.

Mieścimy się w założeniach - powiedział.

Prowadzimy prace nad specustawą mieszkaniową, która zwiększy podaż gruntów i w ten sposób wpłynie na ceny terenów inwestycyjnych, co przełoży się na niższe ceny czynszu - dodał wiceszef MIiR.

Przypomniał, że rząd od przyszłego roku wprowadza dodatkowo system dopłat do czynszu w ramach Mieszkania plus.

Osoby spełniające kryteria dochodowe otrzymają przez 9 lat dopłatę zmniejszającą wysokość płaconego czynszu. Ta dopłata, w zależności np. od liczby osób w rodzinie, może wynieść nawet ok. 500 zł - powiedział.

Soboń przypomniał, że wśród działań w pakiecie Mieszkanie plus jest 6,2 mld zł na wsparcie gmin w realizacji budownictwa komunalnego do 2025 r. To - jak zakłada rząd - ma umożliwić powstanie 177 tys. mieszkań o dostępnym czynszu.

Program Mieszkanie plus działa w dwóch obszarach: społeczny realizuje Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach programów Społecznego Budownictwa Czynszowego oraz wsparcia budownictwa socjalnego i komunalnego. Za komercyjny zaś odpowiada Bank Gospodarstwa Krajowego Nieruchomości BGKN. Obecnie spółka ta ma w budowie około 2 tys. mieszkań, kolejne 25 tys. jest w przygotowaniu. Budowy trwają m.in. w Białej Podlaskiej, Jarocinie, Katowicach, Wałbrzychu i Gdyni.

Do jarocińskiego Mieszkania plus lokatorzy będą mogli wprowadzać się już od 24 kwietnia. Będą to pierwsze mieszkania oddane do użytku w ramach rządowego programu.

W ramach wsparcia programu Mieszkanie plus rząd przedstawił dwa projekty ustaw. Pierwszy z nich to tzw. specustawa mieszkaniowa, która w połowie marca została skierowana do konsultacji publicznych. Za jej realizację odpowiada Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Projekt ustawy zakłada usprawnienie procesu przygotowania inwestycji - w zakresie pozyskiwania dostępu do terenu, a także przyspieszenie wydawania decyzji administracyjnych.

Dzięki projektowanym zmianom inwestorzy będą mieli możliwość lokalizacji inwestycji mieszkaniowych za zgodą Rady Gminy w uproszczonym trybie. Projektowana regulacja zakłada, iż decyzja ws. lokalizacji tej inwestycji będzie wydawana w terminie 45 dni od dnia złożenia stosownego wniosku. Za niedotrzymanie terminu wojewodowie będą mogli zostać ukarani grzywną w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki w wydaniu decyzji.

Ponadto projekt zakłada uproszczenie i przyspieszenie procesu inwestycyjnego w zakresie inwestycji mieszkaniowych lub towarzyszących poprzez możliwość uzyskania - w ramach decyzji o pozwoleniu na budowę - zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, a także zezwolenia na zakładanie i przeprowadzanie ciągów, przewodów, urządzeń i obiektów niezbędnych do korzystania z inwestycji mieszkaniowej.

Z kolei pod koniec marca rząd zaproponował projekt, dzięki któremu najemcy lokali mogliby otrzymać dopłaty do czynszów. Zgodnie z nim dopłaty mają być adresowane do gospodarstw domowych o określonym limicie dochodów. Gospodarstwo domowe jednoosobowe będzie mogło ubiegać się o dopłatę, jeżeli jego średni miesięczny dochód nie przekracza 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej publikowanego przez GUS.

Za każdą kolejną osobę w gospodarstwie domowym limit 60 proc. jest zwiększany o 30 pkt. proc. Oznacza to, że w przypadku dwuosobowego gospodarstwa limit wynosi 90 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, a w przypadku trzyosobowego - 120 proc.

Wysokość dopłat będzie zależała od kosztów budownictwa mieszkaniowego na danym terenie, oraz powierzchni mieszkania. Im liczniejsze gospodarstwo, tym wyższe mają być dopłaty.

O dopłaty będzie można się ubiegać w przypadku mieszkań po raz pierwszy zasiedlanych - wtedy gdy zasiedlenie miało miejsce w ciągu 12 miesięcy od dnia zakończenia inwestycji mieszkaniowej. Dopłaty będą przyznawane na dziewięć lat. Po trzech i sześciu latach mają być stopniowo zmniejszane. Dodatkowo co trzy lata beneficjenci będą weryfikowani. Kryteria pierwszeństwa ws. dopłat do czynszów określi rada gminy w drodze uchwały. Rada gminy będzie miała do dyspozycji zawarty w ustawie katalog, z którego będzie wybierała najważniejsze dla niej kryteria.

Rząd planuje, że pierwsze dopłaty miałyby być przyznawane w 2019 r., na ten cel przewidziano 400 mln zł, w 2020 roku - 800 mln zł, w 2021 roku - 1,2 mld zł, w 2022 roku - 1,6 mld zł, a począwszy od 2023 roku do 2027 roku - 2 mld zł rocznie.

Podczas kwietniowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w 2019 r. ma być w budowie 100 tys. mieszkań w ramach programu Mieszkanie plus.

Lokale w Mieszkaniu plus mają również powstawać przy udziale Ministerstwa Środowiska z wykorzystaniem gruntów Lasów Państwowych. Miałyby być to domy budowane z drewna. Pierwsze takie domy - jak wynika z zapowiedzi szef MŚ Henryka Kowalczyka - mają powstać jeszcze w tym roku na południu Polski. Kowalczyk zapowiedział także, że w 2019 roku zostaną wybudowane drewniane domy jedno- i wielorodzinne dla 5 tys. rodzin.

Na podst. PAP

Komentarze