Informacje

Konsumpcja nadal napędza wzrost gospodarczy

br

  • 15 maja 2018
  • 16:54
  • 2
  • Tagi: biznes ceny finanse gospodarka GUS inflacja inflacja bazowa PKB RPP żywność
  • Powiększ tekst

Ekonomiści oceniają, że konsumpcja nadal pozostaje głównym składnikiem wzrostu gospodarczego. GUS poinformował dzisiaj, że w I kw. 2018 r. PKB wzrósł o 5,1 proc.

W komunikacie GUS czytamy, że według szybkiego szacunku produkt krajowy brutto (PKB) niewyrównany sezonowo w I kwartale 2018 roku był realnie wyższy o 5,1 proc. w porównaniu z I kwartałem 2017 r. () W I kwartale 2018 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zwiększył się realnie o 1,6 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 4,9 proc. Czytaj także: Gospodarka nie zwalnia. Wzrost PKB ponad 5 proc.

Struktura wzrostu nie jest jeszcze znana jednak oceniamy, że głównym komponentem tworzącym PKB pozostała konsumpcja, której wzrost mógł wyraźnie przekroczyć 5 proc. r/r. Początek roku przyniósł tez najprawdopodobniej przyspieszenie inwestycji, które napędzane sektorem publicznym mogły rosnąć w tempie blisko 6 - 8 proc. r/r. Zakładając stopniowy wzrost inwestycji, kolejne kwartały powinny przynieść utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, które naszym zdaniem może wyraźniej zwolnić dopiero na sam koniec roku z uwagi na możliwe osłabienie koniunktury w otoczeniu zewnętrznym – ocenia Paweł Radwański, główny ekonomista Raiffeisen Polbank.

Jakub Rybacki, ekonomista ING BSK mówi o dwucyfrowym – jego zadaniem – wzroście inwestycji.

W naszej ocenie wysokie tempo wzrostu to efekt dynamiki konsumpcji prywatnej zbliżonej do 5 proc. r/r., dwucyfrowego wzrostu inwestycji (oczekujemy przyśpieszenia do 12 proc. r/r wobec 5,4 proc. r/r w IV kw. 2017 r. po istotnej rewizji w dół) i znacznie lepszej względem naszych oczekiwań kontrybucji eksportu netto (najprawdopodobniej bliskiej 0 pkt.proc.) - uważa Rybacki.

Jego zdaniem tak wysokiego tempa wzrostu nie uda się utrzymać w kolejnych kwartałach.

Spodziewamy się spowolnienia do ok. 4,6 proc. r/r w II kw. 2018 r. oraz 4 proc. r/r średnio w drugiej połowie roku – komentuje Rybacki.

Ekonomiści BOŚ prognozują, że PKB – przy niższej dynamice wzrostu w II kw., w całym 2018 r. wzrośnie o 4,3 proc.

W kolejnych kwartałach oczekujemy obniżenia dynamiki PKB zakładając: lekkie wyhamowanie wzrostu produkcji eksportowej w warunkach spowolnienia wzrostu gospodarczego na świecie, w tym przede wszystkim w strefie euro, wolniejsze tempo wzrostu inwestycji publicznych, biorąc pod uwagę zdecydowanie wolniejszy wzrost wydatków sektora JST w ostatnich miesiącach roku w związku z kumulacją tych wydatków w I poł. roku przed jesiennymi wyborami samorządowymi, lekkie wyhamowanie wzrostu spożycia gospodarstw domowych, przy opóźnionych efektach spadku dynamiki dochodów gospodarstw domowych - oczekują analitycy BOŚ.

Zdaniem analityków PKO BP obecny rok będzie dla gospodarki równie dobry jak miniony, a wzrost gospodarczy utrzyma się na poziomie 4,6 proc.

Dane o sprzedaży detalicznej sugerują, że dynamika konsumpcji prywatnej wzrosła w I kw. 2018 r. do 5,2 proc. r/r. Dane o produkcji budowlano-montażowej są spójne ze wzrostem inwestycji przekraczającym 10 proc. r/r. – szacują ekonomiści PKO BP.

GUS potwierdził dzisiaj także swoje wstępne prognozy kwietniowej inflacji. Wskaźnik cen towarów i usług wyniósł 1,6 proc. Czytaj także: GUS potwierdził kwietniową inflację

Struktura zrewidowanych danych wskazuje na ryzyko spadku inflacji bazowej do zaledwie 0,5 proc. r/r wobec 0,6 proc. szacowanych na podstawie odczytu flash. Opublikowane dane wskazały bowiem na większą rolę żywności i napojów, których ceny ostatecznie wzrosły o 0,4 proc. m/m wobec 0,3 proc. m/m wstępnie szacowanych przez GUS – ocenia Radwański.

I dodaje, że te oznaki bezinflacyjnego wzrostu gospodarczego będą utwierdzać Radę Polityki Pieniężnej w przekonaniu o słuszności dotychczasowej, łagodnej retoryki.

Część członków gremium może jednak z niepokojem patrzeć na ostatni wzrost cen ropy naftowej, przebiegający równolegle z osłabieniem złotego. Utrzymanie się obecnych cen paliw i słabości złotego do końca br. jest wprawdzie mało prawdopodobne, jednak warto podkreślić, że w takim scenariuszu inflacja CPI mogłaby zbliżyć się do 3 proc. już na początku przyszłego roku, co z pewnością rozbudzi dyskusję o konieczności dostosowania polityki pieniężnej – komentuje główny ekonomista Raiffeisen Polbank

Ekonomiści ING BSK podobnie oceniają słaby wpływ dzisiejszych danych na dotychczasową retorykę RPP.

Spodziewamy się powtórzenia zapewnień, że stopy procentowe pozostaną niezmienione do końca 2019. Prezes NBP A.Glapiński najprawdopodobniej podkreśli również niższe prawdopodobieństwo podwyżek w roku 2020 – pisze w komentarzu Rybacki.

Komentarze