Informacje

Wyłudził 22 mln, "wyprał" 67 mln, nie trafił do aresztu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 14 czerwca 2018
  • 07:23
  • 0
  • Tagi: areszt biznes bydgoszcz finanse grupa przestepcza pranie pieniędzy sąd vat wyłudzenia
  • Powiększ tekst

W Bydgoszczy zatrzymano mężczyznę, który - według prokuratury - był członkiem grupy przestępczej wyłudzającej VAT i piorącej brudne pieniądze. Gdańska prokuratura zarzuciła mu udział w wyłudzeniu 22 mln zł VAT i „praniu” ponad 67 mln zł.

Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiego oddziału CBŚP na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Rzecznik prasowy tej prokuratury - Maciej Załęski, poinformował, że zatrzymanemu postawiono zarzuty „wystawienia ponad tysiąca pustych faktur, które posłużyły do uszczuplenia należności podatkowych w wysokości sięgającej 22,2 mln zł, werbowania osób zajmujących się pozorowaniem działalności gospodarczej oraz prania pieniędzy w łącznej wysokości ponad 67 milionów złotych”.

Załęski wyjaśnił, że mężczyzna miał dopuścić się przestępstw działając w grupie przestępczej. Podejrzanemu grozi kara do 10 lat więzienia.

Rzecznik dodał, że podejrzanego zatrzymano w niedzielę, a po przewiezieniu go do Gdańska i postawieniu zarzutów, prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.

Sąd, potwierdzając zasadność zarzutów, nie podzielił jednak stanowiska prokuratury w zakresie konieczności tymczasowego aresztowania podejrzanego - powiedział Załęski, dodając, że prokuratura złoży zażalenia na decyzję sądu.

Rzecznik poinformował, że z ustaleń dokonanych w śledztwie wynika, że podejrzany był członkiem grupy przestępczej zajmującej się wyłudzeniami podatku VAT w fikcyjnym obrocie komponentami do produkcji biopaliw. Grupa miała działać między 2015 a 2016 rokiem i w tym czasie wystawiać faktury podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju: zarówno firmom rzeczywiście prowadzącym działalność, jak i tym założonym przez tzw. słupy.

Załęski wyjaśnił, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od 2016 r., a wszczęte zostało na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, w którym „wskazano transakcje mogące mieć związek z działaniami przestępczymi”.

Podjęte działania procesowe potwierdziły słuszność tych ustaleń. Kolejne sprawdzane transakcje okazywały się mieć charakter fikcyjny - zaznaczył rzecznik.

Dodał, że zatrzymany w niedzielę mężczyzna jest już szóstą osobą podejrzaną w tej sprawie. Pozostałe osoby, w tym cztery pełniące role „słupów”, były zatrzymywane sukcesywnie w ostatnich dwóch latach.

Jak poinformował rzecznik, sprawa ma charakter rozwojowy.

(PAP)

Komentarze