Informacje

Wiceminister sprawiedliwości, kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki podczas otwartego spotkania z mieszkańcami na warszawskiej Ochocie / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell
Wiceminister sprawiedliwości, kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki podczas otwartego spotkania z mieszkańcami na warszawskiej Ochocie / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell

Jaki: stolicą rządzą grupy interesów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 20 lipca 2018
  • 22:20
  • 1
  • Tagi: deweloper Patryk Jaki polityka prezydent miasta reprywatyzacja stolica Warszawa wybory
  • Powiększ tekst

Obecnie Warszawą rządzą grupy interesów, deweloperzy i mafia reprywatyzacyjna; musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by odebrać im miasto - powiedział kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy Patryk Jaki, który spotkał się w piątek z mieszkańcami warszawskiej Ochoty.

Podczas spotkania Jaki przekonywał, że obecnie Warszawą „rządzą grupy interesów, deweloperzy i mafia reprywatyzacyjna„.

Wiceminister sprawiedliwości, kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki podczas otwartego spotkania z mieszkańcami na warszawskiej Ochocie / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell
Wiceminister sprawiedliwości, kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki podczas otwartego spotkania z mieszkańcami na warszawskiej Ochocie / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell

Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by odebrać im miasto” - mówił. Przekonywał, że przez ostatnie 12 lat władze miejskie miały 36 mld zł na inwestycje i że w tym samym czasie miasto „oddało 4,5 tys. najdroższych nieruchomości różnym hochsztaplerom”.

Mówił, że tereny miejskie w większości nie są objęte planem zagospodarowania przestrzennego; podkreślał, że to „ma charakter korupcjogenny”. „Gdy nie ma ładu przestrzennego w mieście, to jest w interesie deweloperów” - powiedział.

Jaki krytykował prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz i swojego kontrkandydata z PO Rafała Trzaskowskiego za to, że nie doprowadzili do zabudowania Placu Defilad. Przekonywał, że jest to związane m.in. z tym, że przylegające do tego placu działki „zostały rozparcelowane i zreprywatyzowane„.

Zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem Warszawy, to doprowadzi do tego, że planów zagospodarowania w mieście będzie dwa razy więcej.

Warszawa ma być miastem o charakterze europejskim, a nie będzie takie, dopóki nie będzie uczciwe” - mówił. Przekonywał, że kandydat PO na prezydenta Warszawy „do dziś nie potrafi zająć stanowiska ws. reprywatyzacji”. „To jest pewna gwarancja tego, że ta polityka będzie kontynuowana” - ocenił.

Jaki obiecał zbudowanie w stolicy pięć razy więcej mieszkań niż do tej pory, zatrzymanie „szaleństwa związanego z podwyżkami za użytkowanie wieczyste„, nowe mosty w Warszawie i budowę obwodnicy miasta.

Mówił, że chciałby doprowadzić do „pełnej żeglowności Wisły”, a także do tego, że straż miejska „przestanie ścigać seniorów, którzy sprzedają truskawki, a będzie patrolować dzielnicę„.

Zapowiadał też kompleksowy program dla seniorów. „To jest świadectwo europejskości, by taki plan mieć” - mówił, zapowiadając wprowadzenie karty „senior plus”, która zapewni osobom starszym zniżki. Mówił o budowaniu mieszkań przez miasto tak, by „parter był przeznaczony dla seniorów” i seniorzy nie musieli walczyć z barierami architektonicznymi.

Obiecywał też budowę „budynków wytchnieniowych” dla opiekunów osób starszych, gdzie będą oni mogli zostawić pod dobra opieką podopiecznych. Zapowiadał 24-godzinne usługi pediatryczne, promowanie zdrowej żywności.

Mówił, że „nie wydałby choćby złotówki na ideologię”, w tym na edukację seksualną, będzie natomiast promować dziedzictwo narodowe m.in. budując Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Przekonywał, że Trzaskowski jest związany ze środowiskiem „które śmieje się z dziedzictwa narodowego”.

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki odpowiada na pytania mieszkańców warszawskiej dzielnicy Ochota / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell
Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki odpowiada na pytania mieszkańców warszawskiej dzielnicy Ochota / autor: fot. PAP/Tomasz Gzell

Mieszkańcy pytali m.in. o to, czy zwróci się do prezydenta o zawetowanie tzw. lex deweloper. Jaki odpowiedział, że choć uważa te przepisy za niedoskonałe, to - jak ocenił - nie są one tak szkodliwe jak się niektórym zdaje. Przekonywał, że plany urbanistyczne, o których jest mowa w ustawie, mogą być, tak jak miejscowe plany zagospodarowania, blokowane przez radę miasta.

Pytany o tereny Reduty Ordona, zapewnił, że się tym terenem zajmie, jeśli zostanie prezydentem miasta i nie pozwoli „na zakusy deweloperów na tym terenie”.

Inne pytanie dotyczyło tego, kiedy zostanie uchwalona tzw. duża ustawa reprywatyzacyjna. „Przygotowałem projekt, ale ja nie jestem premierem. Mam nadzieję, że ona ruszy, ale niestety są problemy międzynarodowe” - odpowiedział.

Wiktoria Nicałek (PAP), sek

Komentarze