Informacje

W Tygodniku ,,Sieci”: Będzie weto?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 12 sierpnia 2018
  • 17:09
  • 4
  • Tagi: Andrzej Duda ordynacja Parlament Europejski polityka prawo prezydent weto wybory
  • Powiększ tekst

Utrwalanie wojny polsko-polskiej i spychanie na margines wyborców mniejszych partii to najważniejsze wątpliwości prezydenta wobec nowej ordynacji wyborczej do europarlamentu – pisze Piotr Skwieciński.

Na łamach nowego numeru tygodnika „Sieci” Piotr Skwieciński komentuje zapowiedź zawetowania nowej ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Stawia pytanie - Dlaczego prezydent, który nie tylko wywodzi się z PiS, lecz również nadal czuje się częścią tego obozu, chce zawetować ordynację?

Według prezydenta i jego współpracowników ordynacja obecna, rzecz jasna, sama z siebie nie sprzyja wygaszeniu ani załagodzeniu konfliktu. Natomiast ordynacja, uchwalona przez parlamentarną większość wprost utrwalałaby jego trwanie – poprzez wymuszenie tworzenia i utrzymywania dwóch bloków narzucałaby bowiem rzeczywistość konfrontacyjną. Zwiększałaby jeszcze zainteresowanie tych bloków trwaniem polsko-polskiej wojny. Czyniłaby więc tę wojnę strukturalną, immanentną. Druga wątpliwość prezydenta wiąże się z pokrewnym faktem – z realnym odbieraniem przez nową ordynację możliwości zdobycia reprezentacji w PE przez mniejsze ugrupowania – ocenia Skwieciński i dodaje: - Trzecia zaś wątpliwość prezydenta dotyczy perspektyw wyborczych formacji rządzącej. Nowa ordynacja to potężny impuls, skłaniający opozycję do jednoczenia się, które leży w oczywistej sprzeczności z interesami PiS. Oczywiście nie wybory europejskie są tutaj ważne, tylko krajowe, jednak ewentualne wcześniejsze przełamanie międzypartyjnych, międzyśrodowiskowych, a wreszcie dzielących poszczególnych polityków barier uprawdopodobniałoby zawarcie przez opozycję koalicji również przed wyborami parlamentarnymi. A ewentualny sukces zjednoczonej opozycji w wyborach do PE skłaniałby do powtórzenia tegoż scenariusza w wyborach krajowych. Wpłynąłby też uskrzydlająco i na działaczy, i na wyborców opozycji, bo sukces często rodzi sukces – pisze publicysta.

Autor tekstu w zapowiedzi prezydenckiego weta dostrzega także działania, które mogłyby doprowadzić do wzmocnienia pozycji głowy państwa.

Już od momentu, w którym prezydent pogodził się z własnym obozem w kwestii ustaw sądowych, jest konsekwentnie na powrót traktowany przez szeroko rozumianą opozycję (zarówno tę partyjną, jak i medialną, wreszcie – tę prawniczą) jako „Adrian” – marionetka w rękach prezesa Kaczyńskiego. Propaganda ta jest instrumentalna i uprawiana w złej wierze. […] Weto wobec ordynacji odwróciłoby sytuację; udowodniło samodzielność prezydenta wszystkim, którzy nie mają zamkniętych oczu. To leżałoby – z przyczyn opisanych powyżej – w interesie obozu IV RP; rozbrajałoby bowiem w jakimś stopniu skłonność części potencjalnego zaplecza opozycji do determinacji. Leżałoby jednak również w interesie samego Dudy – bo dla reelekcji potrzebuje on wyjścia poza elektorat PiS.

Czy nowa ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego zakończy się prezydenckim wetem? - więcej na temat w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 13 sierpnia, także w formie e-wydania na www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.

Komentarze