Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Związkowcy protestują przeciw wspieraniu niemieckiej armii zamiast polskiego przemysłu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 lipca 2013
  • 12:09
  • 1
  • Tagi: armia armia polska biznes czołg Leopard Niemcy Polska przemysł przemysł zbrojeniowy Rząd zbrojeniówka Związek zawodowy
  • Powiększ tekst

Regionalna Sekcja Przemysłu Zbrojeniowego NSZZ Solidarność zaapelowała do premiera Donalda Tuska i szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka o rezygnację z planów sprowadzenia do Polski starych, niemieckich czołgów Leopard. Zdaniem związkowców środki na modernizację wozów, zamiast trafić do polskich firm zbrojeniowych, zasilą głównie niemiecki przemysł.

Obecnie polska armia posiada 128 przestarzałych czołgów Leopard 2A4. Zgodnie z zapowiedziami resortu obrony narodowej najprawdopodobniej jeszcze w tym roku wojsko dokupi za Odrą drugie tyle Leopardów w nieco nowszej wersji 2A5. Wartość transakcji szacuje się na ok. 100 mln. euro. Przedstawiciele MON zapewniają, że modernizacją czołgów zajmą się polskie firmy w tym zwłaszcza Bumar-Łabędy.

- Tak się jednak nie stanie, bo Niemcy nie oddadzą nam przecież dokumentacji remontowej. Najprawdopodobniej będzie tak, że oni wykonają pracę modernizacyjne u siebie, a my zajmiemy się wyłącznie montażem. W efekcie na każde wydane 10 zł tylko złotówka zostanie w Polsce

- tłumaczy Zdzisław Goliszewski, szef Solidarności w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach.

Razem z Leopardami do Polski ma trafić ok. 50 wozów towarzyszących, służących do obsługi czołgów.

- To są stare jednostki, których nie da się zmodernizować. Ich rolę z powodzeniem mogłyby za to spełniać produkowane w Łabędach znacznie nowocześniejsze wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3

- mówi Goliszewski.

W piśmie do premiera i szefa MON związkowcy wskazali również, że zakup Leopardów w połączeniu z zapowiadanymi cięciami budżetowymi stawia pod znakiem zapytania zapowiadany od wielu miesięcy program budowy nowego polskiego czołgu podstawowego.

Oszczędności w kasie MON najbardziej dotkną właśnie zakłady z grupy Bumar, do których trafia 60 proc. pieniędzy wydawanych przez wojsko na zamówienia krajowe.

- 28 maja ogłoszono przetarg na remont 13 czołgów PT-91. Łabędy są jedynym zakładem w Polsce przystosowanym do realizacji tego zamówienia. Następnie przetarg unieważniono i nie wiadomo, czy zostanie on wznowiony z uwagi na oszczędności w resorcie

- zaznacza przewodniczący.

(on)

Komentarze