Informacje

kopalnia węgla / autor: pixabay
kopalnia węgla / autor: pixabay

Finlandia odchodzi od węgla

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 19 października 2018
  • 07:34
  • 4
  • Tagi: ciepłownictwo elektroenergetyka energetyka energia finlandia paliwa węgiel
  • Powiększ tekst

Rząd Finlandii chce, by wykorzystanie węgla kamiennego do produkcji energii elektrycznej oraz cieplnej było w Finlandii zakazane od maja 2029 r. - wynika z przedstawionej w czwartek części strategii klimatycznej. Strategią zajmie się parlament.

Zakaz spalania węgla miałby znaczenie szczególnie dla dużych miast, jak Helsinki, gdzie sieci ciepłownicze korzystają głównie z tego surowca energetycznego.

Jeśli chodzi o węgiel kamienny, chcemy być w czołówce krajów, które wycofują się z jego użycia, ponieważ jest to dla nas także znaczące działanie na rzecz klimatu - powiedział minister budownictwa mieszkaniowego, energetyki i ochrony środowiska Kimmo Tiilikainen, przypominając, że Finlandia była jednym z założycieli koalicji antywęglowej (Powering Past Coal Alliance), powołanej w Bonn w 2017 r. przez ponad 20 krajów.

Propozycja wprowadzenia zakazu spalania węgla kamiennego od 1 maja 2029 r. trafiła w czwartek do parlamentu. Oczekuje się, że zostanie rozpatrzona na początku przyszłego roku.

Celem długoterminowej polityki energetycznej jest to, aby Finlandia stopniowo wycofywała się z wykorzystywania surowców kopalnych w produkcji energii i przeszła na bezemisyjny system energetyczny - podkreślono w komunikacie rządu.

Według szacunków zakaz użycia węgla kamiennego zmniejszy emisję dwutlenku węgla w Finlandii rocznie o milion ton. Równocześnie ograniczono by emisję dwutlenku siarki.

Przedstawiona w czwartek strategia rządu zakłada też większe wykorzystanie biopaliw.

Według danych fińskiego urzędu statystycznego za 2017 r., w porównaniu z 1990 r. ilość zanieczyszczeń związanych z emisją gazów cieplarnianych zmniejszyła się w Finlandii o 21 proc. Blisko 75 proc. wszystkich zanieczyszczeń emisyjnych pochodziło z sektora energetycznego.

AR/PAP

Komentarze