Informacje

bundestag / autor: pixabay
bundestag / autor: pixabay

Niemcy "kneblują" wojskowych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 21 października 2018
  • 18:42
  • 2
  • Tagi: niemcy parlamentarzyści prawo wojsko żołnierze
  • Powiększ tekst

Niemiecki resort obrony, kierowany przez Ursulę von der Leyen (CDU) zabronił żołnierzom i urzędnikom Bundeswehry samodzielnych kontaktów z deputowanymi do Bundestagu - poinformował „Welt Am Sonntag”.

Gazeta powołuje się na poufne pismo referatu parlamentarnego w resorcie obrony do pracowników tego ministerstwa.

Niemieckie partie opozycyjne nie kryją oburzenia i mówią o „kneblowaniu” wojskowych. Twierdzą, że zakaz jest reakcją minister von der Leyen na krytykę Federalnego Trybunału Obrachunkowego (odpowiednik NIK), dotyczącą nieprawidłowości przy angażowaniu doradców w jej ministerstwie.

Zdaniem „Welt am Sonntag” „ta próba zaostrzenia kontroli nad przepływem informacji świadczy o wielkiej nerwowości” w ministerstwie.

Rzecznik resortu obrony oświadczył, że chodzi o nieuzgodnionego z kierownictwem wewnętrznego maila rozesłanego przez jedną z pracownic. Podkreślił, że doszukiwanie się związku z wyjaśnianiem kwestii spornych dotyczących usług doradczych „jest błędne i ministerstwo zdecydowanie to odrzuca”.

Welt am Sonntag” twierdzi, że w rozesłanym w środę mailu przypomniano pracownikom resortu obrony o obowiązku zgłaszania referatowi parlamentarnemu „prośby o rozmowy” ze strony parlamentu. Podkreślono też, że na rozmowę o charakterze służbowym z deputowanymi z zasady potrzebna jest zgoda właściwego sekretarza stanu. Jednocześnie wskazano, że dotyczy to nie tylko ministerstwa, lecz także „podległych instancji/urzędów”. Oznacza to, jak pisze gazeta, że żaden żołnierz nie mógłby bez zezwolenia rozmawiać z deputowanym.

Przewodniczący parlamentarnej komisji obrony Wolfgang Hellmich powiedział gazecie: „Nie możemy tego tolerować. Będziemy obstawać przy naszym prawie do rozmawiania z naszymi żołnierzami”. Deputowany Zielonych Tobias Lindner powiedział, że „ministerstwo, które zawsze chwaliło się swoją transparentnością, nakłada teraz knebel żołnierzom i pracownikom”.

AR/PAP

Komentarze