Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Ukraińska misja szefa polskiego MSZ

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 30 listopada 2018
  • 09:23
  • 2
  • Tagi: dyplomacja gospodarka Jacek Czaputowicz MSZ Polityka Ukraina
  • Powiększ tekst

Dziś z dwudniową wizytą do Kijowa udaje się szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. Ma tam zaplanowane spotkania z przedstawicielami władz Ukrainy, w tym z ministrem spraw zagranicznych Pawłem Klimkinem, wręczenie nagrody „Pro Dignitate Humana” i złożenie wieńców na cmentarzu w Bykowni.

Jak poinformował MSZ w komunikacie, podczas wizyty Czaputowicza zostaną omówione zagadnienia z obszaru dwustronnej współpracy politycznej oraz kwestie związane z niedawnymi wydarzeniami na Morzu Azowskim. „Będzie to pierwsza wizyta ministra spraw zagranicznych państw członkowskich UE na Ukrainie od czasu wybuchu kryzysu związanego z agresywnymi działaniami Rosji na Morzu Azowskim” - podkreślił resort spraw zagranicznych.

Minister Czaputowicz złoży również wieńce na polskim cmentarzu wojennym w Bykowni, gdzie spoczywają szczątki Polaków zamordowanych przez NKWD w 1940 r., a także pod pomnikiem upamiętniającym ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie.

Szef polskiej dyplomacji wręczy ponadto nagrodę „Pro Dignitate Humana” przedstawicielom rodziny Ołeha Sencowa, przyznaną za jego walkę o zwolnienie obywateli Ukrainy przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach.

W Kijowie minister spraw zagranicznych weźmie także udział w posiedzeniu Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa. Celem tej organizacji jest zacieśnienie kontaktów między Polską i Ukrainą, a także umocnienie procesu zbliżenia i pojednania obu narodów.

Wizyta Czaputowicza w stolicy Ukrainy będzie miała miejsce niespełna tydzień po tym, jak w Cieśninie Kerczeńskiej rosyjskie siły specjalne ostrzelały i zajęły trzy małe ukraińskie okręty, płynące z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Według władz rosyjskich, okręty wpłynęły na jej wody terytorialne, czyli 12-milowy pas wód przybrzeżnych. Ukraina uznała z kolei działania Rosji za akt agresji. W poniedziałek Ukraina ogłosiła 30-dniowy stan wojenny na części swych terytoriów: obszarach graniczących z Rosją i separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz w obwodach leżących nad Morzem Czarnym i Azowskim.

Polskie MSZ w wydanym w niedzielę oświadczeniu potępiło agresywne działania Rosji, wzywając jej władze do poszanowania prawa międzynarodowego, a obie strony konfliktu - do wstrzemięźliwości w obliczu sytuacji, która może zagrozić stabilności bezpieczeństwa europejskiego. Resort ocenił jednocześnie, że „dramatyczna eskalacja napięcia na wodach Morza Azowskiego” ma swoje źródła w „konsekwentnym łamaniu przez Federację Rosyjską podstawowych zasad prawa międzynarodowego, w tym naruszenia integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy”.

W poniedziałek o zaistniałej sytuacji prezydent Ukrainy Petro Poroszenko rozmawiał telefonicznie z prezydentem Andrzejem Dudą. Z kolei w środę szef polskiej dyplomacji odbył rozmowę telefoniczną na temat wydarzeń na Morzu Azowskim z wysoką przedstawiciel UE ds. międzynarodowych Federiką Mogherini. Czaputowicz wskazał w niej na konieczność jasnej i zdecydowanej reakcji ze strony Unii Europejskiej w związku z działaniami Federacji Rosyjskiej.

PAP/ as/

Komentarze