Informacje

Michał Krupiński, prezes zarządu Banku Pekao S.A. / autor: fot. Andrzej Wiktor
Michał Krupiński, prezes zarządu Banku Pekao S.A. / autor: fot. Andrzej Wiktor

Wykorzystajmy swoją szansę

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • 31 grudnia 2018
  • 17:29
  • 1
  • Tagi: banki bankowość Bank Pekao S.A. finanse Gazeta Bankowa innowacje Michał Krupiński Polski Kompas Polski Kompas 2018 rewolucja cyfrowa rynek finansowy
  • Powiększ tekst

Tak zwana czwarta rewolucja przemysłowa to ogromna szansa dla Polski. Historia nie pozwoliła nam uczestniczyć w poprzednich wielkich procesach gospodarczych i budować w ten sposób zamożności naszego kraju. Zawsze musieliśmy gonić innych. Teraz reguły gry się zmieniają, mniej będzie się liczyła siła przemysłu, a ważniejszy będzie zaawansowany kapitał intelektualny – pisze w „Polskim Kompasie 2018” Michał Krupiński, prezes zarządu Banku Pekao S.A.

Historia Polski tak nieszczęśliwe się potoczyła, że nasz kraj nie mógł uczestniczyć w wielkich procesach gospodarczych, które miały miejsce na kontynencie europejskim zarówno pod koniec XVIII w. (pierwsza rewolucja przemysłowa), jak i na przełomie XIX oraz XX w. (druga rewolucja przemysłowa, związana z elektryfikacją i pierwszymi dużymi liniami produkcyjnymi). Dwie dekady rozwoju pomiędzy wojnami światowymi mimo olbrzymich gospodarczych sukcesów (powstanie nowoczesnego systemu finansowego czy Centralnego Okręgu Przemysłowego) nie pozwoliły nadrobić wszystkich opóźnień związanych ze 123 latami zaborów. Gospodarka centralnie planowana nie dała nam też w pełni skorzystać z wynalezienia tranzystora, czyli trzeciej rewolucji, tym razem elektronicznej. Teraz na naszych oczach dzieje się czwarta rewolucja. Dzięki temu, że żyjemy w wolnym kraju i sami możemy o osobie decydować, jesteśmy do niej wyjątkowo dobrze przygotowani. Sektor finansowy jest świetnym przykładem tej gotowości.

Banki pierwsze reagują na potrzeby gospodarki

Sektor finansowy zawsze najszybciej reagował na potrzeby gospodarcze kraju. 100 lat temu potrzebą było zarówno stworzenie systemu finansowego w Polsce, jak i zapewnienie obsługi bankowej milionowej rzeszy polskich obywateli, których zabory i I wojna światowa rozsiały po całym świecie. Według szacunków emigranci mogli stanowić nawet jedną czwartą wszystkich żyjących wówczas Polaków. Te powody stały za utworzeniem 89 lat temu, 17 marca 1929 r., Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna. Właśnie do obsługi licznej, polskiej imigracji Bank uruchomił zagraniczne placówki we Francji, w Palestynie, Argentynie i Stanach Zjednoczonych.

Przedwojenne zagraniczne oddziały Banku mocno stawiały na promowanie oszczędności wśród Polonii. Przy okazji zapewniając dopływ depozytów do wydrenowanej z kapitału, przez zabory i inflację, gospodarki. Polacy woleli powierzać pieniądze rodzimej instytucji finansowej, niż korzystać z usług obcych banków. „Przyjeżdżali do mnie robotnicy z zagłębia węglowego z północnej i środkowej Francji i przywozili pieniądze. Otwierałem im książeczki oszczędnościowe. Nieraz ich pytałem, czy nie wygodniej byłoby im jednak przesłać pieniądze do kraju pocztą. Odpowiadali, że wolą przyjeżdżać. U nas mogą porozmawiać po polsku. Mieli zaufanie do mnie, oczekiwali rady na temat sposobów lokowania pieniędzy. Dobrze się u nas czuli” – wspominał jeden z pracowników paryskiego oddziału, późniejszy profesor nauk ekonomicznych Stanisław Rączkowski (1912–2006).

Działalność międzynarodowa Banku trafiła w potrzeby Polaków na świecie, również tych z pierwszych stron gazet. Jednym z klientów był Jan Kiepura, artysta przedwojennych polskich scen. Natomiast w argentyńskim oddziale pracował Witold Gombrowicz.

Pekao wraca do korzeni

Po prawie 90 latach historia zatoczyła koło. Z powrotem w rękach rodzimego kapitału Bank Pekao SA zamierza oferować swoje usługi nowej fali emigracji. W ostatnich latach Polacy założyli za granicą tysiące firm (ocenia się, że w samej Wielkiej Brytanii powstało ok. 30 tys. podmiotów). Polonia zgłasza zapotrzebowanie na produkty i usługi finansowe polskiego banku. Trzeba pamiętać, że na początku działalności w obcym kraju polskie podmioty nie zawsze mogą w łatwy sposób skorzystać z miejscowego systemu finansowego. Dodatkowo wiele dużych przedsiębiorstw zakorzenionych w Polsce planuje wejście na zagraniczne rynki. To właśnie do tych klientów chce dotrzeć z ofertą Bank Pekao SA i wspomóc przy tym rządowe agencje zajmujące się wsparciem firm na zagranicznych rynkach. Pierwsze przedstawicielstwo powstanie jeszcze w tym roku w Londynie, trwają analizy dotyczące otwarcia następnej placówki w Nowym Jorku. Bank zamierza podążać za swoimi klientami po całym świecie, gdyż polskie firmy to najlepsi ambasadorzy naszego kraju.

Polskie banki technologicznym wzorem dla światowych konkurentów

Działalność międzynarodowa firm zmienia odbiór na świecie naszej gospodarki i całego kraju. To przedsiębiorcy, dla których rodzimy rynek stał się za ciasny i przestał generować perspektywy wzrostu, eksportując swoje produkty i usługi czy nawet kupując całe przedsiębiorstwa za granicą, przyczyniają się do tego, aby polska gospodarka przestała być postrzegana jako rynek wschodzący.

W zmianie wizerunku polskiej gospodarki dużą zasługę ma sektor finansowy. Rodzime banki należą do najbardziej innowacyjnych w Europie, a polskie aplikacje bankowości mobilnej są w czołówce światowych rozwiązań. To zachodnie instytucje finansowe z zazdrością patrzą na polskie rozwiązania dotyczące płatności i próbują je kopiować.

Zaawansowanie techniczne polskiego sektora bankowego nie wzięło się jednak znikąd. Przede wszystkim polski sektor finansowy wszedł w lata 90. mocno zapóźniony technologicznie. Przykładowo bankomaty, które na świecie były urządzeniami powszechnymi, pojawiły się dopiero w 1989 r. Pierwszy bankomat zainstalował Bank Pekao S.A. przy swoim oddziale na ul. Czackiego w Warszawie. Polski sektor finansowy mógł więc skorzystać z renty zapóźnienia. Banki od razu mogły inwestować w najnowsze rozwiązania, nie czekając na amortyzację technologii, które pojawiły się na rynku wcześniej. Nie bez znaczenia jest to, że w Polsce była i jest ogromna rzesza świetnie wykształconych inżynierów, którzy mogli się realizować zawodowo, projektując od podstaw najnowocześniejsze rozwiązania dla bankowości. Jestem niezmiernie dumny, że Bank, którym mam zaszczyt zarządzać, był „trendsetterem” zmian technologicznych. Pierwsza bankowość elektroniczna, pierwsze masowe wykorzystanie biometrii w bankowości, pierwsza w pełni automatyczna karta wielowalutowa to tylko niektóre przykłady wdrożeń dokonanych przez Pekao S.A. Co istotne, banki nie tylko same się unowocześniały, wciągały w ten technologiczny wyścig swoich dostawców. W Banku Pekao SA na ponad 250 dostawców usług IT aż 226 to polskie firmy, czyli potrafimy być innowacyjni.

Oczywiście potrzeba zmian technologicznych i odpowiedni kapitał intelektualny, który jest w stanie te zmiany wdrożyć, to istotne, ale nie jedyne komponenty cyfrowego sukcesu sektora finansowego. Najważniejsza jest otwartość klientów banków na nowoczesne rozwiązania, a trzeba przyznać, że polscy konsumenci wyjątkowo chętnie korzystają z najnowszych cyfrowych rozwiązań. Polaków nie trzeba było specjalnie długo przekonywać do bankowości internetowej czy płatności zbliżeniowych, których w swoim czasie byliśmy rekordzistami w Europie, a bankowanie przez smartfon stało się zdumiewająco szybko powszechną praktyką. Według najnowszych danych z banku w telefonie korzysta już prawie 10 mln klientów.

Powyższe czynniki spowodowały, że banki nie tylko bardzo szybko nadrobiły technologiczne braki, lecz nie przestały się rozwijać i zajęły pozycję światowego lidera w tym technologicznym wyścigu. Śmiało można rzec, że wykorzystały szansę, jaką daje zbliżająca się wielkimi krokami cyfrowa rewolucja.

Wykorzystajmy swoją szansę

Ta tzw. czwarta rewolucja przemysłowa to ogromna szansa dla Polski. Historia nie pozwoliła nam uczestniczyć w poprzednich wielkich procesach gospodarczych i budować w ten sposób zamożności naszego kraju. Zawsze musieliśmy gonić innych. Teraz reguły gry się zmieniają, mniej będzie się liczyła siła przemysłu, a ważniejszy będzie zaawansowany kapitał intelektualny. Polski sektor finansowy umożliwił elektroniczny dostęp do urzędów administracji publicznej. Zdalne złożenie wniosku o świadczenie z Programu Rodzina 500+, Profil Zaufany – tego by nie było bez instytucji finansowych. Polskie banki są więc gotowe na rewolucję cyfrową, są gotowe dzielić się wiedzą i doświadczeniem, tak abyśmy wszyscy skorzystali na rewolucji, która rozpoczyna się na naszych oczach. Drugiej szansy możemy już nie mieć.

Michał Krupiński, prezes zarządu Banku Pekao S.A.

Wydanie „Polskiego Kompasu 2018” dostępne jest na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

Polecamy i zachęcamy do lektury tego wyjątkowego rocznika

Komentarze